Spis treści
Nowe fakty po zabójstwie Moniki Silvy Koniuszek. Będzie kolejna sekcja zwłok?
Od śmierci polskiej działaczki antykorupcyjnej w Ekwadorze minął już równy miesiąc. Chociaż pierwsza autopsja dowiodła morderstwa, przedstawiciele rodziny Moniki Silvy Koniuszek rozważają zawnioskowanie o drugą sekcję zwłok. Decyzja zapadnie po przeanalizowaniu wyników badań histopatologicznych i toksykologicznych. Taką informację przekazała Polskiej Agencji Prasowej Nadya Donoso, pełniąca funkcję rzeczniczki organizacji CEPAM. Zmarła Polka nadal leży w kostnicy. Franklin Vega z grupy Bitacora Ambiental zdradził PAP, że bliscy wciąż nie mogą pochować kobiety z uwagi na trwające śledztwo.
Ekwadorska prokuratura intensywnie pracuje nad sprawą, a własne dochodzenie prowadzą również śledczy z Polski. Obecnie szczegóły postępowania w Ekwadorze są tajne. Nadya Donoso tłumaczy, że śledztwo znajduje się w początkowej fazie, polegającej na gromadzeniu dowodów i weryfikowaniu hipotez. Rzeczniczka CEPAM zauważyła, że prawo dopuszcza prowadzenie tego etapu przez dwa lata, jednak prawnicy liczą na znacznie szybsze rozwiązanie zagadki.
Samobójstwo czy morderstwo Polki? Władze Ekwadoru miały inną wersję
Ciało Moniki Silvy odkryto 8 czerwca w jej posiadłości w nadmorskim kurorcie Montanita. Zaledwie dobę po tragicznym odkryciu szef ekwadorskiego MSW, John Reimberg, wysunął teorię o samobójstwie. Wyniki sekcji zwłok całkowicie obaliły te przypuszczenia. Olsztyńska Prokuratura Okręgowa otrzymała wstępny raport drogą dyplomatyczną, z którego jasno wynika, że do zgonu przyczyniły się osoby trzecie.
Polska aktywistka żyła w Ekwadorze od ponad dekady, gdzie stała na czele fundacji La Integridad. Skupiała się na tropieniu korupcji i nielegalnych transakcji ziemią. Od dłuższego czasu alarmowała o otrzymywanych groźbach, otwarcie mówiąc, że boi się o własne życie. W środowy wieczór w miejscowości Montanita odbyło się kolejne czuwanie w intencji zamordowanej. Znajomi Silvy przynieśli kwiaty i zapalili znicze, apelując o sprawiedliwość.