Dzień Dziecka ma w Polsce stałą datę. Historia 1 czerwca jest mniej oczywista, niż się wydaje

2026-06-01 6:00

Kolorowe festyny, prezenty i dużo uśmiechu – tak dziś kojarzy nam się 1 czerwca. Mało kto jednak wie, że historia tego święta sięga XIX wieku i wcale nie zaczęła się w Polsce. Od amerykańskiego pastora, przez tureckiego prezydenta, aż po polityczne decyzje z czasów PRL – droga do obchodów była kręta.

Skąd wziął się Dzień Dziecka? Historia 1 czerwca jest mniej oczywista, niż się wydaje

i

Autor: Pixabay.com

Kto wymyślił Dzień Dziecka? Amerykański pastor i turecki prezydent

Choć dzisiaj trudno wyobrazić sobie kalendarz bez tego święta, jego początki były skromne i miały charakter lokalny. Za pierwszą osobę, która zorganizowała specjalne obchody poświęcone najmłodszym, uważa się pastora Charlesa Leonarda. W latach 50. XIX wieku, najprawdopodobniej w 1856 lub 1857 roku, w miejscowości Chelsea w stanie Massachusetts, pastor zainicjował tak zwany Dzień Róży. Było to wydarzenie o charakterze religijnym, podczas którego chrzczono dzieci i odprawiano specjalne nabożeństwa w ich intencji. Inicjatywa ta szybko zyskała popularność w innych parafiach, kładąc podwaliny pod tradycję, która przetrwała ponad 150 lat.

Zaskoczeniem dla wielu może być fakt, że to nie Stany Zjednoczone ani żaden kraj europejski jako pierwszy wpisał Dzień Dziecka do oficjalnego kalendarza państwowego. Pionierem okazała się Turcja. Już w 1920 roku tamtejsze władze uznały 23 kwietnia za święto narodowe poświęcone dzieciom. Decyzja ta miała silny wymiar symboliczny i była związana z budowaniem nowoczesnego państwa przez Mustafę Kemala Atatürka. Tureckie podejście do celebrowania praw najmłodszych wyprzedziło globalne trendy o kilka dekad, stanowiąc do dziś niezwykle ciekawą kartę w historii dyplomacji i polityki społecznej.

Dlaczego w Polsce Dzień Dziecka jest akurat 1 czerwca?

Data, do której zdążyliśmy się przyzwyczaić, nie towarzyszyła nam od zawsze. W przedwojennej Polsce obchody organizowano w zupełnie innym czasie. Od 1929 roku Dzień Dziecka świętowano najczęściej 22 września. Był to czas powrotu do szkół i stabilizacji po letnim wypoczynku. Ówczesne święto miało jednak nieco inny przebieg niż dzisiejsze festyny. Dzień zaczynał się od uroczystej mszy świętej, a po niej w placówkach oświatowych odbywały się akademie, przedstawienia i radosne występy przygotowane przez uczniów. Atmosfera była podniosła, ale i pełna swobody, bo był to czas wolny od typowych lekcji.

Skąd więc wzięła się data 1 czerwca? Zmiana nastąpiła w 1950 roku i miała podłoże polityczne. W tamtym okresie Polska znajdowała się w strefie wpływów Związku Radzieckiego, a kraje bloku wschodniego szukały okazji do promowania własnych inicjatyw społecznych w kontrze do Zachodu. Wybór początku czerwca wiązał się z propagandową akcją zbierania podpisów pod Apelem sztokholmskim, który wzywał do zakazu broni atomowej. Święto dzieci stało się elementem tej szerokiej kampanii, mającej pokazać troskę państw socjalistycznych o bezpieczną przyszłość najmłodszych pokoleń. Mimo politycznej genezy, data ta na stałe wpisała się w polską tradycję i przetrwała ustrojowe zmiany.

Jak świętuje się na świecie? Nie wszędzie obowiązuje ta sama data

Choć w Polsce i wielu sąsiednich krajach świętujemy na początku czerwca, na arenie międzynarodowej dominuje inny termin. W 1954 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ wyznaczyło Powszechny Dzień Dziecka na 20 listopada. Wybór tej daty nie był przypadkowy – to właśnie tego dnia w 1959 roku przyjęto Deklarację Praw Dziecka, a trzydzieści lat później Konwencję o Prawach Dziecka. To właśnie w listopadzie świętuje większość państw zachodnich, w tym Francja, Kanada czy Wielka Brytania. Powoduje to, że w skali globalnej dzieci mają „swoje dni” w różnych momentach roku.

Fascynującym przykładem różnorodności są Niemcy, gdzie przez lata funkcjonowały dwa równoległe terminy. W Niemieckiej Republice Demokratycznej, podobnie jak w Polsce, świętowano 1 czerwca. Z kolei w Republice Federalnej Niemiec oficjalną datą był 20 września. Po zjednoczeniu kraju obie tradycje przetrwały w świadomości obywateli, co sprawia, że w niektórych regionach do dziś można spotkać się z podwójnymi obchodami. Jest to żywy dowód na to, jak historia polityczna potrafi ukształtować codzienne obyczaje i rodzinne uroczystości.

Jeszcze inaczej sytuacja wygląda w Japonii, gdzie tradycja silnie wiąże się z dawnymi wierzeniami i podziałem na role. Choć oficjalny Dzień Dziecka przypada tam 5 maja i jest częścią tzw. Złotego Tygodnia, historycznie istniały osobne święta dla dziewczynek (3 marca) i chłopców (właśnie 5 maja). Podczas tych dni japońskie domy zdobią specjalne lalki oraz papierowe latawce w kształcie karpi, symbolizujące siłę i wytrwałość. Pokazuje to, że niezależnie od szerokości geograficznej, potrzeba uhonorowania najmłodszych jest uniwersalna, choć przybiera najróżniejsze, często bardzo barwne formy.

CENY MIESZKAŃ CHORE! MŁODZI ZAŁAMANI. MNIE TO PRZERAŻA! BĘDZIEMY MIESZKAĆ W NAMIOTACH! - KOMENTERY