Rząd znosi zakaz reklamy aptek. Pojawią się ogromne kary finansowe

Gabinet Donalda Tuska zaakceptował projekt ustawy, który znosi obowiązujący od czternastu lat zakaz reklamowania aptek. Nowe regulacje obejmą ponad dwanaście tysięcy punktów, jednak wprowadzono rygorystyczne obostrzenia oraz kary sięgające nawet stu tysięcy złotych za ich ignorowanie.

Zielony szyld apteczny w kształcie krzyża na elewacji budynku. O zniesieniu zakazu reklam aptek przeczytasz na Eska.
Autor: Pixabay.com

Rząd Donalda Tuska znosi zakaz reklamy aptek. Nowe przepisy wchodzą w życie

We wtorek, 4 lipca, Rada Ministrów zatwierdziła projekt resortu zdrowia, który oficjalnie znosi restrykcyjne przepisy obowiązujące od 2012 roku. Placówki farmaceutyczne wreszcie zyskają prawo do prowadzenia działań marketingowych, podczas gdy do tej pory mogły jedynie informować o swoich godzinach otwarcia oraz adresie. Nowelizacja nie oznacza jednak pełnej swobody dla właścicieli biznesów.

Zgodnie z przyjętym dokumentem, reklama to każda czynność mająca na celu zachęcenie pacjenta do skorzystania z asortymentu oraz zwiększenie obrotów placówki. Gabinet Tuska zlikwidował zakaz promowania aptek, ponieważ Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał go wcześniej za sprzeczny z obowiązującym prawem. Zmodyfikowane regulacje stanowią ogromną szansę dla blisko dwunastu i pół tysiąca placówek w całym kraju.

Czego nie można pokazać w reklamie apteki? Lista obostrzeń i kary dla farmaceutów

Przedsiębiorcy otrzymają możliwość promowania swoich usług, ale będą musieli przestrzegać bardzo rygorystycznych wytycznych. Wprowadzone prawo precyzyjnie definiuje działania zakazane, aby komunikaty trafiające do pacjentów były w pełni rzetelne i nie manipulowały odbiorcami. Zestawienie ograniczeń prezentuje się następująco. Apteki nie mogą:

  • rozdawać upominków ani oferować żadnych zysków materialnych za dokonanie zakupu,
  • publikować materiałów porównawczych, które uderzałyby w ofertę innych podmiotów rynkowych,
  • kierować przekazów marketingowych bezpośrednio do osób nieletnich,
  • angażować do promocji celebrytów, medyków lub osób, których ubiór sugeruje posiadanie dyplomu lekarza.

Co interesujące, ten ostatni punkt nie obejmuje samych farmaceutów, ponieważ w świetle obowiązującego prawa ich kwalifikacje nie są uznawane za typowo „medyczne”. Dodatkowo, wszelkie materiały promocyjne nie mogą wzbudzać w pacjentach poczucia, że rezygnacja z zakupu danego preparatu negatywnie odbije się na ich kondycji fizycznej.

Niezastosowanie się do nowych wytycznych będzie oznaczało gigantyczne problemy finansowe dla właścicieli. Zmodyfikowana ustawa zakłada możliwość nałożenia kary administracyjnej w kwocie nawet stu tysięcy złotych. Jest to podwojenie dotychczasowego progu, który wynosił maksymalnie pięćdziesiąt tysięcy złotych. Statystyki pokazują, że od 2012 roku urzędnicy wystawili niemal półtora tysiąca takich mandatów na łączną kwotę przekraczającą jedenaście milionów złotych.

Rośliny doniczkowe jako naturalne leki. Czy wiesz jakie mają działania lecznicze?
Pytanie 1 z 4
Anginowiec - na co stosować?
Anginowiec
Włamywał się do aptek w całym kraju. Jego łupem zawsze padało to samo

Rolki