Zmarła Beata Prylińska z Teatru Wielkiego
W piątek, 3 marca, przedstawiciele Teatru Wielkiego - Opery Narodowej przekazali niezwykle bolesną wiadomość. Poinformowano o śmierci Beaty Prylińskiej, która była związana z instytucją przez blisko dwadzieścia lat. Opublikowany komunikat wyjaśnia, że ceniona artystka odeszła po zmaganiach z poważną chorobą.
"Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy dziś wiadomość o śmierci Beaty Prylińskiej – naszej Drogiej Koleżanki, Wspaniałej Altowiolistki, wieloletniej Członkini naszej Orkiestry, Cudownego Człowieka. Odeszła po ciężkiej chorobie. Na zawsze pozostanie w naszej pamięci i w dźwiękach, które po sobie zostawiła. Łączymy się w bólu z Rodziną i Bliskimi, składając wyrazy najgłębszego współczucia. Odpoczywaj w pokoju" - czytamy w wiadomości opublikowanej przez teatr.
Beata Prylińska zyskała uznanie jako znakomita altowiolistka. W trakcie swojej długoletniej pracy z zespołem Teatru Wielkiego - Opery Narodowej brała udział w niezliczonych przedsięwzięciach muzycznych. Cieszyła się ogromną sympatią i szacunkiem całego środowiska artystycznego, w którym na co dzień funkcjonowała.
Zobacz również: Marinella nie żyje. Słynna grecka reprezentantka na Eurowizji odeszła w wieku 87 lat
Przyjaciele żegnają Beatę Prylińską
Obecnie szczegółowe informacje dotyczące dokładnej przyczyny zgonu nie zostały podane do publicznej wiadomości. Odejście altowiolistki to niewątpliwa strata dla całego środowiska muzycznego. Beata Prylińska zostawiła po sobie ogromną pustkę w zespole orkiestrowym, ale też mnóstwo pięknych wspomnień. W internecie pojawiają się liczne wpisy, w których znajomi i fani oddają jej hołd, a kondolencje spływają z różnych zakątków kraju.
Głos po śmierci instrumentalistki zabrał również znany dyrygent Tomasz Szymuś.
"Wczoraj wieczorem odeszła nasza koleżanka altowiolistka Beata Prylińska, a w orkiestrze zostało puste miejsce... Prawie 20 lat opromieniała nas swoją osobowością, dowcipem, swoim błyskiem w oku i temperamentem, swoim świetnym talentem muzycznym. Trudno zliczyć chwile na scenie i poza nią, kiedy wspólnie graliśmy, śmialiśmy się i wspieraliśmy. Tego nie zapomnimy. Beatko, graj tam gdzie jesteś" - napisał Tomasz Szymuś.