Rosyjski agent z ładunkiem wybuchowym w garnku. Chciał wysadzić kawiarnię w Równem

2026-03-12 11:07

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy udaremniła zamach terrorystyczny zaplanowany przez rosyjski wywiad w centrum Równego na zachodzie kraju. Rosyjski współpracownik został schwytany w momencie, gdy usiłował ukryć bombę na terenie miejskiego parku.

Ukraina/ Zamach terrorystyczny we Lwowie - zginęła policjantka

i

Autor: Mykola Tys/ Associated Press

Zatrzymanie rosyjskiego agenta w Równem. Chciał podłożyć bombę w kawiarin w parku

Wywiad Federacji Rosyjskiej zamierzał przeprowadzić kolejny atak terrorystyczny na zachodzie Ukrainy, ale agent został schwytany w chwili umieszczania bomby niedaleko kawiarni w głównym parku w Równem. Mężczyzna usiłował zbiec, ale szybko trafił w ręce służb. Śledczy ustalili, że zwerbowany mężczyzna to uzależniony od narkotyków mieszkaniec Żytomierza. Rosjanie trafili na niego, gdy na Telegramie poszukiwał funduszy na używki. Po rozpoczęciu współpracy wyjechał do Równego, wynajął lokum i, stosując się do wytycznych swoich mocodawców, własnoręcznie skonstruował bombę. Ładunek, wzmocniony dla większego pola rażenia, schował w garnku. Detonacja miała nastąpić zdalnie, przy użyciu przymocowanego telefonu. Chcąc wtopić się w otoczenie, mężczyzna ubrał się w mundur wojskowy, gdy szedł podłożyć bombę. Obecnie przebywa za kratkami, a za ten czyn grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności i przepadek majątku.

Nowe procedury policji ukraińskiej po ataku we Lwowie

W następstwie wydarzeń ze Lwowa ukraińscy stróże prawa wprowadzają zmodyfikowane procedury obsługi zgłoszeń, co może skutkować nieco dłuższym oczekiwaniem na przyjazd patroli. Od teraz linia alarmowa 112 nie obsługuje połączeń przychodzących z zagranicy. To obostrzenie obowiązuje na czas stanu wojennego i ma na celu minimalizację fałszywych alarmów. Zgłoszenia pochodzące z innych miast z urzędu otrzymują status „czerwony”, co wiąże się ze szczególną ostrożnością dyspozytorów oraz podejrzeniem, że informacja może być zmyślona.

„Wyciągnęliśmy wnioski, ale w niektórych przypadkach czas reakcji może wydłużyć się o 2–5 minut. Obecnie średni czas przyjazdu na miasto wynosi około 10 minut, teraz może być 15, a czasem nawet więcej. W przypadku sygnałów zagrożenia sytuacja będzie monitorowana szczególnie uważnie” – powiedział Ihor Klymenko.

Warto przypomnieć, że nocą 22 lutego w centrum Lwowa miał miejsce atak terrorystyczny. Kiedy patrole dotarły pod wskazany adres, który okazał się fałszywym zgłoszeniem, zdetonowano dwa ładunki. Śmierć poniosła policjantka oraz żołnierz Gwardii Narodowej, a ponad 20 innych osób odniosło obrażenia. Dzień później w Mikołajowie, na południu Ukrainy, nastąpiła kolejna eksplozja. Wybuch zniszczył opuszczoną stację benzynową. Jak przekazała policja, ucierpiało siedmiu patrolowców, przy czym stan dwóch z nich określa się jako ciężki. Iwan Wyhiwski, pełniący obowiązki komendanta Policji Narodowej, zaznaczył, że ataki we Lwowie i Mikołajowie to celowe uderzenie w system bezpieczeństwa oraz próba wywołania chaosu w państwie.

Gen Król: Wojna na Ukrainie i logistyka