Akta Epsteina. Kolejne polskie nazwiska - Przetaczkiewicz, Kubicka, Adamczyk i Jagodzińska

2026-02-03 17:37

Upublicznienie akt Jeffreya Epsteina wywołało globalną burzę. Amerykański Departament Sprawiedliwości udostępnił gigantyczny zbiór dokumentów dotyczących finansisty oskarżanego o gwałty, w tym na nieletnich, handel ludźmi i tworzenie siatki wykorzystywania młodych dziewczyn. Jak informuje Departament Sprawiedliwości USA, mowa o ponad 3 mln stron dokumentów, 180 tys. zdjęć i ok. 2 tys. nagrań wideo. Media zaczęły przeszukiwać akta w poszukiwaniu znanych nazwisk. Szybko okazało się, że pojawiają się w nich również polskie wątki.

Jeffrey Epstein zmarł w 2019 roku w nowojorskim areszcie, oficjalnie popełniając samobójstwo. Jego śmierć przerwała proces, ale nie zakończyła śledztw ani medialnych analiz. Wręcz przeciwnie, dopiero po latach zaczęto ujawniać pełną skalę jego kontaktów.

W aktach pojawiają się nazwiska najpotężniejszych ludzi świata. WP.pl i amerykańskie media wskazują m.in. Donalda Trumpa, Billa Clintona, Elona Muska, Harveya Weinsteina, Kevina Spaceya czy Jareda Leto. W wielu przypadkach chodzi o zaproszenia, wymianę maili lub wzmianki w kalendarzach spotkań. Jak podkreślają dziennikarze New York Timesa, samo pojawienie się nazwiska w dokumentach nie oznacza winy ani udziału w przestępstwach.

Zobacz też: Royalsi w aktach Epsteina. O co chodzi? Te rodziny królewskie są związane z aferą

Rozmowy od serca: Pierwsze razy | Radio ESKA

Polskie nazwiska w aktach Epsteina

Najwięcej emocji w Polsce wywołały informacje o polskich modelkach. Media potwierdzają, że w aktach pojawiają się m.in. Sandra Kubicka, Anna Jagodzińska, Kaja Sokoła, Karolina Szymczak (aktualna żona Piotra Adamczyka) i Mariana Idźkowska.

Jak ustaliła Wirtualna Polska, w 2015 roku Jeffrey Epstein napisał maila do Faith Kates, współzałożycielki agencji Next Models:

Czy Sandra Kubicka jest jedną z twoich modelek? Bardzo ładna, widziałem ją w Miami

Modelka stanowczo odcięła się od jakiejkolwiek relacji z Epsteinem. W rozmowie z WP.pl powiedziała:

Nie znałam Jeffreya Epsteina, nigdy go nie spotkałam. Świadomość, że taki człowiek zwrócił na mnie uwagę, jest dla mnie przerażająca i obrzydliwa.

Nazwisko Anny Jagodzińskiej pojawia się w mailach w kontekście sporów kontraktowych i zmiany agencji modelingowej. Jeden z maili, cytowany przez Super Express, zawierał komentarz pracownika agencji MC2 z Nowego Jorku:

Kurde, te dziewczyny zarabiają! Może wszyscy powinniśmy zostać modelkami! Albo lepiej nie…

Z kolei Kaja Sokoła, jedna z kobiet, które oskarżały Harveya Weinsteina, pojawia się w mailu, w którym anonimowy rozmówca pisze do Epsteina:

Kaja Sokoła - spotkałem ją dwa razy, ale mam co do niej złe przeczucia…

Jednak brak jest jakichkolwiek dowodów na jej zaangażowanie w działalność Epsteina.

Nazwisko Karoliny Szymczak, obecnej żony Piotra Adamczyka, pojawia się, jak ustalił Super Express, w kontekście sesji zdjęciowych. W mailach dyskutowano o nagiej sesji jednej z dziewczyn, a zdjęcia Szymczak z "Playboya” z 2013 roku przesłano jako przykład estetycznej fotografii. Nie ma informacji o osobistym kontakcie z Epsteinem.

W dokumentach pojawia się również nazwisko Alexa Przetakiewicza, syna Joanny Przetakiewicz i szefa marki La Mania. Brakuje jednak kontekstu. Wygląda to na przekazanie wizytówki lub kontaktu. Media podkreślają, że nie ma żadnych informacji sugerujących relację osobistą.

Z kolei Mariana Idźkowska utrzymywała z Epsteinem regularną korespondencję mailową w latach 2014-2015. Z dokumentów wynika, że odwiedzała USA na jego koszt, w tym jego prywatną wyspę. W jednym z maili pisała:

Szkoda, że cię tu nie było i nie mogłeś nam towarzyszyć.

Epstein odpowiadał, pytając m.in., czy śnił jej się "nagi”. Jednak amerykańskie władze nie uznały jej ani za ofiarę, ani za podejrzaną.

W aktach pojawia się także Wojciech Fibak, który razem z Epsteinem umawiał się na spotkania w Nowym Jorku i Paryżu. Przy nazwisku Fibaka widniała adnotacja „Fine Arts Investments”.

Najpoważniejszym polskim wątkiem jest Janusz Banasiak, wieloletni zarządca nieruchomości Epsteina. Mężczyzna był jednym z kluczowych świadków w procesie Ghislaine Maxwell. Zeznał, że regularnie widywał bardzo młode dziewczyny przychodzące do domu Epsteina i opisywał schemat ich wizyt. Jego zeznania zostały uznane przez amerykańską prokuraturę za kluczowe.

Do sprawy odniósł się również premier Donald Tusk, który zapowiedział powołanie zespołu analitycznego.

Podjęliśmy decyzję o powołaniu zespołu analitycznego i być może rozpoczęciu śledztwa w związku ze skandalem związanym z pedofilią w USA.

Zasugerował także, że afera mogła mieć charakter międzynarodowej prowokacji typu „honey trap”.