Rząd rozważa obniżenie akcyzy i podatków na paliwo. Klamka może zapaść lada dzień

Minister energii Miłosz Motyka poinformował w poniedziałek o trwających rządowych analizach w sprawie redukcji danin paliwowych. Wskazał, że kluczowe kroki mogą zostać ogłoszone jeszcze w bieżącym tygodniu.

Rząd Tuska obniży podatki i akcyzę w paliwie? Decyzje mogą zapaść w tym tygodniu

i

Autor: Shutterstock / CatwalkPhotos / KPRM Donald Tusk i Miłosz Motyka w okręgach na tle stacji paliw Orlen z samochodami, symbolizujący dyskusje o obniżce podatków i akcyzy na paliwo, o czym więcej przeczytasz na Super Biznes.
  • Gabinet nie odrzuca żadnej z dróg, a najpoważniej traktowane jest cięcie danin i akcyzy naftowej, by ulżyć rodakom.
  • Szef resortu energii odbył już w tej materii wstępne konsultacje z ministrem finansów Andrzejem Domańskim na szczeblu rządowym.
  • Ogromna drożyzna na stacjach to bezpośredni skutek globalnego zamętu gospodarczego i napięć zbrojnych na Bliskim Wschodzie.
  • Powszechny deficyt surowca nam nie grozi, jednak lokalnie mogą pojawić się krótkotrwałe braki i przerwy w dystrybucji paliw płynnych.

Minister Miłosz Motyka o możliwej obniżce podatków na paliwa

W poniedziałkowym wywiadzie dla RMF FM szef resortu energii nie wykluczył ucięcia obciążeń podatkowych dla kierowców, aby obniżyć ceny paliw. Zaznaczył dobitnie, że administracja bada rynek, a w przypadku drastycznych podwyżek państwo natychmiast zadziała, by chronić portfele obywateli.

Rozmawiałem z ministrem finansów Andrzejem Domańskim, analizujemy sytuację. Jeśli ceny będą rosły, to rząd będzie podejmował działania. Nie wykluczamy żadnego scenariusza

— oświadczył Motyka.

Uzupełnił także, że kluczowe postanowienia poznamy najpewniej jeszcze w obecnym tygodniu, co może uspokoić rynek.

Jakie kroki wdroży rząd w celu obniżenia cen paliw?

Szef resortu podał różne opcje. Główna z nich to zmniejszenie państwowych danin i opłat akcyzowych na surowce, co odciążyłoby konsumentów. Drugi wariant stanowi odgórne ścięcie marż do takiego pułapu, który zabezpieczy stałą dostępność benzyny.

Przedstawiciel rządu przypomniał, że gigantyczne koszty tankowania to bezpośredni efekt ogólnoświatowego zamętu oraz napięć na Bliskim Wschodzie, które brutalnie uderzają w giełdę. Zwrócił uwagę, że mówimy o zjawiskach zewnętrznych, na które Polska nie ma większego przełożenia.

Puste dystrybutory w Polsce? Ryzyko braku paliwa na stacjach

Szef resortu studzi nastroje kierowców i zapewnia, że wizja całkowitego wyschnięcia zapasów jest nierealna. Polityk dopuszcza jednak regionalne i incydentalne trudności z bieżącym zatankowaniem auta przez obywateli. Takie komplikacje wywoła masowa gorączka zakupowa wśród zmotoryzowanych, a nie rynkowy niedobór błękitnego paliwa.

Chcąc uniknąć podobnych zatorów, polityk zawnioskował u ministra infrastruktury o prawne poluzowanie dziennych limitów pracy dla szoferów cystern na terytorium całego państwa. Umożliwi to szybkie i niezakłócone transportowanie benzyny w obrębie poszczególnych województw.

Kiedy rząd Donalda Tuska ogłosi decyzje o obniżce cen paliw?

Zdaniem działacza ostateczne rozstrzygnięcia poznamy w przeciągu najbliższych dni. Rada Ministrów stale kooperuje z urzędnikami finansowymi i pilnie obserwuje zmieniające się stawki na stacyjnych pylonach w całej Polsce. Skala interwencji zależy wprost od tendencji rynkowych w najbliższej przyszłości.

Zwykli obywatele i duże firmy logistyczne z niecierpliwością wyczekują konkretów. Obecnie państwo ewidentnie przeciąga tę kwestię i nadal wstrzymuje się z podawaniem twardych rachunków dla kierowców.

Wojna na Bliskim Wschodzie. USA i Izrael zaatakował Iran
Radio ESKA Google News