Spis treści
• Tragiczny incydent na francuskich torach zakończył się śmiercią maszynisty i wstrząsnął całą okolicą.
• Rozpędzony skład TGV uderzył w ciężarówkę transportującą sprzęt wojskowy, co poskutkowało obrażeniami u wielu pasażerów.
• Służby aresztowały pochodzącego z Polski kierowcę tira. Śledczy liczą, że jego wyjaśnienia pomogą zrekonstruować przebieg zdarzenia.
Pierwsze doniesienia o fatalnym w skutkach zdarzeniu na francuskich torach pojawiły się we wtorkowy poranek, 7 kwietnia. Na przejeździe kolejowym zlokalizowanym na północy kraju, pomiędzy miejscowościami Bethune i Lens w departamencie Pas-de-Calais, pędzący pociąg TGV uderzył w samochód ciężarowy. Do katastrofy doszło w okolicach godziny 7:00. Skład pasażerski relacji Dunkierka-Paryż poruszał się z prędkością rzędu 130-140 km/h, wioząc 246 podróżnych. Wstępne komunikaty mówiły o tragicznej śmierci maszynisty oraz 27 osobach, które odniosły obrażenia.
Zatrzymany 30-latek przewoził sprzęt wojskowy
Dzień później, w środę, zaktualizowano dane o poszkodowanych – ostatecznie rannych zostało 16 osób. Potwierdzono również, że jedyną ofiarą śmiertelną tego dramatycznego wypadku jest 56-letni maszynista składu. Francuskie służby błyskawicznie zatrzymały szofera ciężarówki. Kierującym okazał się 30-letni obywatel Polski, który na stałe rezyduje na terytorium Francji. Mężczyzna trafił do aresztu i oficjalnie przedstawiono mu zarzuty związane z nieumyślnym spowodowaniem wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym.
Nawet siedem lat więzienia dla polskiego kierowcy
Przedstawiciele francuskiej armii poinformowali, że na naczepie prowadzonego przez cywila pojazdu znajdował się ładunek transportowany z terytorium Belgii. Jak sprecyzowało wojsko, był to:
"mobilny most wojskowy, który był wykorzystywany podczas ćwiczeń wojskowych w Belgii"
Prezes Narodowego Towarzystwa Kolei Francuskich (SNCF), Jean Castex, ogłosił we wtorek, 7 kwietnia, że trasa kolejowa w tym miejscu będzie całkowicie wyłączona z użytku przez co najmniej tydzień. Polska Agencja Prasowa przypomina, że w świetle francuskich przepisów za nieumyślne spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego z jedną okolicznością obciążającą grozi kara do siedmiu lat pozbawienia wolności oraz nałożenie grzywny w kwocie 100 tysięcy euro. Jak relacjonuje agencja AFP, testy wykazały, że w organizmie polskiego obywatela nie było żadnych śladów alkoholu czy narkotyków.