Rząd zmienia limity na stacjach. Kierowców czekają podwyżki mimo taniejącej ropy

2026-04-08 13:16

Wahania na rynku i najnowsze decyzje rządu po raz kolejny uderzają w portfele polskich kierowców. Od czwartku, 9 kwietnia, górna granica stawki za litr benzyny podskoczy do 6,27 zł, choć na globalnych rynkach surowiec tanieje. Ze środowego komunikatu opublikowanego przez Ministra Energii wynika natomiast, że spadną koszty tankowania oleju napędowego.

ceny paliw

i

Autor: AI Dłoń w ciemnej rękawiczce tankująca samochód pistoletem dystrybutora na stacji paliw, na którym widnieje oznaczenie "95". W tle widać niewyraźne światła innych samochodów i budynki stacji, ilustrujące temat podwyżek cen paliw, o których pisze Super Biznes.

Nowe maksymalne ceny paliw od czwartku. Ministerstwo opublikowało stawki

  • Od 9 kwietnia wprowadzono odświeżone pułapy cenowe na stacjach: benzyna 95 do 6,27 zł/l, benzyna 98 do 6,88 zł/l, natomiast olej napędowy maksymalnie do 7,83 zł/l.
  • Świeże rozporządzenia przynoszą wzrost kosztów tankowania benzyny (o 0,11-0,12 zł/l), ale jednocześnie gwarantują obniżkę w przypadku diesla (o 0,23 zł/l) względem wcześniej ustalonych barier.
  • Koszty tankowania w naszym kraju nie zawsze maleją symetrycznie do spadków na światowych giełdach ropy, ponieważ rządowe tarcze opierają się na średnich krajowych stawkach hurtowych, narzutach podatkowych i stałych marżach stacji.
  • Za złamanie rządowych wytycznych i sprzedaż paliw powyżej wyznaczonego progu, przedsiębiorcom grożą gigantyczne sankcje finansowe sięgające nawet miliona złotych.

Z najświeższego dokumentu wydanego przez Ministra Energii dowiadujemy się, że od czwartku zaczną obowiązywać zaktualizowane, wyższe ceny paliw dla sprzedawców detalicznych. Kierowcy tankujący popularną benzynę 95 nie zapłacą na stacji więcej niż 6,27 zł za litr, natomiast limit dla odmiany 98-oktanowej wyniesie 6,88 zł. Równocześnie ustalono nową górną granicę dla oleju napędowego, która zatrzymała się na poziomie 7,83 zł za jeden litr paliwa.

Te regulacje oznaczają, że kierowcy samochodów benzynowych muszą przygotować się na wyższe rachunki w odniesieniu do poprzedniej doby. Właściciele pojazdów z silnikami wysokoprężnymi mogą z kolei liczyć na pewne oszczędności, ponieważ stawki za diesla poszły w dół.

Kierowcy zapłacą więcej za benzynę. Jak zmieniły się ceny paliw od marca?

Jeszcze pod koniec ubiegłego miesiąca, gdy 31 marca mechanizm wchodził w życie, sytuacja przy dystrybutorach prezentowała się zgoła odmiennie. Wtedy górny pułap dla podstawowej benzyny wynosił 6,16 zł, wersja premium kosztowała maksymalnie 6,76 zł, a olej napędowy wyceniano na 7,60 zł. Najświeższe rozporządzenie udowadnia zatem, że obserwujemy znaczące podwyżki dla posiadaczy aut benzynowych oraz zauważalną redukcję kosztów dla tankujących ropę.

QUIZ od PRL do kapitalizmu. Balcerowicz, bezrobocie, kuroniówka. Jak dobrze znasz polską transformację?
Pytanie 1 z 10
Kiedy wprowadzono Plan Balcerowicza?
Tak zmienił się Leszek Balcerowicz od czasu planu Balcerowicza

Spadki cen ropy na świecie a polskie stacje. Skąd biorą się podwyżki?

Mimo że na międzynarodowych giełdach surowcowych widać wyraźne tendencje zniżkowe, stawki na polskich stacjach nie zawsze reagują w ten sam sposób. Taka sytuacja jest bezpośrednim wynikiem specyficznego algorytmu obliczania rządowych limitów. Bariera maksymalna opiera się bowiem w głównej mierze na krajowych realiach hurtowych, do których dolicza się narzuty i stałe daniny państwowe.

Na ostateczny rachunek kierowcy składa się szereg dodatkowych obciążeń, w tym podatek akcyzowy, opłata paliwowa, podatek od towarów i usług oraz sztywna prowizja stacji ustalona na poziomie 30 groszy za litr. Właśnie ten skomplikowany system obciążeń sprawia, że globalne zniżki nie są od razu widoczne na pylonach przy drogach w naszym kraju.

Milionowe kary za łamanie limitów. Komunikaty Ministerstwa Energii

W świetle obowiązującego prawa resort energii ma obowiązek codziennego aktualizowania stawek maksymalnych w dni powszednie, a stosowne obwieszczenia trafiają do Monitora Polskiego. Nowe wytyczne wchodzą w życie automatycznie następnego dnia po ich oficjalnej publikacji.

Zignorowanie tych wytycznych wiąże się z bardzo poważnymi konsekwencjami dla właścicieli stacji. Udostępnianie kierowcom paliwa po stawkach przewyższających rządowy limit może zakończyć się nałożeniem grzywny w wysokości do 1 miliona złotych. Bieżącym monitorowaniem rynku i wyłapywaniem nieuczciwych praktyk zajmują się funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej.

Donald Tusk o pakiecie CPN. Premier ocenia wpływ rozejmu na ceny paliw

Szef rządu skomentował ostatnie porozumienie pokojowe zawarte między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, zapewniając przy tym, że gabinet nie zrezygnuje z programu osłonowego „Ceny Paliw Niżej” i woli zachować ostrożność.

- Nie zamierzamy rezygnować z tego mechanizmu, który wprowadziliśmy (pakietu CPN - PAP), bo będziemy dmuchać na zimne. Tym bardziej, że to zimne jest ciągle bardzo gorące, szczerze powiedziawszy - podkreślił szef rządu.

W wypowiedzi przekazanej przez PAP premier zwrócił również uwagę, że wypracowanie rozejmu niesie za sobą „bezpośrednie konsekwencje, jeśli chodzi o ceny paliw”.

- Myślę, że od piątku będzie odczuwalny pozytywny skutek zawieszenia ognia na polskich stacjach paliw - dodał premier.

PTNW - Miłosz Bembinow