Spis treści
Zwykła kontrola, niezwykłe znalezisko
Do zdarzenia doszło 7 lipca podczas rutynowych działań kontrolnych prowadzonych przez funkcjonariuszy Kontrolleinheit Verkehrswege (KEV) berlińskich służb celnych. Autokar międzynarodowy został zatrzymany w Berlinie i poddany wyrywkowej kontroli pasażerów.
Uwagę celników zwrócił ukraiński pasażer, który na pytanie o przewożone środki pieniężne odpowiedział, że nie ma przy sobie żadnej gotówki. To kłamstwo szybko wyszło na jaw.
W jego walizce funkcjonariusze znaleźli siedem szczelnie zafoliowanych paczek, w których znajdowało się 350 tys. euro w banknotach. Cała kwota została natychmiast zabezpieczona jako dowód w sprawie.
„Musimy ustalić, skąd pochodzi ta gotówka”
Christin Schaffer z Hauptzollamt Berlin potwierdziła, że wobec mężczyzny wszczęto postępowanie o naruszenie przepisów celnych. Jak podkreśla, sprawa jest poważna:
– Pieniądze zostały zabezpieczone jako dowód. Ponieważ nie ma żadnych informacji o ich pochodzeniu ani przeznaczeniu, wszczęto tzw. Clearingverfahren. Sprawa trafiła do wspólnej grupy finansowych dochodzeń przy Zollfahndungsamt Berlin-Brandenburg. Procedura ma ustalić, czy środki mogą pochodzić z działalności przestępczej – wyjaśnia Schaffer.
Polecany artykuł:
Czy pieniądze pochodzą z przestępstwa?
Śledczy badają, czy gotówka może mieć związek z:
- praniem pieniędzy,
- przestępstwami gospodarczymi,
- nielegalnym obrotem paliwami lub innymi towarami,
- działalnością zorganizowanych grup przestępczych.
Sam przewóz dużych kwot nie jest w Niemczech zabroniony, ale ukraiński pasażer złożył fałszywe oświadczenie, co samo w sobie jest naruszeniem prawa.
Surowe przepisy. Kara nawet do miliona euro
Niemieckie przepisy dotyczące przewozu gotówki są bardzo restrykcyjne:
- przy przekraczaniu granicy UE należy zgłosić przewóz środków o wartości powyżej 10 tys. euro,
- podczas podróży wewnątrz UE trzeba zgłosić takie środki na żądanie celników,
- za naruszenie obowiązku zgłoszenia grozi kara finansowa do 1 mln euro.
Do kategorii „barmittel” zalicza się nie tylko gotówkę, ale także schecks, akcje, obligacje czy sparbücher.
Podróż do Warszawy zakończyła się w rękach śledczych
Autokar kontynuował trasę do Polski, ale jego pasażer – zamiast dotrzeć do Warszawy – trafił w ręce niemieckich służb. Teraz czeka go postępowanie, które może zakończyć się gigantyczną grzywną, a śledczy sprawdzają, czy przewożona fortuna była częścią większego, międzynarodowego procederu.
