- Zarząd ZUS miał podjąć próbę finansowego odcięcia jednego ze związków zawodowych, co związkowcy nazywają próbą delegalizacji.
- Z interpelacji wynika, że pracownikom sugerowano wyciąganie konsekwencji służbowych za udział w legalnych pikietach.
- Tłem sporu są postulaty płacowe – związkowcy alarmują, że pensje w ZUS niewiele przekraczają wynagrodzenie minimalne.
Zarzut próby delegalizacji związku. ZUS wstrzymuje przekazywanie składek
W interpelacji skierowanej do ministra rodziny, pracy i polityki społecznej posłanka Ewa Malik opisuje bezprecedensową sytuację w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Jak wskazuje, zarząd ZUS podjął decyzję o zaprzestaniu przekazywania składek członkowskich na konto związku zawodowego Związkowa Alternatywa. Zdaniem posłanki, działanie to zostało ocenione przez związkowców jako „bezprawna próba delegalizacji ich organizacji”.
Według treści pisma, władze ZUS argumentują swoje stanowisko rzekomą „nielegalnością” funkcjonowania związku, powołując się na pojedynczy wyrok sądu w indywidualnej sprawie pracowniczej. Strona związkowa odpiera te zarzuty, wskazując na wcześniejsze orzeczenia sądowe, które miały potwierdzać legalność ich struktur i prawidłowość danych o liczbie członków.
Niskie płace i groźby wobec pracowników. Jakie jest tło konfliktu w ZUS?
Konflikt w ZUS ma swoje źródło w postulatach płacowych i warunkach pracy. Jak czytamy w interpelacji, związkowcy od miesięcy alarmują o drastycznie niskich wynagrodzeniach, które w wielu przypadkach mają wynosić zaledwie 200–400 zł powyżej płacy minimalnej. Dotyczy to pracowników obsługujących kluczowe systemy państwowe, takie jak program 800+ czy renta wdowia.
Posłanka Ewa Malik zwraca również uwagę na pismo, które dyrekcja ZUS miała skierować do załogi. Według interpelacji, zawierało ono „zawoalowane pogróżki” i sugerowało wyciąganie konsekwencji służbowych wobec osób odmawiających pracy w godzinach nadliczbowych oraz uczestniczących w legalnych protestach organizowanych w czasie wolnym od pracy.
Ministerstwo zleca kontrolę. O co posłanka pyta w swojej interpelacji?
W reakcji na doniesienia medialne Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zleciło Państwowej Inspekcji Pracy przeprowadzenie pilnej kontroli w ZUS. Posłanka w swoim piśmie docenia tę decyzję, ale jednocześnie domaga się od resortu szczegółowych wyjaśnień.
Ewa Malik pyta między innymi o to, czy kontrola PIP zbada legalność wstrzymania składek związkowych. Chce również wiedzieć, jakie kroki prawne i nadzorcze podejmie ministerstwo, jeśli potwierdzą się zarzuty utrudniania działalności związkowej. W interpelacji pojawia się też pytanie o ewentualną ocenę personalną działań kierownictwa ZUS, które miało sygnować pisma z groźbami wobec pracowników.
Posłanka domaga się również wyjaśnień, w jaki sposób resort zamierza wpłynąć na władze ZUS, aby powróciły do rzetelnych negocjacji płacowych ze wszystkimi organizacjami pracowniczymi. Ostatnie pytanie dotyczy tego, czy ministerstwo planuje systemową weryfikację warunków pracy i wynagrodzeń w tej strategicznej dla państwa instytucji, aby zapobiec dalszej eskalacji konfliktu.