Przedsiębiorcy sprzedają faktury na potęgę. Polski faktoring bije rekordy i wyprzedza Europę

2026-10-06 17:31

Przedsiębiorcy nad Wisłą coraz rzadziej godzą się na długie terminy płatności. Zamiast czekać na przelewy od kontrahentów, chętnie odsprzedają wystawione dokumenty wyspecjalizowanym firmom. Jak pokazują dane, w 2025 roku sfinansowano w ten sposób faktury o wartości 519,9 mld zł, a rodzimy rynek faktoringu rósł dwukrotnie szybciej niż unijna średnia.

Dłonie dwóch osób trzymających pióra nad dokumentami z wykresami. O rekordach polskiego faktoringu przeczytasz w Eska.
Autor: Materiały prasowe/ Materiały prasowe

Faktoring w Polsce zyskuje na popularności

Zrealizowana dostawa, wykonana usługa i gotowa faktura to tylko część sukcesu. Często na przelanie środków trzeba poczekać nawet kilkadziesiąt dni, co bywa bardzo kłopotliwe, szczególnie dla mniejszych podmiotów gospodarczych.

Z pomocą przychodzi faktoring, pozwalający na błyskawiczne odzyskanie znacznej części kwoty z faktury, którą przejmuje wyspecjalizowana instytucja. W tym momencie to ona przejmuje na siebie obowiązek oczekiwania na płatność od dłużnika.

Dane Polskiego Związku Faktorów pokazują, że w 2025 roku wartość obsłużonych w ten sposób dokumentów wyniosła blisko 520 mld zł. Oznacza to imponujący, ponad 10-procentowy skok w porównaniu z rokiem poprzednim.

Polski rynek faktoringu rośnie szybciej niż na Zachodzie

Gdy spojrzymy na resztę kontynentu, widać wyraźnie, że rodzima branża faktoringowa rozwija się w ekspresowym tempie. Unijna średnia wzrostu wyniosła zaledwie 4,8 proc., co pokazuje, że Polska radzi sobie zdecydowanie lepiej.

W starciu z potęgami gospodarczymi Europy zachodniej nasz kraj wypada niezwykle korzystnie. Państwa takie jak Francja, Niemcy, Wielka Brytania czy Hiszpania mogą pochwalić się większymi rynkami, jednak to Polska zanotowała najwyższą dynamikę wzrostu.

Zestawienie wygląda następująco: w Belgii rynek urósł o 6,3 proc., u naszych zachodnich sąsiadów o 6,2 proc., w Holandii o 5,3 proc., a we Włoszech o 3,8 proc. Z kolei brytyjski, francuski i hiszpański sektor faktoringu zwiększyły się o niespełna 2 proc.

Wyższe wskaźniki wzrostu zaobserwowano jedynie w państwach o znacznie mniejszej skali rynku, takich jak chociażby Węgry czy Łotwa.

QUIZ. Poradzisz sobie w wykwintnej restauracji? Sprawdź, czy wiesz, co zjesz!
Pytanie 1 z 10
Gdy z karty wybierzesz ceviche, to do stolika dostaniesz:

Faktoring a wielkość gospodarki. W Polsce udział jest wyższy niż w Niemczech

W ujęciu nominalnym bezsprzecznie prowadzą Niemcy z obrotami rzędu 423 mld euro, zostawiając w tyle Polskę z jej 123 mld euro.

Jeżeli jednak przeanalizujemy relację tych kwot do Produktu Krajowego Brutto, Polska wypada znacznie lepiej od zachodniego sąsiada. Udział faktoringu w PKB w naszym kraju osiągnął pułap 13,3 proc., podczas gdy w Niemczech wskaźnik ten wyniósł 9,5 proc.

Polski rynek pod tym względem deklasuje również gospodarki Wielkiej Brytanii i Włoch. Warto dodać, że średnia dla wszystkich krajów Unii Europejskiej ukształtowała się na poziomie 11,5 proc.

Średnia wartość faktury mocno w górę

Początek 2026 roku potwierdza nieustające zainteresowanie tą formą finansowania. W pierwszym półroczu wartość sfinansowanych należności sięgnęła 275,3 mld zł, co stanowi prawie 12-procentowy wzrost w stosunku do tego samego okresu rok wcześniej.

Zastanawiający jest fakt, że ten dynamiczny rozwój odbywa się przy jednoczesnym spadku liczby firm korzystających z usług faktorów. Baza klientów skurczyła się bowiem z 29,4 tys. do 28,4 tys. podmiotów.

Mniej jest także samych dokumentów przekazanych do finansowania (spadek z 16,6 mln do 15,6 mln sztuk). Kluczem do wzrostu obrotów okazała się znacznie wyższa średnia wartość pojedynczej faktury, która podskoczyła z poziomu 14,9 tys. zł do blisko 18 tys. zł.

Tylko nieliczne polskie firmy korzystają z usług faktorów

Nawet przy imponujących kwotach obrotów, wciąż istnieje ogromny potencjał do ekspansji usług faktoringowych. Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, w ubiegłym roku na taką formę poprawy płynności zdecydowało się niespełna 32 tysiące przedsiębiorstw na ponad 2,8 miliona aktywnie działających.

Z prostych obliczeń wynika więc, że po faktoring sięga zaledwie garstka, zaledwie około 1% wszystkich firm.

Zniechęcać mogą koszty, które często pozostają tajemnicą aż do bezpośrednich rozmów z przedstawicielem instytucji finansowej. Przejrzystych cenników na stronach internetowych jest niewiele.

Specjaliści podkreślają, że najwięcej na wcześniejszym dostępie do gotówki mogłyby zyskać mikrofirmy wystawiające faktury z odroczonym terminem płatności rzędu miesiąca lub dwóch. Dla nich natychmiastowy wpływ środków znacząco ułatwiłby bieżące funkcjonowanie i inwestycje.

Sytuacja jest więc jasna: wolumen transakcji systematycznie rośnie, napędzany wyższymi kwotami faktur, mimo nieznacznego uszczuplenia grona klientów. Najwyraźniej część przedsiębiorców jest gotowa ponieść pewne koszty, byle tylko nie zamrażać kapitału w oczekiwaniu na uregulowanie należności.

Polska wieś w czasach PRL. Ciężka praca, trudne życie i małe zmiany

ROLKI