Słynna warszawska galeria idzie do wyburzenia? Zastąpi ją osiedle na tysiące mieszkańców

2026-05-06 11:36

Jedno z najbardziej rozpoznawalnych centrów handlowych w stolicy może wkrótce przestać istnieć. Na terenie obecnej Galerii Bemowo zaplanowano potężną inwestycję deweloperską, która zakłada budowę mieszkań dla tysięcy osób. Projekt wywołuje jednak olbrzymie emocje i kategoryczny sprzeciw lokalnych radnych oraz społeczności, gotowych na batalię o zablokowanie budowy.

  • Węgierski inwestor zamierza postawić kompleks mieszkaniowy na ponad 1,2 tysiąca lokali na gruntach zajmowanych obecnie przez Galerię Bemowo, z czym kategorycznie nie zgadzają się okoliczni lokatorzy i samorządowcy.
  • Główną osią sporu jest widmo utraty dostępu do kina i strefy gastronomicznej, podczas gdy radni dodatkowo punktują uciążliwe sąsiedztwo pobliskiego portu lotniczego i ryzyko hałasu.
  • Samorządowcy chcą przeforsować dokumentację w postaci mikroplanu zagospodarowania, która umożliwi zablokowanie planów inwestora i uchroni dzielnicę przed niekontrolowanym rozrostem osiedli.
  • Najbliższe miesiące pokażą, czy połączone siły samorządu i warszawiaków ocalą obiekt handlowy przed zrównaniem z ziemią.

Dziennikarze „Gazety Wyborczej” opisują narastający spór o to, jak potoczą się ostateczne losy znanego centrum zakupowego w stolicy. Działająca od ponad dwudziestu pięciu lat placówka handlowa ma zostać wyburzona, a na jej gruzach spółka deweloperska zamierza wznieść siedem potężnych budynków mieszkalnych. Właścicielem terenu od 2021 roku pozostaje węgierska firma Futureal Investment Partners. Z ich koncepcji wynika, że w nowym kompleksie znajdzie się przeszło 1,2 tysiąca apartamentów, w których docelowo zamieszkają około trzy tysiące osób. Tego typu działania to naturalna zmiana rynkowa, podczas której wyeksploatowane przestrzenie zakupowe ustępują miejsca nowoczesnej deweloperce.

Futureal Investment Partners tłumaczy plany wiekiem budynku

Na niedawnym spotkaniu komisji do spraw ładu przestrzennego przedstawiciele inwestora argumentowali, że utrzymywanie funkcjonowania budynku w jego dzisiejszej formie mija się z celem. Powołując się na relację „Gazety Wyborczej”, wysłannicy spółki przekonywali radnych, że centrum zakupowe weszło już w całkowicie schyłkową fazę swojej użyteczności, co zmusza właścicieli do całkowitej zmiany charakteru tego obszaru. Firma stanowczo zapewnia również, że wszelkie koncepcje zostały skonsultowane z Urzędem Lotnictwa Cywilnego i absolutnie nie istnieją przeciwwskazania, by wznosić tego typu osiedla nieopodal lotniska zlokalizowanego na Bemowie.

Dzielnicowi rajcy krytykują wizję dewelopera

Przedstawione opinie i oficjalne dokumenty zupełnie nie trafiają do przekonania części dzielnicowych rajców. Wytykają oni, że ta konkretna część Warszawy zupełnie nie nadaje się na tworzenie tak dużej sypialni, głównie z uwagi na bezpośrednie sąsiedztwo pasa startowego oraz idący za tym potężny hałas.

Inwestor przedstawia analizę, że natężenia hałasu w tym miejscu nie będzie, ale rzeczywistość wygląda inaczej – powiedział „Gazecie Wyborczej” radny Marek Lipiński.

Zdecydowanie mocniejszych słów na temat dotychczasowych zapewnień ze strony węgierskiej firmy użył w trakcie medialnej dyskusji inny przedstawiciel rady dzielnicy, Maksymilian Ciszkowski.

Wciskali nam kit, że balkony będą zabudowane szybami i w mieszkaniach nic nie będzie słychać – stwierdził w rozmowie z dziennikiem.

Warszawiacy walczą o zachowanie kina i restauracji

Oś narastającego konfliktu wykracza daleko poza same kwestie budowlane. Dla lokalnej społeczności Galeria Bemowo to kluczowy punkt spotkań i dostępu do usług publicznych, bez którego życie w okolicy ulegnie pogorszeniu. Przedstawiciele samorządu przypominają, że to de facto jedno z niezwykle rzadkich miejsc w tej części miasta, które gwarantuje mieszkańcom dostęp do rzetelnej oferty kinowej, lokali gastronomicznych czy stref z rozrywką.

Likwidacja Galerii Bemowo odbyłaby się ze szkodą dla lokalnej społeczności. Działa tu jedyne na Bemowie kino, jedyne większe centrum handlowe, są kręgle, bilard, restauracje – mówił „Wyborczej” radny Ciszkowski.

Urzędniczy mikroplan ma zatrzymać inwestycję

Osoby protestujące przeciwko tej gigantycznej budowie absolutnie nie zamierzają polegać wyłącznie na głośnym wyrażaniu swojego oburzenia. Radni planują szybko wykorzystać twarde mechanizmy planistyczne, które dają szansę na solidne zahamowanie lub wręcz całkowite anulowanie inwestycji. Już podczas zaplanowanej sesji rady dzielnicy ma zostać poddana pod głosowanie uchwała uruchamiająca tworzenie tak zwanego mikroplanu zagospodarowania, który swoim ścisłym zasięgiem obejmie cały teren spornego budynku i jego przyległości.

Jak wynika z doniesień „Gazety Wyborczej”, przygotowywane regulacje urzędowe mają pełnić rolę potężnej zapory, chroniącej tę część stolicy przed niepohamowanym wylewaniem się zabudowy deweloperskiej. Kluczowym elementem tej batalii jest to, że samo zainicjowanie rzeczonej procedury zapewnia prawną możliwość zamrożenia wydawania warunków zabudowy na okrągłe osiemnaście miesięcy.

Dawne markety ustępują miejsca gigantycznym osiedlom

Spór o grunt na warszawskim Bemowie to doskonały wyznacznik pewnego zjawiska, które masowo trawi cały polski rynek obrotu nieruchomościami. W większości aglomeracji przestarzałe pasaże komercyjne sukcesywnie przestają przynosić zyski, przez co inwestorzy pragną zastępować je blokowiskami. Tego typu brutalne transformacje funkcji konkretnych obszarów regularnie inicjują potężne tarcia pomiędzy deweloperami liczącymi na szybki zysk z domów, a mieszkańcami obawiającymi się degradacji usługowego krajobrazu swoich dzielnic.

Ostateczne losy Galerii Bemowo wciąż stoją pod dużym znakiem zapytania. Kategoryczne rozstrzygnięcia będą mogły zapaść dopiero w momencie, gdy miejscy planiści sfinalizują kolejne fazy projektowe, a finalne, wiążące stanowisko w sprawie zajmie cała Rada Warszawy.

EKG 2026 - Piotr Laska, członek zarządu Strabag
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy? Tak pracowano w PRL-u
Pytanie 1 z 15
Jak brzmiało słynne powiedzenie o pracy w PRL z końca lat 60. XX wieku?
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy. Tak pracowano w PRL-u