Co wydarzyło się na lotnisku w Lipsku?
Na lotnisku w Lipsku doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem drona, który był wyposażony w materiał wybuchowy. Alexander Dobrindt, szef niemieckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, określił to zdarzenie jako „nową jakość zagrożenia” w kontekście wojny hybrydowej. Zwrócił uwagę na profesjonalizm konstrukcji drona, co może sugerować udział obcych sił.
Czy incydent miał podłoże polityczne?
Podczas wywiadu dla niemieckiej telewizji publicznej ARD, Dobrindt został zapytany o możliwość politycznego motywu działań. Odpowiedział, że nie jest w stanie potwierdzić takich spekulacji, ponieważ śledztwo jest w toku. „Można wyciągnąć wnioski, ale niczego jeszcze nie można udowodnić” – zastrzegł. Nie wykluczył jednak, że za atakiem mogą stać obce mocarstwa, a śledztwo prowadzone jest w różnych kierunkach.
Jakie były konsekwencje incydentu?
Z informacji uzyskanych przez redakcje NDR, WDR i „Sueddeutsche Zeitung” wynika, że sytuacja na lotnisku była bardzo poważna. Lotnisko było o krok od katastrofy, gdyż zapalnik w dronie oderwał się, co zapobiegło wybuchowi. W nocy z wtorku na środę port lotniczy w Lipsku musiał czasowo wstrzymać loty z powodu obecności drona z detonatorem i materiałami wybuchowymi na płycie lotniska. Bezzałogowiec znajdował się blisko ukraińskiego samolotu transportowego Antonow 124 Rusłan.
Dodatkowe incydenty w okolicy lotniska
Tej samej nocy doszło do kolejnego niebezpiecznego zdarzenia, kiedy samolot transportowy zderzył się z niezidentyfikowanym obiektem. Maszyna wylądowała później w Hanowerze, gdzie stwierdzono niewielkie uszkodzenia. Zderzenie miało miejsce 6 km od lotniska w Lipsku na wysokości 400 metrów. Lipski port lotniczy jest kluczowym węzłem zachodniej pomocy militarnej dla Ukrainy, co dodatkowo podnosi rangę incydentu.
Czy to odosobniony przypadek?
W ciągu ostatniego roku w Niemczech wielokrotnie dochodziło do podobnych incydentów z dronami, które prowadziły do wstrzymywania pracy lotnisk i odwoływania lotów. W niektórych przypadkach podejrzewa się udział Rosji. Dobrindt podkreślił, że politycy muszą znaleźć odpowiedź na te nowe zagrożenia, a śledztwo dotyczące drona w Lipsku jest prowadzone we wszystkich możliwych kierunkach.
Źródło PAP.