Jeffrey Epstein zmarł w 2019 roku w nowojorskim areszcie, oficjalnie popełniając samobójstwo. Jego śmierć przerwała proces, ale nie zakończyła śledztw ani medialnych analiz. Wręcz przeciwnie, dopiero po latach zaczęto ujawniać pełną skalę jego kontaktów.
W aktach pojawiają się nazwiska najpotężniejszych ludzi świata. WP.pl i amerykańskie media wskazują m.in. Donalda Trumpa, Billa Clintona, Elona Muska, Harveya Weinsteina, Kevina Spaceya czy Jareda Leto. W wielu przypadkach chodzi o zaproszenia, wymianę maili lub wzmianki w kalendarzach spotkań. Jak podkreślają dziennikarze New York Timesa, samo pojawienie się nazwiska w dokumentach nie oznacza winy ani udziału w przestępstwach.
Zobacz też: Royalsi w aktach Epsteina. O co chodzi? Te rodziny królewskie są związane z aferą
Polskie nazwiska w aktach Epsteina
Najwięcej emocji w Polsce wywołały informacje o polskich modelkach. Media potwierdzają, że w aktach pojawiają się m.in. Sandra Kubicka, Anna Jagodzińska, Kaja Sokoła, Karolina Szymczak (aktualna żona Piotra Adamczyka) i Mariana Idźkowska.
Jak ustaliła Wirtualna Polska, w 2015 roku Jeffrey Epstein napisał maila do Faith Kates, współzałożycielki agencji Next Models:
Czy Sandra Kubicka jest jedną z twoich modelek? Bardzo ładna, widziałem ją w Miami
Modelka stanowczo odcięła się od jakiejkolwiek relacji z Epsteinem. W rozmowie z WP.pl powiedziała:
Nie znałam Jeffreya Epsteina, nigdy go nie spotkałam. Świadomość, że taki człowiek zwrócił na mnie uwagę, jest dla mnie przerażająca i obrzydliwa.
Nazwisko Anny Jagodzińskiej pojawia się w mailach w kontekście sporów kontraktowych i zmiany agencji modelingowej. Jeden z maili, cytowany przez Super Express, zawierał komentarz pracownika agencji MC2 z Nowego Jorku:
Kurde, te dziewczyny zarabiają! Może wszyscy powinniśmy zostać modelkami! Albo lepiej nie…
Z kolei Kaja Sokoła, jedna z kobiet, które oskarżały Harveya Weinsteina, pojawia się w mailu, w którym anonimowy rozmówca pisze do Epsteina:
Kaja Sokoła - spotkałem ją dwa razy, ale mam co do niej złe przeczucia…
Jednak brak jest jakichkolwiek dowodów na jej zaangażowanie w działalność Epsteina.
Nazwisko Karoliny Szymczak, obecnej żony Piotra Adamczyka, pojawia się, jak ustalił Super Express, w kontekście sesji zdjęciowych. W mailach dyskutowano o nagiej sesji jednej z dziewczyn, a zdjęcia Szymczak z "Playboya” z 2013 roku przesłano jako przykład estetycznej fotografii. Nie ma informacji o osobistym kontakcie z Epsteinem.
W dokumentach pojawia się również nazwisko Alexa Przetakiewicza, syna Joanny Przetakiewicz i szefa marki La Mania. Brakuje jednak kontekstu. Wygląda to na przekazanie wizytówki lub kontaktu. Media podkreślają, że nie ma żadnych informacji sugerujących relację osobistą.
Z kolei Mariana Idźkowska utrzymywała z Epsteinem regularną korespondencję mailową w latach 2014-2015. Z dokumentów wynika, że odwiedzała USA na jego koszt, w tym jego prywatną wyspę. W jednym z maili pisała:
Szkoda, że cię tu nie było i nie mogłeś nam towarzyszyć.
Epstein odpowiadał, pytając m.in., czy śnił jej się "nagi”. Jednak amerykańskie władze nie uznały jej ani za ofiarę, ani za podejrzaną.
W aktach pojawia się także Wojciech Fibak, który razem z Epsteinem umawiał się na spotkania w Nowym Jorku i Paryżu. Przy nazwisku Fibaka widniała adnotacja „Fine Arts Investments”.
Najpoważniejszym polskim wątkiem jest Janusz Banasiak, wieloletni zarządca nieruchomości Epsteina. Mężczyzna był jednym z kluczowych świadków w procesie Ghislaine Maxwell. Zeznał, że regularnie widywał bardzo młode dziewczyny przychodzące do domu Epsteina i opisywał schemat ich wizyt. Jego zeznania zostały uznane przez amerykańską prokuraturę za kluczowe.
Do sprawy odniósł się również premier Donald Tusk, który zapowiedział powołanie zespołu analitycznego.
Podjęliśmy decyzję o powołaniu zespołu analitycznego i być może rozpoczęciu śledztwa w związku ze skandalem związanym z pedofilią w USA.
Zasugerował także, że afera mogła mieć charakter międzynarodowej prowokacji typu „honey trap”.