- Turniej mistrzostw Europy dla polskich siatkarek ledwie wystartował, a już pojawiły się pierwsze powody do zmartwień.
- Kapitan naszej drużyny narodowej, grająca na pozycji libero Aleksandra Szczygłowska, zmaga się z problemami zdrowotnymi.
- Z tego powodu reprezentantka Polski opuści spotkanie przeciwko Łotwie, a jej udział w dalszej części turnieju jest obecnie niepewny.
Niepokojące informacje przed meczem polskich siatkarek z Łotwą
Polskie zawodniczki rozpoczęły zmagania w tegorocznym czempionacie Starego Kontynentu od pewnego zwycięstwa 3:0 nad reprezentacją Węgier. Trener Stefano Lavarini potraktował to spotkanie szkoleniowo, rotując 14-osobowym składem. Wśród kluczowych postaci kadry od pewnego czasu wyróżnia się libero Aleksandra Szczygłowska, która sprawuje również funkcję kapitan. Mimo że znana jako „Ryba” siatkarka wzięła udział w meczu inauguracyjnym, po dwóch dniach okazało się, że nie będzie w stanie pomóc koleżankom w starciu z reprezentacją Łotwy.
Burza wokół Anastazji Kuś o "karierze przez pośladki". Ojciec 19-latki ostro reaguje!
Ze względu na problemy zdrowotne, w dzisiejszym meczu przeciwko Łotwie nie wystąpi Aleksandra Szczygłowska, która pozostanie w hotelu pod opieką sztabu medycznego. Rolę kapitana pełnić będzie Magdalena Stysiak. Na pozycji libero zagra Justyna Łysiak. Liczymy na szybki powrót Oli do zdrowia i do dalszej rywalizacji w mistrzostwach Europy - poinformował sztab reprezentacji Polski.
Taki rozwój wydarzeń sprawia, że włoski szkoleniowiec Polek stracił możliwość manewrowania ustawieniem z drugą libero w roli przyjmującej, co wcześniej dawało dodatkowe opcje w przyjęciu zagrywki. Niejasne doniesienia o stanie zdrowia Szczygłowskiej wywołują uzasadniony niepokój przed kolejnymi, znacznie trudniejszymi spotkaniami podczas mistrzostw Europy.
To właśnie potyczki z drużynami Słowenii, Niemiec oraz Turcji zadecydują o awansie do fazy pucharowej oraz ostatecznym układzie w tabeli grupowej. Warto przypomnieć, że Słowenki, które niespodziewanie gładko pokonały Niemki (3:0) i postawiły trudne warunki faworyzowanej Turcji (1:3), będą rywalkami Polek już we wtorek.
