Historyczna transakcja polskiej zbrojeniówki. Mesko sprzeda zestawy Piorun za 8 miliardów złotych

Polska zbrojeniówka sfinalizowała ogromną umowę o wartości przekraczającej osiem miliardów złotych. Zakłady Mesko ze Skarżyska-Kamiennej wyprodukują tysiące przeciwlotniczych zestawów Piorun dla polskiej armii oraz sił zbrojnych Litwy, Łotwy i Norwegii. Ten przełomowy kontrakt zyska potężne wsparcie ze środków pochodzących z unijnych pożyczek.

Zielony zestaw Piorun na skrzyni z napisem 3000. W tle polska flaga. O rekordowej umowie Mesko przeczytasz na Eska.
Autor: Piotr Stańczak

Rekordowy kontrakt na przeciwlotnicze zestawy Piorun

Dziennik "Rzeczpospolita" donosi o sfinalizowaniu jednej z najbardziej lukratywnych umów w dziejach krajowego przemysłu obronnego. Agencja Uzbrojenia pod dowództwem generała brygady Artura Kuptela zawarła ramowe porozumienie ze spółką Mesko S.A., którego przedmiotem są przenośne przeciwlotnicze zestawy rakietowe Piorun. Opiewająca na ponad osiem miliardów złotych transakcja objęta jest częściową tajemnicą handlową, jednak eksperci szacują wolumen zamówienia na zdecydowanie powyżej pięciu tysięcy egzemplarzy.

Zbrojeniowe zakupy wykraczają poza granice naszego kraju, ponieważ broń trafi również do zagranicznych partnerów zrzeszonych w konsorcjum EDIRPA VSHORAD. Polska technologia zasili arsenały Litwy, Łotwy oraz Norwegii, choć lwią część produkcji zarezerwowano dla krajowych sił zbrojnych. Rodzima armia przejmie ponad osiemdziesiąt procent całej wyprodukowanej partii. Finalizacja pierwszego dokumentu wykonawczego nastąpi we wrześniu podczas kieleckiego Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego.

Skuteczność krajowych pocisków została wielokrotnie potwierdzona na ukraińskim froncie. Żołnierze wykorzystują ten sprzęt do eliminacji nisko poruszających się obiektów wroga. Urządzenia perfekcyjnie radzą sobie z neutralizacją samolotów i śmigłowców, ale ich głównym przeznaczeniem pozostaje niszczenie bezzałogowych dronów oraz wrogich rakiet manewrujących.

Jest to największy kontrakt na Pioruny. To polska myśl technologiczna. To pierwsza umowa, w której konsorcjum tworzą nie firmy, ale państwa. To pokaz tego, że Polska może być eksporterem uzbrojenia – podkreślił podczas uroczystości wicepremier i minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz.

Podobne stanowisko zaprezentowała wiceszefowa resortu obrony. Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zaakcentowała przede wszystkim niespotykany dotąd mechanizm pozyskiwania funduszy oraz wyjątkową formę międzynarodowego partnerstwa.

Agencja Uzbrojenia po raz pierwszy kupuje nie tylko dla naszych żołnierzy, ale też dla armii sojuszników. Piorun jest naszym hitem eksportowym – mówiła.

Służba wojskowa w czasach PRL-u. QUIZ
Pytanie 1 z 15
W jakim wieku młodzi mężczyźni byli obowiązkowo powoływani do służby wojskowej PRL-u?

Unijne wsparcie przy finansowaniu systemów Piorun

Realizacja tak gigantycznego przedsięwzięcia wymaga potężnych nakładów finansowych, które zapewni ścisła kooperacja między państwami oraz pomoc struktur europejskich. Zasadnicza część budżetu na tę broń pochodzi ze specjalnych pożyczek w ramach unijnego mechanizmu SAFE. Inicjatywa ta ułatwia krajom członkowskim nabywanie sprzętu wojskowego w grupach, co bezpośrednio napędza rozwój całego sektora obronnego na kontynencie.

Dzisiaj zaczynamy kolejny etap programu SAFE – rozpoczynamy wspólne zakupy. Nie dość, że z pożyczek z SAFE finansujemy zakupy w naszym przemyśle, to robią to także nasi partnerzy – wyjaśniała wiceminister obrony narodowej, Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.

System wspólnych zakupów charakteryzuje się dużą prostotą oraz wysoką efektywnością. Strona polska za pośrednictwem Agencji Uzbrojenia przyjęła funkcję negocjatora i ustaliła z zakładami Mesko ostateczny kształt transakcji. Pozostałe kraje, czyli Łotwa, Litwa oraz Norwegia, podpięły się pod gotowe już ustalenia na identycznych zasadach finansowych. Taka strategia błyskawicznie skraca biurokrację i drastycznie obniża koszty jednostkowe ze względu na potężny wolumen produkcji.

Otrzymanie europejskich środków obwarowano jednak kluczowym wymogiem formalnym. Dostarczenie kontrahentom absolutnie wszystkich zakontraktowanych egzemplarzy uzbrojenia musi zakończyć się nie później niż w 2030 roku.

Zakłady Mesko potęgą w strukturach NATO

Potężne zamówienie skłania analityków do rozważań nad rzeczywistymi możliwościami krajowego przemysłu. Chociaż w minionych latach wydajność fabryki w Skarżysku-Kamiennej pozostawiała sporo do życzenia, obecne realia są diametralnie inne. Zarząd spółki przeznaczył potężne środki na modernizację linii technologicznych, co gwarantuje stały przyrost mocy wytwórczych.

Zakłady potwierdzają gotowość do wypuszczania na rynek półtora tysiąca rakiet w ciągu każdego roku kalendarzowego. Władze przedsiębiorstwa zapowiadają jednak podniesienie tego limitu do pułapu dwóch tysięcy egzemplarzy w najbliższej perspektywie czasowej. Potężny zastrzyk gotówki z opisywanego kontraktu ostatecznie cementuje status tej marki jako lidera w produkcji broni typu MANPADS na terenie państw członkowskich NATO.

Skalę polskiego triumfu przemysłowego widać najdokładniej dopiero podczas zestawienia tych danych z osiągnięciami światowych hegemonów militarnych.

Obecnie w tej kategorii wyrobów spółka w skali roku wytwarza więcej pocisków niż wynosi np. łączna wartość produkcji przemysłu zbrojeniowego USA (720 sztuk Stingerów rocznie) oraz Francji (480 sztuk Mistral rocznie) - powiedział Jacek Matuszak z Polskiej Grupy Zbrojeniowej, do której należy Mesko.

Przytoczone statystyki prezentują bezkompromisowe fakty. Gigantyczna umowa oznacza potężne wpływy finansowe dla rodzimego przedsiębiorstwa. Potwierdza to również dobitnie, że Polska ugruntowała swoją pozycję wśród czołowych dostawców sprzętu wojskowego na arenie europejskiej oraz globalnej.

UMOWA MESKO - EURENCO - EUROSATORY 2026 | PORTAL OBRONNY

Rolki