Spis treści
Setki opóźnionych lotów w Moskwie. Prezydent Zełenski ostrzegał
Sytuacja pogorszyła się w nocy z czwartku na piątek, kiedy w kierunku Moskwy nadleciała następna fala dronów. Władze zdecydowały o wprowadzeniu ograniczeń w ruchu lotniczym, czego efektem były kolejne odwołane i opóźnione połączenia. Problemy nie ograniczyły się wyłącznie do rosyjskiej stolicy – restrykcje wprowadzono również m.in. na lotnisku w Saratowie.
O skali utrudnień świadczą dane Flightradar24. 2 września na Szeremietiewie anulowano 21 rejsów, a kolejnych 235 było opóźnionych. Na lotnisku Wnukowo odwołano 22 połączenia, natomiast 94 wystartowały lub wylądowały z opóźnieniem. Łącznie na obu lotniskach odnotowano 43 odwołane i 329 opóźnionych rejsów. Utrudnienia objęły również połączenia zagraniczne – anulowano co najmniej 27 lotów do i z rosyjskiej stolicy.
Jak informuje „Onet”, do 3 września restrykcjami objęto wszystkie cztery porty lotnicze obsługujące Moskwę: Szeremietiewo, Wnukowo, Domodiedowo oraz Żukowskij. Ograniczenia obowiązywały również m.in. na lotniskach w Soczi, Gelendżyku, Penzie, Saratowie, Jarosławiu i Niżnym Nowogrodzie.
Setki dronów skierowanych w stronę Moskwy. Część samolotów przekierowano na inne lotniska
Z dostępnych danych wynika, że od rana 2 września do południa 3 września ukraińskie wojsko wysłało w kierunku obwodu moskiewskiego 548 dronów. Spośród nich 143 zostały przechwycone podczas zbliżania się do rosyjskiej stolicy.Zakłócenia sprawiły, że część maszyn zmierzających do Moskwy musiała lądować w innych miastach. Kilka takich samolotów przyjęło lotnisko Pułkowo w Petersburgu, a 16 rejsów przekierowano do Niżnego Nowogrodu. Według Flightradar24 w czwartek cztery rosyjskie porty znalazły się w pierwszej piątce lotnisk na świecie, które zmagały się z największymi zakłóceniami.
Długotrwałe utrudnienia w moskiewskich portach mogą przełożyć się na funkcjonowanie połączeń lotniczych w całej Rosji. Ze względu na rozległe terytorium kraju transport lotniczy odgrywa bowiem szczególnie istotną rolę w krajowym ruchu pasażerskim.
Wołodymyr Zełenski: "Bezpieczne dni nad rosyjskim niebem się skończyły"
Skutki zakłóceń odczuwają także zagraniczne linie lotnicze. Przewoźnicy obsługujący połączenia z Turcją, Uzbekistanem, Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, Chinami i Egiptem odpowiadają łącznie za około 72 proc. międzynarodowego ruchu pasażerskiego Rosji. Rosyjskie Ministerstwo Transportu przekazało zagranicznym przewoźnikom dodatkowe wyjaśnienia dotyczące bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej i portów lotniczych. Jednocześnie Rosawiacja zapewnia, że infrastruktura lotnicza funkcjonuje normalnie.
Strona ukraińska podkreśla, że celem prowadzonych ataków nie są cywilne samoloty. Kijów poinformował także Międzynarodową Organizację Lotnictwa Cywilnego o zwiększającym się zagrożeniu związanym z korzystaniem z rosyjskiej przestrzeni powietrznej.
– Władze rosyjskie nie informują ludzi o tym właściwie. Rosyjska przestrzeń powietrzna w praktyce się zamyka. Wojna rozpoczęta przez Rosję zamyka jej niebo. (…) W Ukrainie nie chcemy, by ginęli niewinni ludzie. Dlatego ostrzegamy naszych partnerów: bezpieczne dni nad rosyjskim niebem już się skończyły – dodał prezydent Ukrainy – zaznaczył prezydent Zełenski cytowany przez Onet.