Gigantyczny pyton zablokował miasto. Strażacy bezradni wobec egzotycznego gada

2026-09-24 8:57

Środowe popołudnie w brytyjskim Plymouth Hoe upłynęło pod znakiem ogromnych utrudnień w ruchu, obecności strażaków i ekspertów od zwierząt egzotycznych. Wszystko z powodu potężnego pytona, którego dostrzeżono w koronach drzew. Mimo wielogodzinnej interwencji służb, gada nie udało się schwytać, co zmusiło ratowników do wznowienia działań w czwartek, a wśród mieszkańców zaczęła narastać panika.

Głowa pytona dywanowego z wysuniętym językiem na trawie. O interwencji służb w Plymouth przeczytasz na Eska.
Autor: Judy Bornman/ Shutterstock
  • Niecodzienna sytuacja w brytyjskiej miejscowości Plymouth. W samym sercu miasta egzotyczny pyton dywanowy ukrył się na drzewie, co doprowadziło do ogromnego chaosu.
  • Pomimo zaangażowania straży pożarnej i wykorzystania przez ratowników profesjonalnego sprzętu, po wielu godzinach działań drapieżnik nadal wymyka się służbom.
  • Sprawdź, co dokładnie utrudnia sprowadzenie zwierzęcia na ziemię i czy ten niespodziewany gość stanowi realne niebezpieczeństwo dla okolicznej ludności.

Ogromny pyton wywołał gigantyczne korki w Plymouth

Zaskakujące doniesienia o wężu panoszącym się na terenie brytyjskiej miejscowości przekazał między innymi dziennik „Daily Star”. Egzotyczny drapieżnik został dostrzeżony w środę, 23 września, gdy ukrywał się w gałęziach jednego z drzew zlokalizowanych w dzielnicy Plymouth Hoe. Rejon Hoe Road momentalnie stanął w ogromnych korkach, ponieważ do natychmiastowej interwencji przystąpiły zastępy strażackie. Ratownicy użyli swojego wozu do całkowitego zablokowania przejazdu, zmuszając wszystkich kierowców do zawracania. Służby wciąż nie ustaliły, skąd dokładnie wziął się ten osobnik oraz kto jest jego prawowitym właścicielem.

Przedstawiciel prasowy straży pożarnej i ratunkowej Devon i Somerset zrelacjonował przebieg początkowych działań w wypowiedzi dla mediów. Zaznaczył on: „Zgłoszenie o tym, że wąż grasuje w pobliżu toalet publicznych w West Hoe Park przy Hoe Road otrzymaliśmy około godz. 17. Na miejscu zdarzenia pojawił się wóz strażacki i drabina pneumatyczna. Przypuszcza się, że pyton dywanowy owinął się wysoko wokół gałęzi. Weterynarz nie jest w stanie go wyciągnąć, więc policja poprosiła straż pożarną o pomoc w sprowadzeniu go na dół”.

Zaskakujące zachowanie węża. Pyton dywanowy nie atakuje ludzi

Mimo ogromnego wysiłku ratowników, kilkugodzinne starania o schwytanie uciekiniera zakończyły się całkowitym niepowodzeniem. Mniej więcej o godzinie 21 dowodzący akcją przekazali informację o przerwaniu poszukiwań, zaznaczając jednocześnie, że służby powrócą do działań w czwartek, 24 września. Komentujący sprawę w sieci nie kryli swojego zdumienia faktem, że cztery godziny profesjonalnej obławy nie wystarczyły do zabezpieczenia terenu. Eksperci uspokajają jednak, że gad nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla lokalnej społeczności. Gatunek ten to dusiciel, zamieszkujący w naturalnych warunkach tereny Australii, Nowej Gwinei oraz sąsiadujących z nimi wysp. Zwierzę wykazuje największą aktywność po zmroku i nocą, choć czasami wychodzi w ciągu dnia w celu podniesienia temperatury ciała. Ten konkretny drapieżnik nie stwarza ryzyka dla człowieka, ponieważ brakuje mu jadu i w zasadzie nigdy nie owija się wokół ludzkiego ciała, a jego głównym pokarmem są wyłącznie niewielkie ssaki.

Wąż pogryziony przez szczura

ROLKI