Ameryka chce rozpadu NATO? Ambasador zabrał głos

2026-02-10 9:39

To nieprawda, że obecna polityka Stanów Zjednoczonych jest wielkim zagrożeniem dla świata i że Waszyngton za czasów Donalda Trumpa dąży do demontażu NATO - zapewniał w Berlinie ambasador USA przy NATO Matthew Whitaker. „Całkowicie odrzucam wszystko, co właśnie usłyszałem. Nie widzę świata w stanie zniszczenia. Nie próbujemy niczego zniszczyć, ale sprawić, by system był zrównoważony i funkcjonalny” - powiedział ambasador, odnosząc się do nowego raportu Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa.

Prezydent Donald Trump

i

Autor: AKPA/ AKPA

USA odrzucają raport Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. Ambasador przy NATO: „Nie demontujemy Sojuszu”

Stany Zjednoczone stanowczo odrzucają tezy zawarte w najnowszym raporcie Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa (MSC), według których największe zagrożenie dla obecnego porządku międzynarodowego pochodzi dziś „z wewnątrz” Zachodu, przy czym autorzy raportu mają na myśli politykę obecnej administracji USA. Ambasador Stanów Zjednoczonych przy NATO Matthew Whitaker zapewnił, że Waszyngton nie ma zamiaru demontować Sojuszu Północnoatlantyckiego ani podważać globalnego ładu, lecz dąży do „zrównoważenia obciążeń” między sojusznikami. Whitaker odnosił się bezpośrednio do raportu MSC zatytułowanego „W trakcie niszczenia”, opublikowanego w poniedziałek.

ZOBACZ TEŻ: Szef NATO o Europie bez złudzeń. "Niech marzy dalej"

Autorzy raportu MSC stawiają tezę, zgodnie z którą świat wszedł w epokę „polityki kuli wyburzeniowej”, w której zamiast stopniowych reform dominuje destrukcja dotychczasowych mechanizmów. W tym ujęciu największym problemem nie są dziś wyłącznie Rosja czy Chiny, lecz zmiana podejścia samych Stanów Zjednoczonych do sojuszy, instytucji i reguł, które przez dekady same współtworzyły. „Najbardziej wyrazistym spośród tych, którzy obiecują uwolnić swój kraj od ograniczeń dotychczasowego porządku i odbudować silniejsze i bogatsze państwo, jest obecna administracja USA” – czytamy w raporcie. 

"Nie chodzi o wycofanie się z sojuszu, ale o to, by NATO działało tak, jak zakładano"

Matthew Whitaker kategorycznie odrzucił te wnioski. Jak podkreślił, Stany Zjednoczone nie zamierzają wycofywać się z NATO ani go osłabiać. Jego zdaniem celem Waszyngtonu jest dokładnie odwrotne działanie. "To pierwsza rzecz, którą odrzucam. Staramy się wzmocnić NATO. Nie chodzi o wycofanie się z sojuszu, ale o to, by NATO działało tak, jak zakładano – jako sojusz 32 silnych i wyposażonych w realne zdolności państw" – powiedział. „Całkowicie odrzucam wszystko, co właśnie usłyszałem. Nie widzę świata w stanie zniszczenia. Nie próbujemy niczego zniszczyć, ale sprawić, by system był zrównoważony i funkcjonalny” - stwierdził ambasador, odnosząc się do raportu.

Sonda
Czy popierasz decyzję o wzmocnieniu obecności wojsk NATO w Polsce?
Słynne teksty polityków! Tego nie da się zapomnieć. Znasz wszystkie?
Pytanie 1 z 10
"Planeta nam się po prostu spali"
MILLER USPOKAJA: ROSJA NAS NIE ZAATAKUJE. NATO GWARANTUJE BEZPIECZEŃSTWO
Źródło: Ameryka chce rozpadu NATO? Ambasador zabrał głos