Symbole luksusu w PRL-u – dziś absolutny standard
Odpowiednio duże mieszkanie, samochody, zagraniczne wycieczki dla wielu Polaków żyjących w Polsce Ludowej były nieosiągalne. Nie tylko to świadczyło o luksusie, bo w wielu przypadkach luksus zaczynał się na sklepowych pułkach. Nie każdy mógł sobie pozwolić np. na szynkę. Do dziś młodzieży z bogatych domów określa się czasami, jako „bananowe dzieci”. Wywodzi się to z PRL-u, gdy tylko nieliczni mogli pozwolić sobie na kupno bananów, a raczej jednego banana, ponieważ były one sprzedawane na sztuki. Nawet guma do żucia dla wielu Polaków była czymś trudnym do zdobycia. Dopiero w późniejszych latach do sklepów weszły kolorowe i łatwiej dostępne gumy.
W PRL-u „luksus” to było coś zupełnie innego niż dziś. Często rzeczy, które dziś bierzemy za absolutny standard. Dostęp do Pewexu i Baltony (za dolary lub bony) był najczystszym symbolem luksusu. To tam Polacy mogli kupić zachodnie słodycze, alkohole, kosmetyki, elektronika, jeansy czy zabawki.
Aktualnie samochód również może być symbolem luksusu. Niektórzy mają więcej niż jeden, a w PRL-u był dobrem rzadkim, drogim i reglamentowanym na talony, czekając w wieloletnich kolejkach. Polski Fiat 126p był marzenie przeciętnej rodziny, kosztujący równowartość kilkunastu przeciętnych pensji. Fiat 125p, Polonez, Syrena, większe modele, często kojarzone już z wyższymi kierowniczymi stanowiskami a nawet dygnitarzami.
QUIZ: to były symbole luksusu w PRL
Jakie towary były w Polsce Ludowej synonimem luksusu? Na to pytanie spróbuj odpowiedzieć w naszym quizie. Przygotowaliśmy kilkanaście pytań o podstawowe produkty, które kiedyś były dla wielu nieosiągalne, a dziś to absolutny standard.
Polecany artykuł: