- W interpelacji opisano akcję uzbrojonej jednostki kontrterrorystycznej w domu przedsiębiorcy, której koszty mogły wielokrotnie przewyższyć rzekomą szkodę.
- Prokuratura odmawia zwrotu ponad pół miliona złotych, mimo że urząd skarbowy potwierdził legalność pochodzenia tych środków.
- Poważne wątpliwości budzi również przewlekłość postępowań sądowych oraz brak raportu z systemu losującego sędziów w tej sprawie.
Użycie jednostki kontrterrorystycznej w sprawie o 20 tys. zł
W swojej interpelacji do ministra sprawiedliwości poseł Dariusz Matecki opisuje sprawę przedsiębiorcy i twórcy internetowego, znanego jako „Profesor Chris”. Według posła, pod koniec stycznia 2026 roku prokuratura wysłała uzbrojoną jednostkę kontrterrorystyczną do jego domu w celu zatrzymania. Akcja miała być przeprowadzona w obecności żony i małych dzieci, wywołując u nich głęboką traumę.
Jak wskazuje autor interpelacji, cała operacja dotyczyła rzekomego udziału w uszczupleniu podatku VAT na kwotę zaledwie ok. 20 000 zł. Zdaniem posła, zastosowanie tak drastycznych środków było nieproporcjonalne, a koszty zaangażowania kilkudziesięciu funkcjonariuszy z innego województwa wielokrotnie przewyższyły domniemaną szkodę skarbową.
Prokuratura przetrzymuje 520 tys. zł. Urząd skarbowy potwierdził legalność środków
Podczas przeszukania zabezpieczono gotówkę w kwocie 520 000 zł, która, jak twierdzi poseł, stanowiła legalny majątek żony przedsiębiorcy. W interpelacji czytamy, że Urząd Skarbowy w Białymstoku zakończył kontrolę pochodzenia tych funduszy z wynikiem pozytywnym, potwierdzając, że każda złotówka została w pełni udokumentowana.
Mimo to, według relacji przytoczonej przez posła, prokuratura do dziś odmawia zwrotu pieniędzy. Co więcej, w dokumentach miały pojawiać się rażące błędy, np. dane zupełnie innych osób wpisywane metodą „kopiuj-wklej”, co ma świadczyć o niestaranności organów ścigania.
Paraliżująca bezczynność sądu i wątpliwości wokół losowania sędziego
Poseł Matecki zwraca również uwagę na problem przewlekłości postępowania. Zażalenia na zatrzymanie rzeczy i środków finansowych miały trafić do Sądu Rejonowego Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w lutym i marcu 2026 roku. Jak czytamy w interpelacji, do dnia jej złożenia sąd nie wyznaczył terminów rozpraw.
Dodatkowe wątpliwości, zdaniem posła, budzi fakt, że wszystkie sześć zażaleń trafiło do jednego sędziego. Z oficjalnego Systemu Losowego Przydziału Spraw (SLPS) – wbrew procedurom – nie można było pobrać raportu z losowania, co rodzi pytania o transparentność całego procesu.
W związku z przedstawionymi zarzutami, poseł Dariusz Matecki skierował do ministra sprawiedliwości serię pytań. Domaga się w nich m.in. wyjaśnień dotyczących zasadności użycia jednostki specjalnej, całkowitych kosztów operacji oraz podstawy prawnej przetrzymywania pieniędzy należących do osoby trzeciej.
Interpelacja zawiera również pytania o podjęcie nadzoru nad przewlekłością postępowań w szczecińskim sądzie oraz o zbadanie nieprawidłowości w systemie losowego przydziału spraw. Poseł pyta także, czy wobec prokurator prowadzącej sprawę zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe za zarzucane jej uchybienia.