Chiński J-20 dla Iranu? Ten gest dyplomatyczny wywołał lawinę spekulacji

2026-02-12 11:57

Chiński dyplomata przekazał irańskiemu dowódcy model supernowoczesnego myśliwca J-20, co analitycy odbierają jako coś znacznie więcej niż kurtuazję. Czy Pekin rzeczywiście planuje dozbroić Iran w technologię stealth, rzucając otwarte wyzwanie Stanom Zjednoczonym?

Chiński dyplomata wręczył generałowi Hamidowi Vahediemu, dowodzącemu Siłami Powietrznymi Islamskiej Republiki Iranu, model myśliwca Chengdu J-20. Fotografie uwieczniające ten moment błyskawicznie obiegły serwisy informacyjne, rodząc pytania o rzeczywiste intencje Pekinu. Choć oficjalne komunikaty milczą na temat kontraktów, portal DefenceSecurityAsia interpretuje to zdarzenie jako sygnał nadchodzącego, historycznego przełomu w relacjach wojskowych obu państw.

Warto odnotować szerszy kontekst aktywności Pekinu w regionie. Podczas targów World Defence Show Chińczycy intensywnie promowali swoje konstrukcje lotnicze, w tym modele J-10CE i J-35A, a także bezzałogowce. O ile drony z serii Wing Loong czy CH-4 znajdują nabywców w Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, o tyle sprzedaż załogowych myśliwców napotyka na bariery. Jak zauważa The South China Morning Post, sytuacja polityczna wciąż utrudnia Chinom znalezienie bliskowschodnich klientów na ich zaawansowane samoloty bojowe.

Geopolityczne trzęsienie ziemi: Co oznaczałaby sprzedaż J-20?

Ewentualne potwierdzenie spekulacji o transferze myśliwców piątej generacji J-20 do irańskiej armii diametralnie zmieniłoby układ sił na Bliskim Wschodzie. Taki ruch ze strony Pekinu byłby jednoznacznym złamaniem amerykańskich sankcji nałożonych na dostawy broni do Teheranu. Farzin Nadimi z Washington Institute podkreśla, że taka transakcja zasygnalizowałaby gotowość Chin do otwartego podważania restrykcji narzucanych przez Waszyngton. Byłby to dowód na to, że budowanie strefy wpływów jest dla Pekinu ważniejsze niż poprawne relacje z Zachodem.

Dla irańskiego lotnictwa, przetrzebionego po konfliktach z Izraelem, pozyskanie maszyn w technologii stealth stanowiłoby skok cywilizacyjny. Obecnie flota powietrzna Iranu opiera się na przestarzałych konstrukcjach pamiętających czasy sprzed rewolucji islamskiej, takich jak amerykańskie F-4, F-5 czy F-14. Choć w tle trwają prace nad dostawami rosyjskich maszyn, sytuacja jest skomplikowana. Według dokumentów ujawnionych przez portal United24, Rosja produkuje obecnie 16 myśliwców Su-35 dla Iranu, a całe zamówienie może opiewać na 48 sztuk. Na razie jednak do Teheranu dotarły jedynie śmigłowce Mi-28NE, które łatwiej przetransportować w tajemnicy.

Potencjalna obecność chińskich myśliwców w Iranie ostatecznie zakończyłaby erę amerykańskiego monopolu na technologię stealth. Chiny, dotychczas pilnie strzegące tajemnic konstrukcyjnych J-20, mogą zmieniać swoją politykę eksportową, udostępniając zaawansowane uzbrojenie państwom wrogo nastawionym do USA.

Ropa za myśliwce: Ekonomiczne tło potencjalnej transakcji

Iran, borykający się z problemami finansowymi wywołanymi izolacją gospodarczą, posiada atut, na którym zależy Chinom – surowce energetyczne. Pekin jest kluczowym partnerem handlowym Teheranu, odbierając nieoficjalnymi kanałami ponad 80% irańskiego eksportu ropy naftowej. Fundamentem tej wymiany jest podpisany w 2021 roku 25-letni pakt o współpracy strategicznej. Mechanizm barterowy „ropa za broń” jest prawdopodobnie wykorzystywany przy rozliczeniach za inne systemy uzbrojenia, w tym technologie rakietowe i drony.

Chiny zaczynają wchodzić do Iranu i go chronić

Według doniesień Modern Diplomacy, od początku 2026 roku chińskie wsparcie dla Teheranu weszło na nowy poziom. Współpraca obejmuje nie tylko tradycyjne sfery wojskowe, ale także cyberbezpieczeństwo i wywiad. Pekin wdraża w Iranie własne, zamknięte systemy informatyczne, mające zastąpić technologie zachodnie i uszczelnić kraj przed cyberatakami. Co więcej, Chiny pomagają w odbudowie irańskiej obrony przeciwlotniczej, dostarczając zaawansowane radary YLC-8B zdolne do wykrywania maszyn stealth, jednak dowodów na dostarczenie ciągle brak.

Eksperci wskazują również na aktywność chińskiego kontrwywiadu. Od stycznia bieżącego roku tzw. Chińskie Biuro Dziewiąte ma wspierać Irańczyków w walce z infiltracją ze strony Mossadu i CIA, po serii poważnych naruszeń bezpieczeństwa w latach 2025–2026. Jednocześnie, jak donosi Times of India, chińska marynarka wojenna zwiększyła swoją obecność w Zatoce Omańskiej. Wysłanie niszczycieli typu 055 i 052D interpretowane jest jako próba monitorowania działań USA i zapewnienia wsparcia wywiadowczego sojusznikowi.

Spekulacje a rzeczywistość

Należy jednak zachować chłodny dystans – przekazanie makiety to wciąż jedynie gest dyplomatyczny, a nie podpisany kontrakt. W przeszłości pojawiały się już doniesienia o rzekomym zainteresowaniu Iranu chińskimi myśliwcami J-10C, które ostatecznie nie znalazły potwierdzenia w faktach. Obecna aura tajemnicy jest korzystna dla obu stolic, gdyż wprowadza element niepewności. Jednak sprzedaż J-20 wiązałaby się dla Chin z potężnym ryzykiem wizerunkowym – ewentualne zestrzelenie tej maszyny w konflikcie zbrojnym mogłoby podważyć mit o chińskiej technologi. 

ILA 2024 - F-35
Portal Obronny SE Google News