Spis treści
Spadek wskaźnika inflacji w ujęciu miesięcznym
Z punktu widzenia finansów konsumentów pojawiają się pozytywne sygnały. Zgodnie z najnowszymi przewidywaniami analityków gospodarczych, w kwietniu wskaźnik wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych w ujęciu rocznym może obniżyć się do poziomu 2,9 procent. Stanowi to zauważalny, choć stosunkowo niewielki spadek w zestawieniu z wynikiem marcowym, który ukształtował się wówczas na pułapie rzędu 3 procent.
Polecany artykuł:
Wpływ cen paliw i żywności na portfele konsumentów
Jak podkreśla Kamil Pastor, ekspert banku PKO BP, kluczowym czynnikiem wpływającym na obecną dynamikę są koszty artykułów spożywczych, których ceny przestały gwałtownie rosnąć na sklepowych półkach i zachowują się znacznie stabilniej. Dodatkowo sytuacja poprawiła się z perspektywy zmotoryzowanych obywateli, ponieważ w kwietniu zanotowano obniżkę kosztów tankowania względem minionego miesiąca. Wynika to z uwarunkowań na globalnych rynkach oraz wprowadzonych przez rząd mechanizmów wsparcia, w tym obniżek podatków czy ustanowienia stawek maksymalnych.
Dzięki temu wizyty na stacjach benzynowych stały się mniej obciążające dla domowych budżetów.
Mimo że benzyna i olej napędowy wciąż kosztują więcej niż przed rokiem, to tempo tych wzrostów ulega wyraźnemu spowolnieniu. W marcu paliwa zyskały na wartości 8,6 procent w ujęciu rocznym, jednak obecnie przewiduje się, że ten wskaźnik będzie zdecydowanie łagodniejszy.
Stabilizacja na rynku pracy a inflacja bazowa
Pozostałe parametry ekonomiczne nie wykazują tak spektakularnych zmian rynkowych. Prognozuje się, że inflacja bazowa, z której wyłącza się ceny energii i żywności, utrzyma się na stabilnym pułapie i wyniesie około 2,7 procent rok do roku.
Taki stan rzeczy wynika bezpośrednio z uwarunkowań biznesowych, ponieważ przedsiębiorstwa nie dysponują aktualnie przestrzenią do drastycznego podnoszenia cenników. Z kolei stagnacja na rynku pracy powoduje, że pracownicy mają utrudnioną pozycję negocjacyjną w kwestii walki o wyższe wynagrodzenia w swoich firmach.
Spowolniony wzrost płac a szybki szacunek GUS
Zmniejszona presja na gwałtowne podnoszenie pensji przekłada się naturalnie na słabsze naciski w kierunku windowania cen towarów i usług. Oficjalne potwierdzenie tych makroekonomicznych tendencji poznamy już w czwartek, kiedy Główny Urząd Statystyczny przedstawi tak zwany szybki szacunek dynamiki wskaźników cenowych.
Jeżeli przewidywania analityków znajdą odzwierciedlenie w rzeczywistych liczbach, Polacy w końcu będą mogli liczyć na odczuwalne zmniejszenie presji podczas dokonywania codziennych zakupów i opłacania stałych zobowiązań.