Zacięty bój i awans polskiego tenisisty
W piątek Hubert Hurkacz rozegrał emocjonujące spotkanie drugiej rundy chińskich zawodów. Jego przeciwnikiem był sklasyfikowany na 58. pozycji w rankingu ATP utalentowany Francuz Arthur Gea. Pojedynek od samego początku był bardzo wyrównany i obfitował w niezwykle długie wymiany. W dwóch pierwszych setach żaden z graczy nie zdołał przełamać serwisu rywala, co skutkowało koniecznością rozegrania zaciętych tie-breaków. Ostatecznie pierwsza partia padła łupem 29-letniego wrocławianina, natomiast w drugiej lepszy okazał się jego o osiem lat młodszy oponent.
Losy całego sportowego widowiska rozstrzygnęły się w trzecim secie, w którym dominacja Polaka była już bardzo wyraźna. Od stanu remisowego 2:2 wyżej notowany w światowym zestawieniu tenisista wygrał aż cztery gemy z rzędu. Ostatecznie zamknął on piątkowe spotkanie wynikiem 7:6 (7-5), 6:7 (5-7), 6:2 na swoją korzyść. Cała wyczerpująca rywalizacja na kortach twardych trwała łącznie dwie godziny i dwadzieścia siedem minut. Wcześniej, podczas pojedynku w pierwszej rundzie, polski gracz wyeliminował Amerykanina Learnera Tiena rezultatem 5:7, 6:3, 6:4.
Z kim zagra Hubert Hurkacz w ćwierćfinale?
Awans do najlepszej ósemki azjatyckiego turnieju oznacza kolejne niezwykle poważne wyzwanie dla polskiego gracza. W ćwierćfinale rywalem wrocławianina będzie Karen Chaczanow, który aktualnie zajmuje 26. miejsce w rankingu ATP. Rosyjski zawodnik prezentuje w obecnych zawodach wysoką formę i z pewnością postawi trudne warunki na korcie. Obaj czołowi tenisiści mieli już wcześniej okazję spotkać się na zawodowych arenach, choć miało to miejsce w odległej przeszłości. Zgromadzeni na trybunach kibice spodziewają się niezwykle interesującego oraz wyrównanego widowiska sportowego.
Dotychczasowa historia rywalizacji obu doświadczonych zawodników ogranicza się do zaledwie jednego oficjalnego starcia. Rosjanin odniósł zwycięstwo w ich jedynym bezpośrednim pojedynku, który rozegrano prawie siedem lat temu w Wiedniu. Dla 29-letniego Polaka, zajmującego obecnie 41. lokatę w globalnym zestawieniu, będzie to doskonała okazja do cennego rewanżu na korcie. Z kolei wyeliminowany w piątek Francuz Arthur Gea w poprzedniej rundzie zdołał pokonać reprezentanta gospodarzy, Chińczyka Zhizhena Zhanga. Zwycięzca nadchodzącego meczu z udziałem wrocławianina zapewni sobie awans do półfinału turnieju ATP 500.