- Odpowiedni poziom pH to podstawa dla rozwoju i obfitego kwitnienia hortensji; zaniedbanie tego parametru sprzyja chorobom.
- Przed zastosowaniem nawozów na zimę wielu hodowców zapomina o zbadaniu kwasowości ziemi, co utrudnia dobór właściwych substancji.
- Poznaj proste sposoby na sprawdzenie odczynu gleby we własnym zakresie i dobierz nawóz gwarantujący hortensjom siłę oraz żywe barwy.
Sprawdź to u swoich hortensji przed aplikacją nawozu. Znacznie ułatwi to jego wybór
Hortensje, niezwykle popularne krzewy pochodzące z Azji, zdobią wiele rodzimych posesji swoimi ogromnymi, kulistymi kwiatostanami. Utrzymują się one na gałęziach aż do wczesnej jesieni, jednak rośliny te mają spore wymagania. Zapotrzebowanie na wodę jest u nich ogromne, dlatego fatalnie reagują na brak opadów, a dodatkowo odmiany ogrodowe potrzebują zabezpieczenia przed niskimi temperaturami. Jesień oznacza koniec okresu kwitnienia i start prac zabezpieczających przed zimą, w tym ostateczne zasilenie krzewów w substancje odżywcze. Proces ten wspiera system korzeniowy oraz pędy, zapobiegając jednocześnie infekcjom grzybiczym. Kluczowe dla hortensji pozostaje jednak podłoże. Optymalny rozwój wymaga lekko kwaśnej ziemi, o odczynie od 4,5 do 6,5, w zależności od konkretnej odmiany. W takich warunkach rośliny bez problemu absorbują składniki pokarmowe i zachowują wyraziste barwy kwiatów. Zbyt zasadowa gleba, uboga w żelazo, prowadzi do chlorozy. Ta niebezpieczna dolegliwość objawia się żółknięciem liści przy jednoczesnym zachowaniu zielonych nerwów, co w konsekwencji mocno ogranicza kwitnienie. Z kolei ekstremalnie kwaśne środowisko, poniżej 4 pH, całkowicie blokuje wzrost hortensji i przyczynia się do jej zamierania.
Częstym błędem podczas uprawy hortensji jest rezygnacja z kontrolowania kwasowości ziemi. Zbadanie tego parametru jest niezbędne, by właściwie dopasować używany preparat odżywczy, zwłaszcza że odczyn może ulegać wahaniom w trakcie jednego sezonu. Najlepsze rezultaty dają specjalistyczne kwasomierze lub płyn Helliga. Wymagają one jedynie pobrania próbki, dodania wskaźnika i odczytania wyniku. W warunkach amatorskich często sięga się po papierki lakmusowe. Wystarczy zamoczyć je w roztworze wody z ziemią i porównać zmieniony kolor z wzornikiem. Innym sposobem, polecanym do szacunkowych pomiarów, jest użycie octu. Jeśli po dodaniu go do gleby pojawią się pęcherzyki, oznacza to odczyn zasadowy, jednak metoda ta bywa niedokładna.
Żeby wynik badania kwasowości był maksymalnie precyzyjny, należy unikać podstawowych pomyłek. Pobieranie ziemi do testów od razu po obfitym podlewaniu lub dodaniu nawozu może zniekształcić pomiar. Próbki powinny być zbierane z różnych miejsc wokół rośliny oraz z różnej głębokości (np. 5-10 cm i 20-30 cm). Pozwoli to wyliczyć średnią wartość, co znacznie lepiej ukaże sytuację panującą bezpośrednio w okolicach korzeni.
Jaki preparat zastosować na hortensje, gdy gleba ma zbyt wysokie pH? Sposoby na obniżenie zasadowości
Kiedy odczyn ziemi, w której rośnie hortensja, przekracza 7 pH (jest zasadowy), konieczna staje się jego korekta. Należy w takiej sytuacji używać nawozów delikatnie zakwaszających. Ważne jest, aby w okresie przedzimowym unikać środków bogatych w azot. Lepszym wyborem będą mieszanki z potasem i fosforem, które dbają o kondycję krzewów bez stymulowania wzrostu nowych liści. Doskonałym rozwiązaniem będzie tu siarczan potasu. Nie dostarcza on azotu, podnosi odporność, a dzięki zawartości siarki powoli zakwasza otoczenie korzeni.
Co nawozić na hortensje przy zbyt niskim pH gleby?
Ekstremalnie kwaśne środowisko wokół krzewów to rzadkość. W takich sytuacjach zazwyczaj wykonuje się wapnowanie, które podnosi odczyn do wartości bardziej zasadowych. Nie należy jednak robić tego jesienią, by nie pobudzić rośliny do nienaturalnego wzrostu przed przymrozkami. Skutecznym zamiennikiem jest użycie popiołu drzewnego. Działa on jako doskonałe źródło minerałów i witamin, wzmacniając hortensję i delikatnie neutralizując nadmierną kwasowość gleby.