Dziś w Genewie negocjacje między Iranem a USA. Obie strony dają pokaz siły militarnej
Stany Zjednoczone zwiększają obecność wojskową na Bliskim i Środkowym Wschodzie przed zaplanowaną na wtorek rundą rozmów z Iranem w Genewie – poinformowała w poniedziałek stacja CNN. Jeśli rozmowy zakończą się fiaskiem, Donald Trump może wydać rozkaz uderzenia. Z relacji CNN wynika, że część amerykańskich zasobów lotniczych stacjonujących dotąd w Wielkiej Brytanii, w tym samoloty tankujące i myśliwce, jest przenoszona coraz bliżej regionu. Do tego dochodzi rozmieszczanie dodatkowych systemów obrony powietrznej. W ostatnich tygodniach amerykańskie samoloty transportowe przewoziły sprzęt wojskowy do Jordanii, Bahrajnu i Arabii Saudyjskiej. W piątek wiele myśliwców uzyskało zgodę na wlot w przestrzeń powietrzną Jordanii. CNN, powołując się na zdjęcia satelitarne, podała, że od 25 stycznia w bazie Muwaffaq Salti stacjonuje 12 amerykańskich myśliwców F-15.
Na wodach regionu operuje już grupa uderzeniowa lotniskowca USS „Abraham Lincoln”, a w kierunku Bliskiego Wschodu zmierza grupa uderzeniowa USS „Gerald Ford”. Potencjalnymi celami mogłyby być nie tylko instalacje związane z irańskim programem nuklearnym, ale także obiekty wojskowe, w tym siedziba Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Rozmówcy CNN twierdzą, że USA i Izrael omawiają możliwość wspólnych operacji. Równolegle trwają działania dyplomatyczne. Na początku miesiąca Waszyngton i Teheran wznowiły – za pośrednictwem Omanu – rozmowy o umowie nuklearnej. Po pierwszej rundzie 6 lutego w Maskacie obie strony deklarowały gotowość do dalszych negocjacji. Kolejna ma odbyć się dziś, we wtorek 17 lutego w Genewie.
Iran zaczyna manewry w rejonie cieśniny Ormuz. Ma ona strategiczne znaczenie dla handlu ropą
Prezydent Trump w ostatnich tygodniach wielokrotnie ostrzegał Iran przed konsekwencjami braku porozumienia, w tym możliwością użycia siły. Teheran zapowiada, że w razie ataku odpowie uderzeniem w amerykańskie instalacje w regionie. Według agencji Reutera siły zbrojne USA przygotowują się także na scenariusz długotrwałej, wielotygodniowej operacji. Tymczasem irańskie media poinformowały w poniedziałek o rozpoczęciu manewrów marynarki wojennej Strażników Rewolucji w cieśninie Ormuz – kluczowym szlaku dla światowego handlu ropą i gazem.
Czemu Trump grozi wojną Iranowi?
Donald Trump od miesięcy grozi Iranowi wojną. Jako pretekst wymieniane są po pierwsze irański program nuklearny - według Teheranu cywilny i pokojowy, według Waszyngtonu wojskowy, a po drugie krwawe rozprawianie się przez ajatollahów z protestami, jakie wybuchły tej na przełomie 2025 i 2026 roku w Iranie. Iran o organizację tych protestów oskarża Izrael i USA. W manifestacjach śmierć poniosły tysiące ludzi, niektóre źródła (np Iran International) podają nawet, że zabito 35 tysiące manifestantów. Trump stwierdził jednak, że wstrzymuje rozkazy do ataku, bo Iran jego zdaniem przestał zabijać demonstrantów. Ogłosił to, gdy odwołano egzekucję 800 zatrzymanych, ale jednocześnie organizacje mające siedziby na zachodzie podawały alarmujące liczby zabitych. Iran i cieśnina Ormuz są kluczowe dla światowego handlu ropą, a reżim ajatollahów jest uznawany przez Izrael - głównego sojusznika USA - za wroga numer jeden.