Czerwone karły zjadają planety? Zaskakujące odkrycie naukowców

2026-06-01 10:11

Naukowcy z dwóch brytyjskich uniwersytetów odkryli, że sześć czerwonych karłów mogło pochłonąć skaliste planety. Te małe i chłodne gwiazdy, najczęściej spotykane w naszej galaktyce, zaskoczyły badaczy obecnością litu, co sugeruje, że mogły wchłonąć materiał planetarny bogaty w ten pierwiastek.

Zaskakujące odkrycie brytyjskich naukowców

i

Autor: Zelch Csaba/ Pexels.com

Czy czerwone karły mogą niszczyć planety?

Brytyjscy naukowcy z Keele University oraz University of Exeter przeprowadzili badania tysięcy gwiazd, odkrywając, że sześć z nich – czerwonych karłów – mogło pochłonąć skaliste planety. Czerwone karły są najbardziej powszechnymi gwiazdami w naszej galaktyce. Choć są małe i chłodne, ich wnętrza osiągają ekstremalne temperatury.

Dlaczego lit w czerwonych karłach jest niezwykły?

Odkrycie litu w tych gwiazdach było zaskakujące, ponieważ czerwone karły są na tyle gorące, że powinny niszczyć ten pierwiastek w procesach jądrowych zaraz po swoim powstaniu. Wykrycie litu sugeruje, że gwiazdy te pochłonęły materiał bogaty w lit z otaczających je planet.

Badacze wykorzystali dane spektroskopowe z przeglądu Gaia-ESO Spectroscopic, identyfikując sześć czerwonych karłów w trzech różnych gromadach gwiazd – NGC 2451a, Blanco 1 oraz NGC 2516. Gwiazdy te, mające od 50 do 200 milionów lat, wykazały większą zawartość litu niż inne gwiazdy o podobnym typie widmowym.

Co to oznacza dla zrozumienia formowania się układów planetarnych?

Analizy wskazują, że te czerwone karły mogły pochłonąć od 3 do 10 mas Ziemi materiału planetarnego, co dostarczyło im świeżą porcję litu. Takie niszczenie planet przez gwiazdy było przewidywane teoretycznie jako możliwe w trakcie formowania układów planetarnych i mogło zdarzyć się nawet w naszym Układzie Słonecznym.

Wyniki badań zostały opublikowane w czasopiśmie „Monthly Notices of the Royal Astronomical Society”, a pierwszym autorem jest profesor Robin Jeffries z Keele University w Wielkiej Brytanii.

Źródło PAP.

Dromadery nad płonącym lasem pod Warszawą. Piloci zmagają się z wieloma wyzwaniami