Spis treści
Rządowy plan na limity: Jakie zmiany w zarobkach i czasie pracy czekają medyków?
Na najbliższym, wtorkowym posiedzeniu Sejm zajmie się nowymi regulacjami, które mogą zrewolucjonizować warunki zatrudnienia w służbie zdrowia. Inicjatywa wyszła od gabinetu Donalda Tuska, a prace koordynuje minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. Głównym założeniem jest wyeliminowanie zjawiska pracy pracowników medycznych na wielu etatach równocześnie.
Zaproponowane zasady mają wprowadzić konkretne obostrzenia dotyczące zatrudnienia.
- Maksymalny wymiar: Praca personelu medycznego będzie ograniczona do równowartości maksymalnie dwóch pełnych etatów.
- Minimalne zaangażowanie: Wszystkie grupy zawodowe, w tym lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni, położne czy fizjoterapeuci, zostaną zobligowani do pracy na przynajmniej pół etatu u jednego pracodawcy.
- Autoryzacja: Podjęcie dodatkowej pracy będzie wymagało zgody głównego przełożonego.
Największe kontrowersje wzbudzają jednak kwestie finansowe. W myśl nowych przepisów, maksymalne miesięczne dochody medyka z dwóch etatów zostaną ustalone na poziomie szesnastokrotności minimalnej pensji, co daje kwotę około 76 900 zł brutto. Dodatkowo ustalono maksymalną stawkę godzinową w wysokości 1/20 płacy minimalnej (około 240 zł brutto).
Burza w Sejmie. Dlaczego projekt nazywany jest "antypracowniczym"?
Rządowe pomysły spotkały się ze zdecydowanym sprzeciwem. W trakcie długiego, prawie czterogodzinnego posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia 7 października wywiązała się ostra dyskusja. Swoje uwagi zgłaszali nie tylko parlamentarzyści, ale także wielu delegatów środowisk medycznych, bezlitośnie krytykując założenia ustawy.
W trakcie posiedzenia Komisji Zdrowia, uczestnicy reprezentujący stronę społeczną określali projekt mianem "prawnej hybrydy" i inicjatywy o charakterze "antypracowniczym". Najwięcej obaw budzi fakt, że proponowane zasady ograniczą swobodę zatrudnienia medyków, którzy dotychczas często brali nadgodziny, ratując tym samym braki kadrowe w szpitalach.
Swoje uwagi przedstawił także poseł Janusz Cieszyński (Rozwój Plus). Zaproponował on wprowadzenie tzw. "Lex Kacprzyk" – mechanizmu zakazującego pracy w publicznej ochronie zdrowia osobom skazanym za nadużycia, np. wyłudzanie wynagrodzeń za nieprzepracowany czas. Inicjatywa ta nie zdobyła poparcia komisji, jednak zostanie poddana pod głosowanie podczas plenarnych obrad Sejmu.
Inne ważne zmiany w zdrowiu: Co jeszcze jest na stole?
Obrady Sejmu przewidują wiele innych ważnych dla służby zdrowia punktów. Oprócz gorącego tematu płac w medycynie, na wokandę trafi projekt ustawy dotyczący jawności umów medycznych. Rząd dąży do tego, aby informacje o konkursach w służbie zdrowia, firmach startujących w przetargach oraz proponowanych kwotach były w pełni publiczne i przejrzyste. Cel to zwiększenie transparentności działań i ograniczenie potencjalnych nadużyć.
Parlamentarzyści zajmą się także wydłużeniem funkcjonowania tzw. sieci szpitali o dodatkowe dwa lata, do końca czerwca 2029 r. Na wokandzie znajdą się ponadto kwestie leczenia nieubezpieczonych zakażonych HIV oraz finansowania testów na WZW typu C wśród więźniów.
Obrady Sejmu zaplanowano na wtorek, początek o godz. 11:00.
