Ceny ropy drastycznie rosną po ataku USA na irańskie tankowce. Granica 100 dolarów blisko

Sytuacja na Bliskim Wschodzie doprowadziła do gwałtownego wzrostu cen ropy naftowej na globalnych rynkach. Po zniszczeniu trzech irańskich tankowców przez amerykańskie wojsko, baryłka surowca Brent w Londynie przekroczyła już próg 97 dolarów. Konflikt między Stanami Zjednoczonymi a Iranem staje się coraz bardziej niebezpieczny, a analitycy prognozują kolejne podwyżki.

Donald Trump w garniturze wskazuje palcem przed siebie na tle tłumu. O wyzwaniach jego administracji przeczytasz w Eska.
Autor: Wikipedia/ CC BY-SA 4.0

Atak na irańskie tankowce wywindował ceny ropy w USA

Napięcie na Bliskim Wschodzie ponownie przybiera na sile, co od razu odzwierciedla się na rynkach finansowych. Po stosunkowo spokojnym okresie, 30 sierpnia 2026 roku, Stany Zjednoczone zdecydowały się na odnowienie działań militarnych przeciwko Iranowi. Reakcja nastąpiła niemal natychmiastowo. Na początku września wojska irańskie przeprowadziły ataki na obiekty należące do USA w Bahrajnie, Iraku i Jordanii, a zaledwie dobę później zaatakowały bazy amerykańskie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Kuwejcie.

Eskalacja konfliktu osiągnęła apogeum podczas ostatniego weekendu, kiedy to Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) ogłosiło zniszczenie trzech irańskich tankowców przez amerykańskie siły. Ten ruch stanowił odpowiedź na atak rakietowy, jaki Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej wymierzył w kierunku amerykańskiego niszczyciela i lotniskowca, które ostatecznie nie odniosły uszkodzeń.

Sytuacja natychmiast wpłynęła na giełdy, powodując gwałtowny wzrost cen ropy, a eksperci ostrzegają przed dalszymi podwyżkami. Na giełdzie w Nowym Jorku baryłka ropy West Texas Intermediate (WTI) zdrożała o 1,20 proc., osiągając poziom 92,58 dolara. Jeszcze wyższą cenę notuje ropa Brent w Londynie, za którą trzeba zapłacić 97,38 dolara za baryłkę, co stanowi wzrost o 1,14 proc.

Konsekwencje konfliktu USA-Iran dla cen ropy

Aktualne podwyżki na stacjach paliw mogą być zaledwie początkiem nadchodzących problemów. Głównym zagrożeniem dla rynków pozostaje perspektywa dalszego rozwoju konfliktu. Strona irańska zapowiada zdecydowane kroki odwetowe. Przewodniczący tamtejszego parlamentu zapowiedział w niedzielę, że kolejne reakcje na działania USA będą jeszcze bardziej stanowcze.

Amerykanie muszą zrozumieć, że czasy proporcjonalnych odpowiedzi się skończyły. Każdy atak na interesy i bezpieczeństwo Iranu spotka się z szybszą, silniejszą i bardziej bolesną odpowiedzią - ostrzegł Mohammad Bagher Ghalibaf.

II wojna światowa. Najważniejsze wydarzenia i daty. 5 punktów to absolutne minimum
Pytanie 1 z 10
Kiedy Niemcy i Francja przystąpiły do wojny?

Podobne oświadczenia potęgują obawy inwestorów przed najgorszymi scenariuszami. Według analityków rynek już w dużej mierze uwzględniał ryzyko wynikające z napięć na linii USA-Iran, jednak sytuacja może się jeszcze pogorszyć. Haris Khurschid, pełniący funkcję dyrektora ds. inwestycji w firmie Karobaar Capital LP, zaznacza, że eskalacja problemów w cieśninie Ormuz, która jest fundamentalnym szlakiem dla transportu surowca, może doprowadzić do przekroczenia granicy 100 dolarów za baryłkę.

Warto zauważyć, że ceny tego surowca regularnie rosną już od wielu miesięcy. Od początku 2026 roku wartość ropy Brent poszła w górę o blisko 60 procent. W wyniku trwających na Bliskim Wschodzie działań zbrojnych, produkty naftowe, takie jak diesel, notowały jeszcze większe wzrosty. Każde kolejne zaognienie sytuacji w tym rejonie generuje następne podwyżki.

Obecność USA w cieśninie Ormuz i jej znaczenie dla świata

Głównym punktem zapalnym obecnego konfliktu pozostaje kluczowa dla świata cieśnina Ormuz. Ten strategiczny, wąski obszar wodny odpowiada za przepływ znacznej części globalnych zasobów ropy. Władze Stanów Zjednoczonych w pełni zdają sobie z tego sprawę i nie planują wycofania się z regionu. Sekretarz energii USA Chris Wright podkreślił w wywiadzie dla stacji CNN, że obecność amerykańskiej marynarki wojennej w tych okolicach pozostanie utrzymana.

Przepuszczamy wiele statków (z ropą), ale oczywiście wymaga to zaangażowania armii USA. Irańczycy wciąż sprawiają kłopoty, ale marynarka wojenna USA wygrywa tę bitwę – zapewnił amerykański sekretarz energii Chris Wright.

Według niego ochrona ze strony sił wojskowych stanowi konieczność dla zapewnienia płynności globalnych dostaw surowca. Wright przekazał, że dziennie przez cieśninę przepływa średnio ponad 9 milionów baryłek ropy. Zaznaczył również, że cały rejon Zatoki Perskiej odbudował już swój potencjał przesyłowy do poziomu dwóch trzecich wartości notowanych przed wybuchem bliskowschodniego konfliktu, co nie udałoby się bez wsparcia armii.

Gra toczy się o niezwykle wysoką stawkę. Gwarancja swobodnego transportu surowca przez cieśninę Ormuz ma fundamentalne znaczenie dla zaspokojenia globalnego zapotrzebowania energetycznego oraz zabezpieczenia światowej gospodarki, która i tak odczuwa już negatywne skutki kryzysu. Stanowi to również istotne wyzwanie dla administracji Donalda Trumpa, która przed zbliżającymi się listopadowymi wyborami uzupełniającymi stara się łagodzić społeczne obawy dotyczące rosnących kosztów utrzymania w Stanach Zjednoczonych.

Wszystkie te czynniki zapowiadają wyjątkowo niespokojny okres na rynkach w najbliższym czasie. Aż do momentu uspokojenia relacji między USA a Iranem, konsumenci paliw na całym świecie, zarówno indywidualni, jak i biznesowi, będą musieli mierzyć się z utrzymującymi się wysokimi cenami surowca. Wizja przekroczenia przez ropę poziomu 100 dolarów za baryłkę wydaje się obecnie bardziej prawdopodobna niż w ostatnich latach.

PILNE! Znamy DATĘ i LOKALIZACJĘ bazy wojsk USA w Polsce! Wziątek ujawnia!

Rolki