Kradzież biżuterii o wartości 400 000 zł w Nowym Dworze Mazowieckim
Do zdarzenia doszło na początku kwietnia 2026 roku w jednej z galerii handlowych. Trzech mężczyzn przedostało się na dach budynku, gdzie wycięli otwór, a następnie przy użyciu drabiny i liny weszli bezpośrednio do salonu jubilerskiego. Po zabraniu biżuterii wartej blisko 400 000 zł sprawcy uciekli z miejsca zdarzenia tą samą drogą, którą dostali się do środka. Funkcjonariusze z Nowego Dworu Mazowieckiego natychmiast rozpoczęli czynności, które miały na celu odtworzenie trasy ucieczki oraz ustalenie tożsamości włamywaczy.
Pierwsze zatrzymania i zarzuty dla 23-latka
Kryminalni dokładnie przeanalizowali sposób działania sprawców, co pozwoliło na wytypowanie osób odpowiedzialnych za to przestępstwo. Jako pierwszy w swoim miejscu zamieszkania został zatrzymany 23-letni mężczyzna. Podczas doprowadzenia do Prokuratury Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim usłyszał on zarzut kradzieży z włamaniem oraz posiadania narkotyków. Sąd na wniosek prokuratora zdecydował, że młody mężczyzna spędzi najbliższe 3 miesiące w tymczasowym areszcie.
Recydywista z Łodzi ujęty przez policję
Dalsze działania śledczych doprowadziły do ustalenia kolejnego podejrzanego, którym okazał się 48-letni mieszkaniec Łodzi. Mężczyzna, który był już wcześniej notowany za podobne przestępstwa, został zatrzymany przy wsparciu funkcjonariuszy z Warszawy oraz Łodzi. Jak ustalili policjanci, 48-latek dokonał włamania podczas przerwy w odbywaniu kary pozbawienia wolności. Po usłyszeniu zarzutów on również został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy.
Trzeci podejrzany zatrzymany podczas kontroli drogowej
Najdłużej przed organami ścigania ukrywał się 51-letni mężczyzna, za którym prokuratura wydała list gończy. Poszukiwany został ujęty w miejscowości Wartkowice przez policjantów z powiatu poddębickiego podczas rutynowej kontroli drogowej samochodu marki Citroen. 51-latek podróżował autem jako pasażer i podobnie jak jego starszy wspólnik, brał udział we włamaniu w trakcie przerwy w odbywaniu kary więzienia. Mężczyzna usłyszał już zarzuty i zgodnie z decyzją sądu trafił do aresztu na 3 miesiące, a za kradzież z włamaniem całej trójce grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Policja.pl