Koci baby boom oraz Radysiaki - toruńskie schronisko ma pełne ręce roboty i apeluje o pomoc

2020-07-27 15:11
Koci baby boom oraz Radysiaki - toruńskie schronisko ma pełne ręce roboty i apeluje o pomoc
Autor: Marta Łazarska

Toruńskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt nie może narzekać na brak pracy. Od kilkunastu tygodni trwa koci baby boom i niezmiennie do placówki trafiają kolejne maluchy, które wymagają specjalistycznej opieki. Pracownicy piszą wprost - nie mamy ani jednej puszki dla kociąt!

To jeden z bardziej pracowitych okresów w roku dla toruńskiego schroniska. W weekend, na swoim oficjalnym profilu na Facebooku poinformowali o tym, że ich sytuacja jest dramatyczna. W porównaniu z ubiegłym sezonem, koci baby boom trwa w najlepsze i już teraz do placówki przyjęto o 50 zwierzaków więcej. Tylko w ubiegły czwartek (23.07.) do toruńskiego schroniska trafiło 11 kociąt. Problemy wynikają m.in. z trudnościami adopcyjnymi oraz brakiem odpowiedniego jedzenia dla maluchów.

Jak można pomóc schronisku podczas kociego baby boomu?

Na swoim profilu placówka wyraźnie zaznaczyła jakie produkty są niezbędne w tym trudnym czasie. To m.in. sucha i mokra karma dla małych i dorosłych kotów, obroże i smycze, podkłady higieniczne czy przysmaki. Wszystkie darowizny można przywieźć osobiście lub zamówić paczkę na adres schroniska. Jeśli jesteście zainteresowani adopcją - placówka udostępnia kolejne kocięta, które szukają nowego domu.

'; addExpandButton(embed); } }); } var observer = new IntersectionObserver(onIntersection, interactSettings); observer.observe(document.getElementById('09684280748d454fb11296fbf4e0044b')); });

Radysiaki również potrzebują pomocy

Przypomnijmy, że w tym miesiącu miejsce w toruńskim schronisku znalazły również Radysiaki, czyli psy ze schroniska w Radysach na Mazurach. 24 z ponad dwóch tysięcy ocalałych czworonogów trafiło do toruńskiej placówki. Potrzebna była szybka pomoc, by przenieść zwierzęta z koszmarnych warunków, w jakich były przetrzymywane. Więcej o sprawie pisaliśmy poniżej.

Ogromnie się cieszymy, że możemy tym psiakom pomóc i zrobimy wszystko, by dobrze się u nas czuły. Jednak nasze otwarte serca, chęć pomocy i pracy z Radysiakami to nie wszystko. Bo przyjąć do schroniska 24 psy na raz, to jednak spore obciążenie finansowe, a nie czarujmy się, budżet schroniska jest mocno ograniczony. I tu zwracamy się do Państwa z prośbą o wsparcie Radysiaków. Wiemy i wierzymy, że sprawa tych psów nie jest Wam obojętna, nam także. My ze swojej strony dołożymy wszelkich starań, by wyprowadzić je na prostą, przygotować do adopcji i znaleźć im najlepsze domy, ale póki co musimy zapewnić im godne warunki i opiekę weterynaryjną - pisze na swoim profilu Fundacja Najlepszy Przyjaciel

Póki co na pomoc Radysiakom udało zebrać połowę potrzebnej kwoty. Aby wesprzeć akcję sprawdźcie specjalną zbiórkę, którą utworzyła Fundacja Najlepszy Przyjaciel, która współpracuje z toruńskim Schroniskiem dla Bezdomnych Zwierząt.

Zbierali złom charytatywnie