NFZ zyskał finansowy "oddech". Chodzi o miliardy złotych nadpłat

Filip Nowak, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, ujawnił, że przesunięcia płatności za nadwykonania świadczeń na przyszły rok przyniosą około 6-7 miliardów złotych oszczędności. Dzięki temu Fundusz może lepiej zarządzać budżetem, koncentrując się na priorytetowych świadczeniach.

Tablica z napisem Narodowy Fundusz Zdrowia i logo NFZ. O miliardowych oszczędnościach funduszu przeczytasz w Eskal
Autor: Tupungato/ Shutterstock

Jak NFZ radzi sobie z luką budżetową?

W rozmowie z Polską Agencją Prasową, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak ujawnił, że obecna luka w budżecie wynosi 14 miliardów złotych, co jest znaczną poprawą w porównaniu do wcześniejszych prognoz. Otrzymanie dodatkowych środków z budżetu państwa oraz korekty w wycenach świadczeń przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji przyczyniły się do tej zmiany. Działania te obejmowały zmiany w wycenach, które dotyczyły m.in. neurochirurgii i chirurgii.

Przesunięcia płatności – jakie korzyści przynoszą?

Przesunięcie płatności za nadwykonania świadczeń pozwala Funduszowi na „pewien oddech” w obecnym roku budżetowym, ponieważ środki te zostaną wydane z przyszłorocznego planu. Przesunięcia te dotyczą m.in. leczenia zaćmy, rehabilitacji leczniczej oraz opieki specjalistycznej dla dorosłych. Szacunki mówią o ok. 6-7 mld zł w ujęciu rocznym. Daje nam to możliwość sfinansowania w tym roku priorytetowych świadczeń wykonanych ponad limit, m.in. porodów czy świadczeń w onkologii – powiedział Filip Nowak.

Reformy w ochronie zdrowia – jakie zmiany nas czekają?

Prezes Nowak zaznaczył, że premier Donald Tusk udzielił wsparcia dla odważnych reform w ochronie zdrowia. „Dostaliśmy konkretne zadanie do wykonania i na tym się koncentrowaliśmy. Prezes NFZ nie ma kadencyjności – minister zdrowia i premier oceniają moją pracę na bieżąco i jeśli uznają, że czas na zmianę, to po prostu jej dokonają. Niektórym trudno w to uwierzyć, ale skupiam się na pracy i realizacji zadań, a nie dywagacjach na temat mojego odwołania” – dodał prezes.

Nowe zasady wynagradzania medyków – co się zmieni?

Filip Nowak wyraził przekonanie, że planowane zmiany w wynagrodzeniach medyków, które zakładają wprowadzenie maksymalnej stawki godzinowej, przyniosą pozytywne efekty dla finansów placówek medycznych. „To jest działanie zmierzające do stabilizacji rynku medycznego; do tego, żeby placówki medyczne nie musiały wpadać w „korkociąg”, wynikający z coraz to wyższych wynagrodzeń. Choć może nieidealne, to w obecnej sytuacji takie rozwiązanie jest niezbędne – do momentu zmiany struktury udzielanych świadczeń. Mamy zbyt rozbudowaną bazę szpitali działających w trybie ostrodyżurowym, o czym mówię od dłuższego czasu” – ocenił Filip Nowak.

Źródło PAP.

Tędy za dwa lata pojadą tramwaje. Ruszyła budowa trasy na Szwederowie