Bolesny cios przy kasie. Za podstawowe zakupy płacimy już ponad 330 zł

2026-05-28 7:32

Codzienne zakupy po raz kolejny mocno uderzają w domowe budżety. W kwietniu za podstawowy zestaw produktów trzeba było zapłacić średnio 335,90 zł, co oznacza wzrost o ponad 5 procent w porównaniu do ubiegłego roku. Dodatkowo żadnej ze sprawdzanych sieci handlowych nie udało się zaoferować asortymentu za mniej niż trzysta złotych. Klienci są zmuszeni do uważnego przeliczania wydatków i aktywnego poszukiwania przecen.

Sklepy Zakupy

i

Autor: Wygenerowane przez AI Wózek sklepowy wypełniony po brzegi świeżymi warzywami i owocami, w tle rozmazane regały supermarketu oraz inni kupujący. Zdjęcie ilustruje temat rosnących kosztów zakupów i drożyzny, o czym przeczytasz więcej na portalu Super Biznes.

Wysokie ceny w polskich sklepach. Ile kosztuje średni koszyk?

Klienci liczyli na obniżki, jednak sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Chociaż w ujęciu miesięcznym koszty minimalnie spadły, eksperci są absolutnie pewni, że wysokie kwoty na sklepowych paragonach pozostaną z nami na znacznie dłużej.

Dane zgromadzone w najnowszym zestawieniu ASM SFA pokazują, że za podstawowy zestaw produktów trzeba było w kwietniu zapłacić 335,90 zł. Jest to wynik o 2,32 zł niższy względem marca, jednak oznacza on wzrost aż o 16,88 zł w porównaniu z analogicznym okresem minionego roku.

Badacze rynku podkreślają przy tej okazji jeden niezwykle ważny fakt. Żadnemu dyskontowi nie udało się zaoferować koszyka poniżej trzystu złotych, mimo że w niedalekiej przeszłości takie wartości były powszechnie spotykane.

Gdzie było najtaniej, a gdzie najdrożej? Auchan, Aldi i Makro

Najmniejsze obciążenie dla portfela przygotowała sieć Auchan, gdzie wartość niezbędnego zaopatrzenia wyniosła 306,02 zł. Bardzo zbliżone i tylko nieco wyższe rachunki czekały na odwiedzających hale Makro Cash & Carry oraz Selgros.

Najgłębiej do portfela musieli z kolei sięgnąć konsumenci wybierający markety Aldi, zostawiając przy kasie aż 355,52 zł. Rozbieżność w kosztach pomiędzy najtańszą a najdroższą placówką wyniosła w tym zestawieniu niemal równe 50 zł.

Super Biznes SE Google News

Gazetki promocyjne i aplikacje sklepów dają ogromne oszczędności

Przedstawione zestawienie udowadnia również, jak wielkie korzyści daje aktywne śledzenie obniżek. Jeśli konsument zdecydowałby się wyłącznie na najkorzystniejsze cenowo artykuły z różnych placówek, jego rachunek wyniósłby zaledwie 251,71 zł.

Z kolei wyselekcjonowanie najdroższych dostępnych opcji wywindowałoby ostateczną kwotę do poziomu 394,38 zł. Przekłada się to na kolosalną różnicę przekraczającą 142 zł na jednych zakupach.

To główny powód, dla którego obywatele znacznie chętniej analizują oferty, korzystają z programów lojalnościowych na smartfonach oraz starannie planują wizyty w sklepach z użyciem ulotek.

QUIZ: Rozpoznasz te tenisistki? Tylko najlepsi zgarną komplet punktów!
Pytanie 1 z 35
Tenisistka na tym zdjęciu to...
Aryna Sabalenka

Dino Polska z niewielkim spadkiem cen. E.Leclerc i Carrefour drożeją

W zdecydowanej większości badanych placówek odnotowano wyraźny skok kosztów w skali roku. Najdotkliwsze dla portfeli zmiany zaobserwowano na paragonach pochodzących ze sklepów E.Leclerc, Carrefour oraz Selgros.

Zupełnie inaczej sytuacja wyglądała w sieci Dino Polska. Był to jedyny podmiot na rynku, który mógł pochwalić się delikatną redukcją kwot na etykietach, wynoszącą 0,42 proc.

Konsumenci zmieniają swoje nawyki zakupowe i budują koszyk oszczędności

Z punktu widzenia specjalistów, nabywcy zdecydowanie rzadziej kompletują swój asortyment pod wpływem impulsu. Obecnie kluczową rolę odgrywa skrupulatne przygotowanie i przemyślane dysponowanie posiadanymi środkami finansowymi.

– Konsumenci budują własny „koszyk oszczędności” – zwracają uwagę twórcy najnowszego zestawienia.

Jednocześnie analitycy alarmują: ewentualne przyśpieszenie dynamiki inflacji sprawi, że kwoty na etykietach poszybują jeszcze wyżej. W takiej sytuacji nabywanie podstawowych artykułów spożywczych będzie dla licznych gospodarstw domowych skrajnie trudnym zadaniem.

Miłosz Motyka, minister Energii [IMPACT 2026]