Gigantyczna kara dla właściciela Facebooka. Krzysztof Gawkowski domaga się miliarda złotych

Wicepremier Krzysztof Gawkowski skierował do Komisji Europejskiej oficjalny wniosek o ukaraniu koncernu Meta. Rząd chce, aby gigant zapłacił 250 milionów euro, co daje około miliard złotych. Działanie to stanowi bezpośrednią odpowiedź na masowo pojawiające się w serwisie oszustwa i fałszywe materiały reklamowe.

Wicepremier Krzysztof Gawkowski przemawia do mikrofonu. O karze dla koncernu Meta przeczytasz na Eska.
Autor: Skraba Paweł / Super Express

Wniosek Krzysztofa Gawkowskiego. Rząd żąda miliarda złotych od Mety

Polskie władze straciły cierpliwość do technologicznych gigantów. Szef resortu cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zaznacza stanowczo, że serwisy pokroju Facebooka oraz Instagrama muszą odpowiadać za publikowane u siebie treści. Głównym powodem interwencji jest masowy wysyp internetowych oszustw oraz zmanipulowanych reklam uderzających w polskich internautów. Skala zjawiska urosła do takich rozmiarów, że ministerstwo wytoczyło najcięższe możliwe działa.

Wicepremier dokładnie przeanalizował dostępne materiały oraz doniesienia mediów, a następnie skierował oficjalne pismo do Komisji Europejskiej z żądaniem nałożenia na Metę sankcji w wysokości 250 milionów euro. Dokument oznaczony datą 26 sierpnia 2026 roku został przekazany Hennie Virkkunen, która pełni funkcję wiceprzewodniczącej wykonawczej KE do spraw suwerenności technologicznej.

Platformy cyfrowe muszą ponosić pełną odpowiedzialność za swoje działania i dlatego zawnioskowałem o nałożenie na Metę kary w wysokości miliarda złotych. Po analizie materiałów, w tym tych otrzymanych od Meta, a także kolejnych doniesień medialnych o braku kontroli nad publikowanymi treściami, wysłałem właśnie do Komisji Europejskiej formalny wniosek o ukaranie platformy kwotą 250 mln euro. Bezczynność i nieskuteczność w zwalczaniu szkodliwych dla Polaków reklam i oszukańczych treści nie będzie tolerowana. Oczekuję, że Komisja Europejska szybko przeprowadzi postępowanie i nałoży karę. Dowodów jest aż nadto. Wzywam dodatkowo Metę do natychmiastowego wprowadzenia skutecznych narzędzi eliminujących scam, fałszywe reklamy i promowanie nielegalnych aplikacji. Ten dziki zachód na platformie musi się skończyć – napisał wicepremier Gawkowski.

Dlaczego firma Marka Zuckerberga ma zapłacić gigantyczną karę?

Radykalny ruch ministra cyfryzacji stanowi pokłosie długotrwałej frustracji wywołanej bezczynnością korporacji Marka Zuckerberga. Podstawowy zarzut strony polskiej opiera się na tym, że właściciel Facebooka oraz Instagrama całkowicie ignoruje lawinę oszustw i nieprawdziwych materiałów promujących, na co urzędnicy posiadają niezbite dowody.

Decydującym argumentem okazało się badanie zrealizowane przez zespół CERT Polska działający przy państwowym instytucie badawczym NASK. Eksperci wytypowali i zgłosili platformie 122 jednoznacznie fałszywe reklamy. Odpowiedź serwisu wywołała ogromne oburzenie. Koncern zignorował aż 106 zgłoszeń, co daje niemal 87 procent wszystkich przekazanych przykładów, a usunięto zaledwie 10 szkodliwych wpisów.

Zjawisko to obejmuje między innymi nielegalne wykorzystywanie wizerunków znanych osobistości, w tym szefa InPostu Rafała Brzoski. Wcześniejsze prośby Ministerstwa Cyfryzacji o zmianę polityki platformy spotkały się z reakcją, którą określono mianem „niesatysfakcjonującej”. Zgłoszenie wniosku o nałożenie kary przez Unię Europejską stanowi znacznie bardziej radykalny element tej konfrontacji.

Reakcja Mety na zarzuty polskiego Ministerstwa Cyfryzacji

Przedsiębiorstwo technologiczne nie ignoruje całkowicie problemu, choć jego dotychczasowe kroki trudno nazwać rewolucyjnymi. Przedstawiciele firmy wysłali do Ministerstwa Cyfryzacji dokument zawierający propozycję bezpośrednich rozmów z wicepremierem Gawkowskim w celu omówienia planu zacieśnienia współpracy. Równocześnie korporacja zaznacza, że nie istnieje żadne idealne rozwiązanie pozwalające na pełne wyeliminowanie cyberprzestępczości.

W ramach obrony koncern powołuje się na własne analizy liczbowe. Zgodnie z raportami platformy, między lipcem 2025 a czerwcem 2026 roku zablokowano na polskim rynku około 137 tysięcy kampanii reklamowych naruszających zasady bezpieczeństwa, a także 380 tysięcy niebezpiecznych treści z serwisów Facebook, Instagram i Threads. Firma argumentuje, że ponad 90 procent z tych publikacji skasowano jeszcze przed zgłoszeniem ich przez użytkowników, co ma świadczyć o wysokiej skuteczności wewnętrznych mechanizmów.

Meta zapowiada dodatkowo poszerzenie systemu autoryzacji reklamodawców. Zgodnie z planem do końca 2026 roku sprawdzone podmioty wygenerują 90 procent całkowitych zysków reklamowych korporacji. Polskie władze uważają jednak te deklaracje za niewystarczające, a zaprezentowane statystyki nie odwiodły szefa resortu od skierowania wniosku o potężną grzywnę.

Czym charakteryzuje się Akt o usługach cyfrowych (DSA)?

Cała procedura oraz sam wniosek o sankcje finansowe bazują na nowoczesnym instrumencie prawnym wprowadzonym niedawno przez Unię Europejską. Chodzi o Akt o usługach cyfrowych, znany szerzej jako DSA (Digital Services Act). To niezwykle istotne uregulowania, które od 17 lutego 2024 roku w pełni funkcjonują we wszystkich państwach członkowskich wspólnoty.

Nowelizacja ta ostatecznie zamyka okres braku odpowiedzialności technologicznych molochów. Unijne prawo obarcza podmioty takie jak Meta, Google czy TikTok bezpośrednim obowiązkiem kontrolowania udostępnianych treści. Zobowiązuje firmy do skutecznego przeciwdziałania dezinformacji, mowie nienawiści, a przede wszystkim likwidowania treści nielegalnych, w tym kampanii oszustów oraz prób wyłudzeń finansowych.

W oparciu o te właśnie zapisy wicepremier domaga się potężnej kary dla korporacji Zuckerberga. Świeżo wdrożone regulacje pozwalają krajowym urzędom oraz Komisji Europejskiej na wydawanie nakazów blokady niebezpiecznych materiałów, a w przypadku oporu na nakładanie niezwykle wysokich mandatów. Inicjatywa polskiego rządu staje się jednym z najważniejszych sprawdzianów działania dyrektywy DSA i może ustanowić standardy dla całego europejskiego rynku cyfrowego.

QUIZ: Kultowe gry komputerowe – czy rozpoznasz grę po zdjęciu?
Pytanie 1 z 11
Na zdjęciu widać screen z gry:
Na zdjęciu widać screen z gry:
EKG 2026 - Krzysztof Gawkowski, wicepremier, minister cyfryzacji

Rolki