InPost karze kurierów gigantycznymi mandatami. Pracownicy są wściekli na paczkomaty

2026-09-28 16:57

Firma InPost od września 2026 roku stosuje nowy, znacznie bardziej restrykcyjny system kar dla swoich kurierów. Przewiduje on między innymi nakładanie grzywien w wysokości do 5 tysięcy złotych za zaparkowanie auta w niedozwolonym miejscu. Kurierzy są wściekli, tłumacząc, że to operator umieszcza paczkomaty tam, gdzie nie można legalnie stanąć pojazdem.

Kurier InPost przy paczkomacie obok zaparkowanej furgonetki. O karach dla pracowników firmy przeczytasz na Eska.
Autor: Fotokon/ Shutterstock
  • Od września 2026 roku wzrosły kary dla kurierów firmy InPost.
  • Firma wprowadziła grzywnę w wysokości 5000 złotych za parkowanie auta w niedozwolonym miejscu.
  • Kurierzy uważają, że to firma jest winna temu, że ustawia paczkomaty w złych miejscach.
  • InPost oficjalnie potwierdza, że "zaostrzono podejście" do łamania przepisów.
  • Wśród pracowników rośnie frustracja i presja finansowa.

We wrześniu 2026 roku kurierzy InPost zostali niemile zaskoczeni nowym, bardzo restrykcyjnym systemem kar za niedopełnienie obowiązków, informuje serwis wyborcza.biz. Szczególne kontrowersje wzbudza zapis mówiący o możliwości nałożenia mandatu w wysokości 5 tys. zł za udokumentowane przypadki parkowania w miejscach do tego nieprzeznaczonych podczas obsługi paczkomatu – dotyczy to m.in. zatrzymywania się na chodnikach czy trawnikach.

Pracownicy firmy InPost nie ukrywają swojej złości i frustracji. Tłumaczą, że to operator umieścił maszyny przy znakach zakazu, a teraz obciąża finansowo kurierów za swoje błędne decyzje. W ich opinii, ogromna korporacja zrzuca winę na swoich pracowników najniższego szczebla, którzy codziennie generują dla niej ogromne zyski. Od września 2026 roku, kary za niewłaściwe parkowanie stanowią poważne zagrożenie dla finansów doręczycieli.

Kurierzy InPost oskarżają firmę o niesprawiedliwe kary

Kurierzy zwracają uwagę na istotny problem: w wielu przypadkach po prostu nie mają wyjścia, ponieważ paczkomaty są zlokalizowane tam, gdzie przepisy nie pozwalają na legalne parkowanie. Podają przykład maszyny na ulicy Gęsiej w Krakowie, która stoi tuż obok znaku zakazu zatrzymywania się. Pracownik musi wtedy wybierać: zaryzykować mandat i gigantyczną grzywnę od pracodawcy, czy nie dostarczyć paczek na czas, co wiąże się z kolejną karą za opóźnienie.

Sprawę komplikuje fakt, że kurierzy coraz częściej dostarczają przesyłki o dużych gabarytach i wadze, takie jak chociażby 20-kilogramowe worki żwirku dla kotów czy meble. Noszenie takich ciężarów na dużą odległość zajmuje dużo czasu i jest bardzo męczące, a przewożenie ich wózkiem przez całe osiedle prowadzi do spóźnień, co oznacza kolejne obciążenia finansowe.

QUIZ. Co wiesz o kodach pocztowych? Sprawdź, czy mógłbyś być listonoszem
Pytanie 1 z 15
Na początek coś banalnego. Z ilu cyfr składa się w Polsce kod pocztowy?

InPost tłumaczy się z zaostrzenia przepisów

Wojciech Kądziołka, rzecznik grupy InPost, poproszony o komentarz przez portal wyborcza.biz, potwierdził wprowadzone zmiany, jednak przedstawił je z nieco innej perspektywy. Zaznaczył on, że w firmie nie pojawił się nowy taryfikator kar, a jedynie zaczęto bardziej rygorystycznie podchodzić do już obowiązujących warunków umów.

Rzeczywiście zaostrzyliśmy podejście do kurierów, którzy łamią przepisy drogowe i są ku temu dowody, jak np. jazda po chodniku lub nadmierna prędkość. Jednak dalej jest to integralną częścią obowiązujących umów

Według informacji przekazanych przez serwis wyborcza.biz, reprezentant InPostu nie odpowiedział na pytanie dotyczące stawiania paczkomatów w miejscach, w których obowiązuje zakaz parkowania. Mimo, że dziennikarze pytali wprost o tę kwestię, InPost nie ustosunkował się do oskarżeń, że firma sama generuje sytuacje zmuszające kurierów do nieprzestrzegania przepisów.

Nowe zasady pracy kurierów: "dokręcanie śruby"

Nowy taryfikator to nie jedyna nowość. Zwiększyły się również inne stawki kar. Spóźnienie na poranny załadunek lub wieczorny rozładunek w sortowni to teraz wydatek rzędu 100 złotych. Wielu pracowników bulwersuje grzywna wynosząca 500 złotych za „brak dbałości o czystość paczkomatu i jego otoczenia”. Jeden z kierowców pyta z ironią, czy został zatrudniony jako kurier, czy też jako osoba sprzątająca.

Pracownicy firmy zwracają uwagę, że przeważająca część z nich pracuje na zasadach jednoosobowej działalności gospodarczej (B2B), a nie na etacie, co oznacza, że ewentualne kary finansowe bezpośrednio pomniejszają ich zarobki. Podejrzewają, że InPost próbuje zwiększyć swoje zyski ich kosztem, szczególnie po niedawnych zmianach na rynku kurierskim, w tym uniezależnieniu się od nich platformy Allegro.

Kurierzy ostrzegają, że takie działania pracodawcy to najszybsza droga do zwolnień. – Jeżeli któryś z nas będzie musiał zapłacić 5 tysięcy złotych, to z pewnością będzie to jego ostatni mandat. Każdy odejdzie z tej pracy, bo nikt nie chce narażać się na stres i pracować za darmo – podsumował jeden z doręczycieli w rozmowie z dziennikarzami.

Gigantyczny paczkomat zniknie z Biskupina

ROLKI