Szymon Marciniak na MŚ 2026. Pozostało tylko sześć meczów

Szymon Marciniak na MŚ 2026 nie został wyznaczony do sędziowania dwóch pierwszych spotkań ćwierćfinałowych. Oznacza to, że Szymon Marciniak ma szansę na poprowadzenie zaledwie jednego z sześciu pozostałych starć mistrzostw świata. Do tej pory polski arbiter sędziował na tym turnieju tylko dwa mecze fazy grupowej.

Ręka sędziego pokazującego czerwoną kartkę na boisku. O szansach Szymona Marciniaka na MŚ przeczytasz w Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Ręka sędziego piłkarskiego pokazująca czerwoną kartkę na boisku.

Ćwierćfinały MŚ bez udziału polskiego sędziego

Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej ogłosiła obsadę sędziowską pierwszych meczów ćwierćfinałowych. Czwartkowe spotkanie pomiędzy reprezentacją Francji a Marokiem poprowadzi Argentyńczyk Facundo Tello. Z kolei w piątkowym starciu Hiszpanii z Belgią rozjemcą będzie Anglik Michael Oliver. Obaj arbitrzy pochodzą z krajów, które nadal uczestniczą w prestiżowym turnieju. Brak polskiej drużyny na tym etapie mistrzostw świata miał być dodatkowym atutem dla naszego arbitra.

Decyzja władz światowego futbolu oznacza, że do końca mundialu pozostało zaledwie sześć spotkań. W puli znajdują się dwa pozostałe ćwierćfinały, oba półfinały, mecz o trzecie miejsce oraz finał. To właśnie w tych decydujących starciach 45-letni sędzia z Płocka może otrzymać swoją szansę. Podczas mistrzostw świata na liniach pomagają mu asystenci Tomasz Listkiewicz i Adam Kupsik. Dotychczas polski zespół sędziowski poprowadził grupową rywalizację Argentyny z Algierią (3:0) oraz Iranu z Egiptem (1:1).

Czy Polak poprowadzi finał mistrzostw świata?

Podczas spotkania Argentyny z Algierią doszło do bardzo spornej sytuacji na boisku. Sędziowie oraz zespół VAR nie zareagowali, gdy Lionel Messi nadepnął na łydkę Aissy Mandiego. Algierska federacja złożyła oficjalną skargę do FIFA, domagając się dokładnych wyjaśnień. W piśmie wskazano również na brak reakcji na uderzenie łokciem w twarz Ibrahima Mazy przez Alexisa Mac Allistera. Za analizę wideo w tym zaciętym pojedynku odpowiadał asystent VAR Tomasz Kwiatkowski.

Zupełnie inaczej oceniono pracę polskiego sędziego w emocjonującej rywalizacji Iranu z Egiptem. Szymon Marciniak zebrał bardzo dobre recenzje za słuszną interwencję po analizie wideo w doliczonym czasie gry. Nie uznał wtedy bramki Shojy Khalilzadeha z powodu spalonego, co ostatecznie pozbawiło Irańczyków awansu. Warto przypomnieć, że cztery lata wcześniej w Katarze sędzia z Płocka również był oszczędzany przed finałem i czekał 15 dni na kolejny mecz. Obecnie w swoim wielkim dorobku ma łącznie siedem spotkań na mundialach, pięć na mistrzostwach Europy oraz finał Ligi Mistrzów.