Wielka drama w "Top Model". Nocna awantura o… lakier do włosów. Były łzy!

W Domu Modelek i Modeli polały się łzy, a wszystko przez... lakier do włosów. Gabi z "Top Model" obudziła Weronikę, aby zwrócić jej uwagę, żeby odkładała jej lakier na miejsce. I się zaczęło! Sytuacją oburzona była Martyna, która uważała, że to nie był odpowiedni moment na wyrzuty. Gabi myślała, że problem został rozwiązany, ale bardzo się myliła.

Gabi obudziła Werkę w środku nocy

W 7. odcinku "Top Model" Gabi była oburzona, że Weronika, która pożyczyła od niej lakier do włosów, nie odłożyła go na swoje miejsce. Postanowiła zwrócić jej uwagę, ale wybrała na to nie do końca odpowiedni moment. Było już po północy i Weronika już spała. Gabi jednak to nie przeszkadzało i ją obudziła z komunikatem, że jej rzeczy ma odkładać tam, gdzie powinny być. Tuż obok Werki spała Martyna, która przy okazji też się obudziła. Choć Gabi przeprosiła Werkę, Martyna dzień później zwróciła jej uwagę przy innych. Tak zaczęła się grubsza afera. 

ZOBACZ TAKŻE: Konflikt w "Top Model". Dominik i Kuba nie ukrywają, że się nie znoszą. "Wygląda jak burak"

Pokój Zbrodni - Paulina z Top Model

"To nie jest twoja sprawa"

Martyna powiedziała Gabi, że budzenie kogoś w środku nocy jest nie na miejscu. - Jeżeli ty ją budzisz "Werka, Werka, Werka", to znaczy, że ona śpi - powiedziała oburzona Martyna, która dodała, że rozumie jej oburzenie, ale nie był to odpowiedni moment. Gabi nie spodobał się ton rozmowy i zaznaczyła, że to sprawa pomiędzy nią i Weroniką. - To nie jest twoja sprawa - odpowiedziała Martynie. Ostatecznie stwierdziła, że nie żałuje tego, co zrobiła. - Gdybym miała zrobić to kolejny raz o 3 w nocy, też bym przyszła i to powiedziała - dodała Gabi.

Fałszywe zachowanie Weroniki

Po kłótni z Martyną Gabi poszła do pokoju dziewczyn, gdzie chwilę później pojawiła się Werka. Gabi zapytała, czy na pewno sytuacja z obudzeniem została wyjaśniona, bo ma wątpliwości. Weronika zapewniła ją, że wszystko jest dobrze. Po wyjściu poszła jednak do Martyny i Miry, aby powiedzieć, że Gabi jest "nienormalna". Szybko zdała sobie sprawę, że nie jest szczera w swoim zachowaniu. - Ja się też nie chcę teraz jakoś źle i fałszywie zachować - powiedziała Werka. Chyba trochę za późno. 

ROLKI