Płoną szkoły we Francji! Poważne zamieszki. Zdjęcia pokazują skalę dramatu

2026-10-02 10:20

Coraz bardziej gwałtowne protesty uczniów we Francji! W czwartek liczba blokad i incydentów w liceach wzrosła do około 900, a demonstracje objęły ponad tysiąc szkół. Od poniedziałku zatrzymano blisko 1,8 tys. osób, a ponad 300 policjantów i żandarmów zostało rannych. Władze mówią już nie tylko o blokadach szkół, ale o zamieszkach ulicznych.

Protesty uczniów zmieniły się w zamieszki. 1,8 tys. zatrzymanych, setki rannych policjantów

Protesty uczniów we Francji wymykają się spod kontroli! W czwartek wieczorem francuski rząd poinformował, że blokady i rozruchy objęły już 1027 liceów. W całym kraju działa około 3,7 tys. takich szkół. Jak podały francuskie media, powołując się na źródła w siłach bezpieczeństwa, do różnego rodzaju gwałtownych wydarzeń doszło już we wszystkich departamentach Francji i we wszystkich dużych miastach.

Źródło agencji AFP oceniło, że protesty stają się coraz bardziej radykalne. W czwartek szczególnie nasiliły się ataki na policję, pracowników szkół, straż pożarną i komunikację miejską. Funkcjonariusze byli obrzucani racami, dochodziło też do podpaleń, kradzieży i niszczenia mienia.

Telewizja BFMTV podała, że według przedstawicieli władz sytuacja przestała przypominać zwykłe blokady liceów. Jeden z uczestników sztabu kryzysowego zwołanego przez premiera Sebastiena Lecornu mówił już o „zamieszkach ulicznych”.

Część władz uważa, że blokady są wspierane przez skrajnie lewicową Francję Nieujarzmioną i organizacje z nią związane

Do poważnych incydentów dochodziło wcześniej m.in. w Strasburgu, Saint-Denis, Nantes i Marsylii. W Strasburgu uczniowie blokowali ruch i linię tramwajową, w Saint-Denis doszło do starć z policją, a w Nantes pożar uszkodził liceum. W Marsylii strażacy odnotowali dziesiątki podpaleń.

Licealiści domagają się większych pieniędzy dla szkół, lepszych warunków nauki i mniejszego przeciążenia nauczycieli. Do protestów dołączają także studenci. Część władz uważa, że blokady są wspierane przez skrajnie lewicową Francję Nieujarzmioną i organizacje z nią związane.

Minister edukacji Edouard Geffray ma w piątek spotkać się ze związkami zawodowymi, organizacjami uczniowskimi i rodzicami. Zapowiedział, że chce osiągnąć „konkretne postępy”. Władze spodziewają się jednak dalszych protestów w piątek i obawiają się, że mogą one potrwać także w przyszłym tygodniu.

Bigos, ogórki i polskie trunki - te produkty najczęściej kupują klienci polskiego sklepu we Francji

ROLKI