Spis treści
Co podrożało najbardziej w koszyku wielkanocnym 2026?
Prawdziwym uderzeniem po kieszeni podczas kompletowania wielkanocnych sprawunków będzie zakup gorzkiej czekolady. W ujęciu rocznym jej cena wystrzeliła w górę o ponad 85 procent. Wynika to z ogólnoświatowych kłopotów z zaopatrzeniem w kakao oraz rosnących opłat za import. To właśnie artykuły sprowadzane z zagranicy, niedostępne lokalnie, notują w tym roku najbardziej drastyczne podwyżki.
Na wyższe ceny produktów z importu rzutują również rosnące koszty paliwa oraz zakłócenia w łańcuchach dostaw. W konsekwencji płacimy więcej za wszystkie towary sprowadzane do Polski.
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w przypadku białej kiełbasy, której cena spadła o niemal 49 procent (dokładnie 48,7 proc.). Handlowcy tłumaczą, że to asortyment typowo sezonowy. Największe zapotrzebowanie przypada na okres wielkanocny, dlatego sklepy celowo tną ceny, by zachęcić klientów do wizyty.
Ranking najtańszych sklepów na Wielkanoc 2026
Z danych zebranych w raporcie ASM SFA za marzec 2026 roku wynika, że za typowy wielkanocny koszyk trzeba zapłacić średnio 209 złotych. Różnice w cenach pomiędzy poszczególnymi marketami są jednak bardzo wyraźne:
- Auchan – 184,93 zł – najtańszy koszyk wielkanocny w Polsce w 2026 roku
- Dino – 201,84 zł – dobra cena, wyraźnie poniżej średniej
- Makro – ceny zbliżone do Dino, dobra opcja dla kupujących hurtowo
- Biedronka – 217,26 zł – powyżej średniej rynkowej
- Lidl – ok. 220 zł – najdroższy koszyk spośród badanych sieci
Rozstrzał cenowy między najkorzystniejszą a najdroższą ofertą wynosi 19 procent, co przekłada się na oszczędność rzędu ponad 30 złotych. Warto zatem uważnie przeanalizować oferty przed wyruszeniem na przedświąteczne zakupy dla całej rodziny.
Przykładowe ceny w dniach 29–31 marca 2026:
- Biedronka: biała kiełbasa 3,99 zł / 0,5 kg, jajka 12,49 zł / 10 szt.
- Lidl: majonez Kania 3,70 zł / szt. (promocja 3 szt.), masło ok. 1,99 zł.
- Dino i Auchan: promocje świąteczne z rabatami nawet do 50 procent.
Ogólny koszt wielkanocnego koszyka wzrósł rok do roku o 4,4 procent. To wynik niższy od pierwotnych prognoz, co jest zasługą sieci handlowych, które przed samymi świętami intensywnie kuszą klientów obniżkami i promocjami.
Ekonomiści alarmują: Prawdziwe podwyżki po świętach
Wśród analityków panuje pełna zgoda co do jednego: markety celowo wstrzymują się z drastycznymi podwyżkami przed Wielkanocą. Jednak gdy tylko minie świąteczny czas, ten sztuczny hamulec przestanie działać.
W ubiegłych latach poświąteczne wzrosty cen wahały się w granicach od 3 do 5 procent. Tegoroczne prognozy są bardziej pesymistyczne – przewiduje się, że podwyżki wystartują z poziomu 5 procent i mogą dobić nawet do 8 procent, co stanowi wyraźną zmianę w zestawieniu z poprzednimi sezonami.
Ponad 70 procent mieszkańców Polski zakłada, że na tegoroczną Wielkanoc wyda więcej pieniędzy. Rosnące ceny żywności przestały być nowością, jednak skala tegorocznych podwyżek może być bolesna, w szczególności jeśli chodzi o asortyment importowany.
Handlowcy o cenach na Wielkanoc
Jak wynika z rozmów przeprowadzonych przez Dariusza Brombosza z portalu Eska.pl, zarówno właściciele, jak i pracownicy punktów handlowych potwierdzają rosnące ceny, choć starają się zminimalizować ich odczuwalność przed świętami. W przypadku warzyw, takich jak marchew czy cebula, nie obserwuje się wzrostów – ceny w tej kategorii mają raczej tendencję spadkową.
Jednocześnie w górę pną się opłaty za transport. Choć paliwo potaniało ostatnio o przeszło 1,20 zł, co stanowi dla dostawców istotne ułatwienie. Gdyby nie to zjawisko, obniżki cen warzyw byłyby niemożliwe, a za produkty te musielibyśmy zapłacić więcej.
Drobni i średni przedsiębiorcy podejmują próby oferowania towarów w cenach delikatnie niższych niż te w hipermarketach. Niestety, nie zawsze jest to realne, ze względu na rosnące koszty zaopatrzenia i logistyki. Wielu handlowców jasno deklaruje: cenniki zostały opracowane z miesięcznym wyprzedzeniem i teraz ciężko je modyfikować na szybko.
Wielkanocny koszyk 2026 – co warto zapamiętać?
Na tegorocznych stołach wielkanocnych najwięcej zapłacimy za asortyment sprowadzany z zagranicy – kakao, czekoladę oraz egzotyczne przyprawy. Produkty pochodzenia krajowego, takie jak jajka, nabiał czy warzywa, zachowały stabilniejsze ceny, a biała kiełbasa kusi obniżkami, będąc orężem w walce marketów o klienta.
Zestawienie dowodzi, że najmniej za świąteczne sprawunki zapłacimy w sieci Auchan. Najdroższe koszyki skompletujemy w sklepach Biedronka oraz Lidl. Różnice sięgają kilkudziesięciu złotych, co przy dużych, rodzinnych zakupach robi ogromną różnicę w portfelu.
Warto również pamiętać o kluczowym ostrzeżeniu: najsilniejsze uderzenie drożyzny nadejdzie dopiero po wielkanocnym biesiadowaniu. Sklepy chwilowo mrożą ceny, by nie psuć świątecznej atmosfery, ale po sezonie powrócą do rynkowych, brutalnych realiów.
