Dziś Taylor Swift jest prawdziwą światową megagwiazdą. Nie każdy być może pamięta jednak o tym, że karierę rozpoczęła jako zaledwie 16-letnia dziewczyna, nagrywająca muzykę w stylu country. O ile debiut artystki przeszedł nieco bokiem, o tyle już drugi projekt, Fearless, zapewnił jej aż osiem nominacji do nagrody Grammy i w efekcie cztery statuetki, w tym za 'Album Roku'.
Wraz z wydaniem kultowego już krążka 1989, Swift zmieniła stylistykę, stawiając na brzmienie pop, którego trzyma się po dziś dzień. Obecnie Taylor Swift ma na koncie dwanaście studyjnych wydawnictw, a każde kolejne bije rekordy poprzedniego. Dokładnie to samo dzieje się z singlami artystki czy jej koncertami. Nic więc dziwnego, że mając na uwadze kolejne osiągnięcia gwiazdy i jej kolosalną, światową popularność, nie brak głosów, ze jest ona jak zespół The Beatles, jednak naszych czasów.
Takową opinię jakiś czas temu wyraził basista i współzałożyciel słynnej rockowej formacji Kiss. Gene Simmons w wywiadzie dla "Page Six" stwierdził, że dziś w rocku nie dzieje się już zupełnie nic ekscytującego, a na scenie brak, chociażby namiastek, największych gigantów tego gatunku. W końcu stwierdził on, że nie widzi wśród nowych zespołów nikogo, kto zasługiwałby na miano "nowego The Beatles" i dodał, że największą światową gwiazdą jest obecnie właśnie Taylor Swift, która zadominowała branżę, co przypomina to, co działo się w latach 70. wokół słynnej "Czwórki z Liverpoolu".
Polecany artykuł:
Paul McCartney o tym, czy Taylor Swift jest jak "współczesne The Beatles"
Co o tym wszystkim sądzi jeden z eks Beatlesów? W wywiadzie dla BBC Radio 2 Paul McCartney przyznał, że dziś to kobiety, artystki, zdominowały scenę muzyczną. Jak mówi, miał okazję poznać wiele z nich, jak Sabrina Carpenter, Billie Eilish czy właśnie Taylor Swift i stwierdził, że każda z nich jest niezwykle utalentowana.
Dalej McCartney mówi, że rzeczywiście, patrząc na to, co działo się wokół zespołu, którego on sam był częścią, a co ma miejsce wobec Taylor Swift, widzi on wiele podobieństw. Muzyk dodaje, że każda z gwiazd współczesnej sceny świetnie sobie na niej radzi i choć gdyby one tego chciały, mógłby im posłużyć radami, obserwuje jednak, że każda z nich ma swój własny pomysł na siebie i nie potrzebuje rozmów ze starszymi i bardziej doświadczonymi kolegami po fachu.
I widzisz paralelę, wiesz, jak sława i jej skala, i światowa sława, jaką ma Taylor Swift i jaką my mieliśmy. Ale nie sądzę, żeby potrzebowała rady, prawdę mówiąc - mówi Paul McCartney.