Orłosiowie szczerze o różnicy wieku. Dziennikarz opowiada żonie o dawnych czasach

2026-04-22 8:45

Maciej Orłoś ożenił się ze swoją koleżanką po fachu, Pauliną Koziejowską, w 2025 roku. Małżonkowie nie szczędzą sobie publicznych czułości, ale muszą mierzyć się z krytyką ze względu na sporą różnicę wieku. Ostatnio Orłosiowie odnieśli się do tego tematu i zdradzili, czy na co dzień jest on dla nich istotny.

Nowy związek Macieja Orłosia od początku budził duże zainteresowanie mediów i opinii publicznej. Dziennikarz, znany przede wszystkim z wieloletniej pracy w "Teleexpressie", od lat cieszy się niesłabnącą popularnością i sympatią widzów. Po trzech rozwodach szczęście odnalazł u boku dziennikarki Pauliny Koziejowskiej, z którą wziął ślub w 2025 roku. Para otwarcie mówi o swoim podejściu do pokoleniowej różnicy między sobą.

Małżeństwo Orłosiów dzielą ponad dwie dekady. Tak reagują na krytykę

W rozmowie z portalem "Świat gwiazd" rozpoznawalna para z mediów opowiedziała o swoim podejściu do 22-letniej różnicy wieku. Jak przyznali, mierzenie się z krytyką z tego względu nie jest łatwe, ponieważ dla nich negatywne komentarze wytykające wiek nie są zrozumiałe. Sami na co dzień nie zwracają na to większej uwagi, nawet jeśli różnice wynikające z pokoleniowej przepaści dają o sobie znać.

"Myślę, że jest piękna, aczkolwiek my na co dzień w ogóle nie myślimy o tej różnicy wieku" - powiedział dziennikarz.

"Nie jest to łatwe [...], bo mam wrażenie, że ludzi jakoś triggeruje ta różnica wieku. Nie wiem, dlaczego tak jest. Ja tego nie rozumiem. To znaczy, ludzie są bardzo sfrustrowani" - dodała jego żona.

Maciej Orłoś opowiada żonie o wydarzeniach sprzed jej urodzenia

Co więcej, prowadzący "Teleexpress" zdradził, że zdarza mu się rozmawiać z żoną o dawnych czasach. Dzieli się więc wiedzą o wydarzeniach w Polsce i na świecie z lat, kiedy Pauliny jeszcze nie było na świecie. Jak też podkreśla Orłoś, rozmawiają wspólnie o swoich idolach z lat młodzieńczych, widząc w tym sporo różnic.

"Naprawdę dobrze się czuliśmy jako para ze sobą i ta różnica, owszem, ona czasami wychodzi w różnych sytuacjach typu kwestie pokoleniowe. Na przykład mówię Paulinie o czymś, co się działo na świecie, w Polsce, wtedy, kiedy jej jeszcze na świecie nie było. Ja mam swoich idoli z moich lat wczesnej młodości, a Paulina ma swoich idoli z wczesnych lat jej młodości. To są inni idole, bo to jest inna muzyka, inna epoka w muzyce. No ale da się z tym żyć" - wytłumaczył.

Ojciec Viki OSKARŻONY