Medycy pod ścianą. Nowe przepisy rządu wywołują burzę w Sejmie

2026-10-20 8:21

Planowane są rygorystyczne limity dla lekarzy, w tym ograniczenie zarobków do około 76 900 zł miesięcznie i zakaz pracy na więcej niż dwóch etatach. Projekt ustawy przygotowany przez rząd budzi ogromne kontrowersje w środowisku medycznym.

Zarobki lekarzy w 2023 r. Tyle dostają na konto
Autor: Pixabay.com

Rządowy plan na limity: Jakie zmiany w zarobkach i czasie pracy czekają medyków?

Na najbliższym, wtorkowym posiedzeniu Sejm zajmie się nowymi regulacjami, które mogą zrewolucjonizować warunki zatrudnienia w służbie zdrowia. Inicjatywa wyszła od gabinetu Donalda Tuska, a prace koordynuje minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. Głównym założeniem jest wyeliminowanie zjawiska pracy pracowników medycznych na wielu etatach równocześnie.

Zaproponowane zasady mają wprowadzić konkretne obostrzenia dotyczące zatrudnienia.

  • Maksymalny wymiar: Praca personelu medycznego będzie ograniczona do równowartości maksymalnie dwóch pełnych etatów.
  • Minimalne zaangażowanie: Wszystkie grupy zawodowe, w tym lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni, położne czy fizjoterapeuci, zostaną zobligowani do pracy na przynajmniej pół etatu u jednego pracodawcy.
  • Autoryzacja: Podjęcie dodatkowej pracy będzie wymagało zgody głównego przełożonego.

Największe kontrowersje wzbudzają jednak kwestie finansowe. W myśl nowych przepisów, maksymalne miesięczne dochody medyka z dwóch etatów zostaną ustalone na poziomie szesnastokrotności minimalnej pensji, co daje kwotę około 76 900 zł brutto. Dodatkowo ustalono maksymalną stawkę godzinową w wysokości 1/20 płacy minimalnej (około 240 zł brutto).

Burza w Sejmie. Dlaczego projekt nazywany jest "antypracowniczym"?

Rządowe pomysły spotkały się ze zdecydowanym sprzeciwem. W trakcie długiego, prawie czterogodzinnego posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia 7 października wywiązała się ostra dyskusja. Swoje uwagi zgłaszali nie tylko parlamentarzyści, ale także wielu delegatów środowisk medycznych, bezlitośnie krytykując założenia ustawy.

W trakcie posiedzenia Komisji Zdrowia, uczestnicy reprezentujący stronę społeczną określali projekt mianem "prawnej hybrydy" i inicjatywy o charakterze "antypracowniczym". Najwięcej obaw budzi fakt, że proponowane zasady ograniczą swobodę zatrudnienia medyków, którzy dotychczas często brali nadgodziny, ratując tym samym braki kadrowe w szpitalach.

Swoje uwagi przedstawił także poseł Janusz Cieszyński (Rozwój Plus). Zaproponował on wprowadzenie tzw. "Lex Kacprzyk" – mechanizmu zakazującego pracy w publicznej ochronie zdrowia osobom skazanym za nadużycia, np. wyłudzanie wynagrodzeń za nieprzepracowany czas. Inicjatywa ta nie zdobyła poparcia komisji, jednak zostanie poddana pod głosowanie podczas plenarnych obrad Sejmu.

QUIZ. Lekarze z polskich seriali. Która specjalizacja jest czyja?! Musisz trafić 7/10
Pytanie 1 z 10
Olek Chodakowski z "M jak miłość" to:
Olek Chodakowski z M jak miłość

Inne ważne zmiany w zdrowiu: Co jeszcze jest na stole?

Obrady Sejmu przewidują wiele innych ważnych dla służby zdrowia punktów. Oprócz gorącego tematu płac w medycynie, na wokandę trafi projekt ustawy dotyczący jawności umów medycznych. Rząd dąży do tego, aby informacje o konkursach w służbie zdrowia, firmach startujących w przetargach oraz proponowanych kwotach były w pełni publiczne i przejrzyste. Cel to zwiększenie transparentności działań i ograniczenie potencjalnych nadużyć.

Parlamentarzyści zajmą się także wydłużeniem funkcjonowania tzw. sieci szpitali o dodatkowe dwa lata, do końca czerwca 2029 r. Na wokandzie znajdą się ponadto kwestie leczenia nieubezpieczonych zakażonych HIV oraz finansowania testów na WZW typu C wśród więźniów.

Obrady Sejmu zaplanowano na wtorek, początek o godz. 11:00.

DOKTOR KACPRZYK "MAM TO W DU**E!" POWRACA! MORAWIECKI DAŁ SIĘ ROZEGRAĆ | Miziołek & Olczyk

ROLKI