Wilki zaatakowały 8-latkę w zoo. Dziecko walczy o życie

2026-10-29 9:10

Wizyta, podczas której najmłodsi mieli wcielić się w rolę opiekunów dzikich zwierząt, zakończyła się dramatem. W ogrodzie zoologicznym Johannismühle w Brandenburgii, położonym na południe od Berlina, wilki rzuciły się na 8-letnią dziewczynkę. Ciężko ranne dziecko walczy obecnie o życie w szpitalu. Znamy szczegóły tego wstrząsającego zdarzenia.

Bok radiowozu i taśma policyjna. Na miniaturze dłoń dziecka z pulsoksymetrem. O ataku wilków przeczytasz w Eska.
Autor: Shutterstock

Dramat rozegrał się w środę, 28 października, na terenie parku dzikich zwierząt Wildpark Johannismühle w położonym nieopodal Berlina mieście Baruth, o czym jako pierwszy poinformował niemiecki dziennik „Bild”. Zgłoszenie o niebezpiecznym incydencie wpłynęło do służb ratunkowych około godziny 9.30 rano. Ratownicy medyczni, którzy dotarli pod wskazany adres, zastali 8-letnią dziewczynkę w bardzo ciężkim stanie. Ustalono, że dziecko padło ofiarą ataku wilków i zostało dotkliwie pogryzione. Po udzieleniu pierwszej pomocy na miejscu zdarzenia małą pacjentkę przetransportowano śmigłowcem do specjalistycznej kliniki urazowej w Marzahn.

Atak wilków na 8-latkę w zoo pod Berlinem. Kulisy dramatu

Wkrótce potem służby ujawniły dokładne okoliczności tego dramatycznego zdarzenia. Ze wstępnych ustaleń wynika, że poszkodowana dziewczynka weszła na wybieg dla wilków razem z dwójką innych dzieci oraz pracownikiem ogrodu. Stacja „BBC” podaje, że w momencie wypadku placówka nie była jeszcze otwarta dla zwykłych gości, a najmłodsi uczestniczyli w specjalnym pokazie dla niewielkich grup, „podczas których zwiedzający mogą spędzić czas ze zwierzętami. Na stronie parku można znaleźć wzmianki o karmieniu wilków i głaskaniu lamy”.

Tragiczne wypadki w europejskich ogrodach zoologicznych

Funkcjonariusze zapowiedzieli już wszczęcie oficjalnego śledztwa, które ma wyjaśnić przyczyny dramatu w niemieckim parku. Sam ogród zoologiczny został tymczasowo zamknięty i nie przyjmie żadnych zwiedzających przynajmniej do 2 listopada. Przy okazji tego zdarzenia zagraniczne media zwracają uwagę na czarną serię w europejskich placówkach ze zwierzętami. „W tym tygodniu zmarł opiekun zwierząt z holenderskiego zoo po tym, jak został pogryziony przez lamparta, a na początku tego miesiąca w Yorkshire Wildlife Park tygrys zabił mężczyznę” - przypomina dziennik „New York Post”.

 

ROLKI