Spis treści
Małżeństwo w programie "Farma". Karolina i Rafał znów razem
Pojawienie się aż trójki świeżych graczy mocno wstrząsnęło wiejskim życiem, jednak tylko Karolina mogła paść w ramiona swojej drugiej połówki. Uczestniczka postanowiła szczerze opowiedzieć, co czuje w związku z wejściem męża do telewizyjnej rywalizacji. Posiadanie zaufanego sojusznika to niewątpliwie ogromne wsparcie w trudnych warunkach. Z drugiej strony obecność nowych osób na gospodarstwie z pewnością zrujnuje wypracowane wcześniej układy i zmusi wszystkich do radykalnej zmiany obranej taktyki.
Karolina z "Farmy" zabiera głos na Instagramie. Tak ocenia telewizyjny debiut męża
Uczestniczka postanowiła podzielić się przemyśleniami ze swoimi internetowymi fanami. Za pośrednictwem Instagrama opowiedziała o pierwszych wrażeniach po tym, jak Rafał niespodziewanie przekroczył bramy wiejskiego gospodarstwa.
Poczytałam, jakieś hity zza granicy, wszystkie newsy… wesoło. Piszecie, że super odcinek, że mega, że tyle emocji, płakaliście, cieszyliście się. Ja też się cieszyłam i płakałam, normalnie dziwnie. To był pierwszy raz, kiedy dziwnie mi się oglądało siebie w takich emocjach. Teraz to naprawdę rewelacja. Tyle mi piszecie wiadomości, że od rana siedzę na telefonie - mówi Karolina.
Kobieta nie ukrywa, że z dużym optymizmem patrzy na wspólne odcinki ze swoim partnerem. Przyznała jednak otwarcie, że obserwowanie siebie na ekranie w tych konkretnych momentach było dla niej wyjątkowo dziwnym doświadczeniem. Taka reakcja jest w pełni zrozumiała, biorąc pod uwagę gigantyczną skalę zamieszania, jakie ta niecodzienna sytuacja wywołała wśród rywalizujących. Niespodziewani goście całkowicie zburzyli dotychczasowy porządek na wsi. Fani hitowej produkcji telewizji Polsat muszą teraz uzbroić się w cierpliwość, aby zobaczyć, jak ostatecznie potoczą się dalsze losy wszystkich bohaterów.