Parry i Mertens zagrają o główne trofeum
Francuzka Diane Parry zajmuje obecnie 50. pozycję w światowym rankingu tenisistek. W meczu półfinałowym pokonała rozstawioną z numerem piątym Amerykankę Ann Li wynikiem 7:6 (9-7), 6:4. Był to ich trzeci bezpośredni pojedynek na światowych kortach. Zanotowała tym samym drugie zwycięstwo nad wyżej notowaną rywalką. Mająca zaledwie 23 lata zawodniczka po raz pierwszy w swojej sportowej karierze awansowała do finału imprezy cyklu WTA.
Jej przeciwniczką w finale będzie doświadczona Elise Mertens, która gra w Meksyku z numerem drugim. Belgijska zawodniczka plasuje się aktualnie na 24. miejscu w globalnym zestawieniu. W swoim starciu półfinałowym wygrała z Czeszką Nikolą Bartunkovą 1:6, 6:4, 6:2. Zawodniczki te zmierzyły się ze sobą w oficjalnym meczu po raz trzeci. W tych spotkaniach wyżej sklasyfikowana tenisistka odniosła swoje drugie zwycięstwo.
Jak poradziły sobie polskie zawodniczki?
Trzydziestoletnia Elise Mertens ma na swoim koncie dziesięć tytułów singlowych oraz dwadzieścia cztery deblowe. Sobotni finałowy mecz będzie trzecim pojedynkiem pomiędzy tenisistką z Belgii oraz młodą Francuzką. Do tej pory obie świetne zawodniczki wygrały po jednym bezpośrednim spotkaniu. Belgijka w przeszłości dotarła na najwyższe w karierze dwunaste miejsce w rankingu, a teraz zagra w swoim szesnastym finale w singlu. Turniejowe zmagania przyciągają uwagę kibiców z całego świata.
W rywalizacji singlowej wzięła udział Polka Maja Chwalińska. Rozstawiona z numerem trzecim tenisistka miała na otwarcie wolny los, jednak w kolejnej rundzie uległa Amerykance Alycii Parks 6:3, 2:6, 2:6. Polska zawodniczka odpadła również w ćwierćfinale gry podwójnej. Występowała w tym turnieju u boku austriackiej tenisistki Sinji Kraus. Katarzyna Piter oraz grająca z nią Indonezyjka Janice Tjen także zakończyły zmagania deblowe na etapie ćwierćfinałowym.