Epidemia eboli w Demokratycznej Republice Konga. Liczba ofiar rośnie, sytuacja krytyczna

Demokratyczna Republika Konga zmaga się z poważną epidemią eboli. Liczba zakażonych wynosi już 3200 osób, z czego 1405 zmarło. Sytuacja jest krytyczna, a wirus rozprzestrzenia się także na Ugandę. Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega, że rzeczywista skala epidemii może być większa niż oficjalne dane.

Osoby w żółtych kombinezonach ochronnych walczą z epidemią eboli w Kongu. O szczegółach przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: EPA/STRINGER/ PAP

Epidemia eboli w Demokratycznej Republic Konga

W Demokratycznej Republice Konga epidemia eboli wciąż się rozwija, zarażając coraz więcej osób. Według najnowszych danych rządowych, liczba zakażeń wynosi obecnie 3200, a 1405 osób zmarło. Wirus przenosi się przez kontakt z krwią i wydzielinami zakażonych, co czyni go wyjątkowo niebezpiecznym.

Trudności w opanowaniu epidemii

Obecna epidemia jest szczególnie trudna do opanowania ze względu na szczep wirusa bundibugyo, na który nie ma jeszcze dostępnej szczepionki. Światowa Organizacja Zdrowia podkreśla, że rzeczywista skala epidemii może być większa niż wskazują oficjalne dane, głównie z powodu ograniczonego dostępu do niektórych regionów z powodu konfliktów.

Międzynarodowe wysiłki w walce z wirusem

Tedros Adhanom Ghebreyesus, szef Światowej Organizacji Zdrowia, poinformował o rozpoczęciu testów bezpieczeństwa nowej szczepionki ChAdOx1 przez Uniwersytet Oksfordzki. Dodatkowo, na początku lipca rozpoczęto badania kliniczne dwóch metod leczenia, które mają na celu pomoc w walce z wirusem. Mimo tych działań, epidemia rozwija się szybciej niż wcześniejsze, co może prowadzić do tragicznych skutków.

Nie żyje młode małżeństwo z Puław. On zabił ją, a potem siebie?