Spis treści
- Najwyższa Izba Kontroli obnażyła nieprawidłowości w zarządzaniu środkami w Instytucie Pamięci Narodowej.
- Były szef IPN, Karol Nawrocki, mieszkał w pokoju gościnnym bez ponoszenia kosztów. NIK oszacowała tę sumę na ponad 55 tys. zł.
- Instytut twierdzi, że to ugruntowana tradycja, ale kontrolerzy nie mają wątpliwości – takie działania naruszają prawo.
Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła finanse Instytutu Pamięci Narodowej i zwróciła uwagę na kwestię dotyczącą obecnej głowy państwa. Z opublikowanego raportu na temat realizacji budżetu w 2025 roku jasno wynika, że instytucja nie pobierała od Karola Nawrockiego opłat za pokój. Inspektorzy obliczyli, że łącznie z mediami daje to sumę 55,2 tys. zł.
Karol Nawrocki zajmował pomieszczenia od października 2022 roku, sprawując funkcję szefa Instytutu. Prezesem IPN pozostał oficjalnie do 6 sierpnia 2025 roku, kiedy złożył prezydencką przysięgę. Z tego powodu kontrola zeszłorocznego budżetu objęła także czas jego urzędowania.
NIK podlicza koszty Karola Nawrockiego na ponad 55 tys. zł
Chodzi o pokój o powierzchni 71 mkw., zlokalizowany w centrali IPN. Dokument NIK wskazuje, że od jesieni 2022 roku, odkąd prezes zaczął z niego korzystać, nie pobierano od niego czynszu i opłat za media. Kontrolerzy podsumowali, że cała kwota to 55,2 tys. zł. Zdaniem NIK zaniechanie pobierania należności stanowiło naruszenie zasad określonych w art. 44 ustawy o finansach publicznych.
To bardzo poważny zarzut, bo sprawa dotyczy państwowego podmiotu opłacanego z budżetu. W raporcie zapisano też, że IPN zignorował wnioski pokontrolne z wcześniejszych audytów.
Instytut Pamięci Narodowej broni byłego prezesa. „Zgodnie ze zwyczajem”
Instytut odniósł się do zarzutów NIK. Według słów pierwszego wiceprezesa IPN, Karol Nawrocki nie korzystał ze specjalnych przywilejów, a jego poprzednicy również mieli udostępniane takie pokoje za darmo. Władze IPN podkreślają, że wynikało to ze specyfiki pracy szefa instytucji, na którym spoczywały liczne obowiązki. Czas pracy prezesa był nienormowany, a jego zadania obejmowały także funkcje reprezentacyjne.
Jak przekazali przedstawiciele IPN, obowiązki prezesa zaczynały się bladym świtem i trwały do późnych godzin nocnych. Pokój służył zatem przede wszystkim pracy, a nie zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych. Instytut dowodził, że udostępnienie lokum było konieczne do zapewnienia szefowi odpowiednich warunków do pracy.
Polecany artykuł: