Sikorski ostrzega przed Rosją. Putin może zdecydować się na prowokacje

2026-07-07 0:31

W najnowszym wywiadzie dla CNN, Radosław Sikorski wyraził obawy dotyczące możliwych prowokacji ze strony Rosji wobec Polski. Podkreślił, że Polska ufa amerykańskim gwarancjom bezpieczeństwa, jednocześnie apelując o zwiększenie obecności wojsk USA na swoim terytorium.

Uśmiechnięty minister Radosław Sikorski na niebieskim tle. O obawach dotyczących Rosji przeczytasz na Eska.
Autor: Radek Pietruszka/ PAP

Czy Rosja planuje prowokacje wobec Polski?

W przededniu szczytu NATO Radosław Sikorski, szef polskiej dyplomacji, w rozmowie z CNN wyraził swoje obawy dotyczące potencjalnych działań Rosji skierowanych przeciwko Polsce. Sikorski ocenił, że Rosja nie ma wystarczających sił, aby przeprowadzić bezpośredni atak na NATO, jednakże istnieje możliwość przeprowadzenia przez nią operacji pod fałszywą flagą.

„To, do czego są zdolni, to jakiegoś rodzaju prowokacja z użyciem fałszywej flagi i dronów - być może ukraińskich dronów - i następnie udawanie, że odpowiadają na nasz fałszywy, nieistniejący atak” — mówił Sikorski. „Oni grają w takie gry, musimy być na to przygotowani. Musimy im powiedzieć, i to właśnie robimy, że wiemy, że zmierzają one do niczego dobrego” — dodał.

Zaufanie Polski do USA i rosnące wydatki obronne

Sikorski przypomniał, że w 2022 roku amerykański wywiad ostrzegał przed rosyjskimi prowokacjami, które miałyby stanowić pretekst do inwazji na Ukrainę. „To powstrzymało Rosjan od faktycznego zrobienia tego (fabrykowania fałszywego pretekstu - PAP)” — powiedział. Wyraził nadzieję, że obecne ostrzeżenia również zapobiegną takim działaniom ze strony Rosji. Pomimo zapowiedzi redukcji amerykańskich wojsk w Europie, Polska wciąż ufa amerykańskim gwarancjom bezpieczeństwa i domaga się zwiększenia obecności wojsk USA na swoim terytorium.

W kontekście jedności NATO, Sikorski zauważył, że mimo publicznych ataków prezydenta USA na przywódców sojuszniczych państw, sojusz jest obecnie silniejszy niż wcześniej. „Można się kłócić o poziomy wydatków i wciąż być dobrymi sojusznikami” — stwierdził. Wskazał na wejście Finlandii i Szwecji do NATO oraz wzrost europejskich wydatków obronnych, co jest częściowo efektem presji wywieranej przez prezydenta Trumpa.

Polska prosi o większą obecność amerykańską

Na pytanie o wątpliwości dotyczące wiarygodności amerykańskich gwarancji, Sikorski odpowiedział: „Tak, mamy zaufanie”. Podkreślił, że Polska ma już na swoim terytorium amerykańskie wojska i prosi o więcej, w tym o drugą stałą bazę. „Mamy już bazę obrony przeciwrakietowej, która chroni głównie Amerykę, ale też Europę” — dodał.

Odpowiadając na zarzuty niektórych sojuszników o brak korzyści z rosnących wydatków, Sikorski zauważył: „Jeśli ktoś naprawdę tak myśli, że mniej ufa USA, to powinien więcej wydawać na obronność, nie sądzi pan?”. Odnosząc się do zapowiedzi redukcji amerykańskiej obecności w Europie, Sikorski przyznał, że redukcje są nieuniknione, a Stany Zjednoczone oczekują od Europy większych zdolności konwencjonalnych, same zaś pełnią rolę „kawalerii zza wzgórza”.

Pomimo możliwego przesunięcia wojsk amerykańskich do innych regionów, Europa nadal będzie korzystać z ich obecności i wsparcia, w tym logistycznego i wywiadowczego.

Źródło PAP.

TAJNY PLAN CZY TOTALNA WPADKA? PROF. RAFAŁOWSKI OBNAŻA PiS: „Pomagają Braunowi!”