Ponad 24 tys. zł brutto. Tyle można zarobić w służbie cywilnej

Średnia pensja na wyższych stanowiskach w służbie cywilnej przekracza 24,6 tys. zł brutto. Przeciętne wynagrodzenie całego korpusu wynosi 12 347 zł brutto miesięcznie. Choć kwoty robią wrażenie, w administracji panują ogromne różnice finansowe – kluczowe jest nie tylko stanowisko, ale też rodzaj urzędu.

Budynek Ministerstwa Finansów, obok grafika z banknotami 100 złotych. O zarobkach w służbie cywilnej przeczytasz w Eska.
Autor: Shutterstock (2)/ Shutterstock
  • Z najnowszych danych wynika, że średnia pensja w służbie cywilnej to 12 347 zł brutto. Za tą kwotą kryją się jednak ogromne różnice w wynagrodzeniach.
  • Najwyższe szczeble w ministerstwach gwarantują zarobki powyżej 24,6 tys. zł, z kolei pracownicy w komendach policji otrzymują zaledwie 7,5 tys. zł.
  • Sprawdź, jak te gigantyczne rozbieżności wpływają na rynek pracy i dlaczego administracja ma problem ze znalezieniem młodych kadr!

Posada w urzędzie to nie tylko gwarancja stabilności, ale – jak pokazują najnowsze statystyki – często także bardzo atrakcyjne wynagrodzenie. Zgodnie z danymi za 2025 rok, przeciętna pensja całkowita w korpusie służby cywilnej sięgnęła 12 347 zł brutto, co oznacza wzrost o 8,9 proc. w stosunku do roku ubiegłego. Biorąc pod uwagę wskaźnik inflacji, realna wartość tych zarobków wzrosła o 5,3 proc. Informacje te pochodzą z dokumentu „Sprawozdanie Szefa Służby Cywilnej o stanie służby cywilnej i o realizacji zadań tej służby w 2025 roku”. Raport ten Anita Noskowska-Piątkowska, szefowa służby cywilnej, złożyła na ręce premiera Donalda Tuska. Dokument ten jednoznacznie potwierdza podaną średnią na poziomie 12 347 zł brutto.

Jednak wyliczona średnia nie oddaje całej prawdy o zarobkach urzędników. Na to, ile wpływa na konto pracownika, decydujący wpływ ma ranga stanowiska oraz konkretna instytucja. Najlepiej uposażeni członkowie korpusu służby cywilnej zarabiają średnio ponad trzy razy więcej niż ci, którzy zajmują stanowiska wspomagające.

Zarobki na najwyższych stanowiskach: ponad 24,6 tys. zł brutto

Prawdziwe kokosy zarabiają osoby zajmujące wyższe stanowiska w służbie cywilnej, do których zalicza się m.in. dyrektorów. W 2025 roku średnie miesięczne wynagrodzenie całkowite dla tej grupy wyniosło dokładnie 24 629 zł brutto.

Dla porównania, kadra średniego szczebla zarządczego inkasowała przeciętnie 16 280 zł brutto, a stanowiska koordynujące przynosiły 16 278 zł. Pracownicy na samodzielnych stanowiskach dostawali średnio 13 716 zł brutto, specjaliści – 10 477 zł, natomiast osoby na stanowiskach wspomagających musiały zadowolić się kwotą 8212 zł brutto.

Różnica pomiędzy najwyższymi a najniższymi średnimi pensjami wynosi ponad 16 tys. zł w skali miesiąca. To dobitnie udowadnia, że jedna, ogólna kwota dla całej służby cywilnej zupełnie nie odzwierciedla finansowych realiów wszystkich zatrudnionych w administracji.

W ministerstwach płacą najwięcej. Pensje na poziomie 16 tys. zł

Gigantyczne dysproporcje widać również, gdy spojrzy się na poszczególne rodzaje urzędów. Zdecydowanie najlepiej płacą ministerstwa oraz Kancelaria Prezesa Rady Ministrów – tam przeciętne całkowite wynagrodzenie wyniosło 15 928 zł brutto na miesiąc.

Krajowa Administracja Skarbowa może pochwalić się średnią w wysokości 13 795 zł, z kolei w urzędach centralnych urzędnicy zarabiali średnio 11 990 zł. Mniejsze kwoty zanotowano w wojewódzkiej administracji zespolonej (10 329 zł), w pozostałej administracji niezespolonej (10 156 zł) i w urzędach wojewódzkich (10 106 zł brutto).

Najgorzej w zestawieniu wypadła powiatowa administracja zespolona, gdzie średnia pensja wyniosła zaledwie 8067 zł brutto.

Analiza poszczególnych placówek ujawnia jeszcze większe różnice. W KPRM średnie zarobki wynosiły około 17,8 tys. zł brutto, podczas gdy w resorcie sprawiedliwości urzędnicy inkasowali średnio ok. 13,5 tys. zł. Wśród urzędów centralnych na prowadzenie wysunęła się Państwowa Agencja Atomistyki ze średnią oscylującą wokół 16,1 tys. zł. Zupełnie inaczej wygląda to w komendach powiatowych i miejskich policji – tam pracownicy korpusu otrzymywali przeciętnie niespełna 7,5 tys. zł brutto.

Ponad 123 tysiące etatów w służbie cywilnej

Omawiany raport dostarcza informacji nie tylko o finansach, ale i o stanie zatrudnienia w państwowych instytucjach. W 2025 roku średnie zatrudnienie w służbie cywilnej osiągnęło poziom 123 201 etatów, co stanowi wzrost o 1642 miejsca pracy (1,4 proc.) w porównaniu do roku ubiegłego. Z danych dowiadujemy się także, że aż 74 proc. załogi stanowią kobiety.

Największy skok zatrudnienia, bo o 4,3 proc., zarejestrowano w urzędach wojewódzkich. Nowe etaty pojawiły się też w urzędach centralnych oraz Krajowej Administracji Skarbowej. Z kolei redukcję zaobserwowano w ministerstwach i KPRM – tam ubyło 60 miejsc pracy.

Warto dodać, że rotacja pracowników (fluktuacja kadr) spadła do poziomu 5,5 proc., osiągając najniższy wynik od dziesięciu lat. Z pracy w urzędach w ubiegłym roku zrezygnowały 6854 osoby. Równocześnie przybyło urzędników mianowanych – ich liczba wzrosła o 366, dobijając do 7988 etatów.

Urzędy mało atrakcyjne dla młodych

Jednym z najpoważniejszych problemów administracji państwowej pozostaje brak zainteresowania ze strony młodych ludzi. Osoby, które nie skończyły jeszcze 29 lat, stanowią ledwie 5,7 proc. wszystkich zatrudnionych w służbie cywilnej. Jak przytacza depesza, na całym rynku pracy ich odsetek wynosi 14,6 proc. Anita Noskowska-Piątkowska głośno mówi o konieczności pozyskiwania młodych pracowników. Szefowa służby cywilnej w swoim oficjalnym wystąpieniu podkreślała, że kluczem do sukcesu jest stworzenie możliwości rozwoju, zapewnienie stabilności oraz wyposażenie urzędników w nowoczesne narzędzia pracy.

Choć informacje o wysokich zarobkach mogą zachęcać do aplikowania, to jednocześnie obnażają potężne różnice panujące w urzędach. O ile ogólna średnia pensja wynosi 12 347 zł brutto, o tyle rozpiętość między stanowiskami wspomagającymi a kierowniczymi sięga ponad 16 tys. zł miesięcznie. Wniosek jest prosty: pensja w służbie cywilnej w dużej mierze zależy od konkretnego szczebla i instytucji.

QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy? Tak pracowano w PRL-u
Pytanie 1 z 15
Jak brzmiało słynne powiedzenie o pracy w PRL z końca lat 60. XX wieku?
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy. Tak pracowano w PRL-u

ROLKI