Udany początek Realu Madryt
Spotkanie 2. kolejki hiszpańskiej ekstraklasy piłkarskiej rozpoczęło się bardzo dobrze dla zespołu ze stolicy Hiszpanii. Real Madryt objął prowadzenie już w 9. minucie meczu, kiedy to precyzyjnym strzałem głową popisał się Jude Bellingham, wykorzystując znakomite dośrodkowanie Ardy Gulera.
Mimo wyraźnej przewagi "Królewskich" w posiadaniu piłki, gospodarze nie zamierzali się poddawać. Po około trzydziestu minutach gry Espanyol doprowadził do remisu za sprawą celnego uderzenia Alexa Calatravy z obrębu pola karnego, który nie dał szans bramkarzowi z Madrytu.
Dramatyczna końcówka meczu z Espanyolem
W drugiej połowie przewaga Realu Madryt nadal była widoczna, lecz doskonała postawa Marko Dmitrovicia w bramce gospodarzy długo utrzymywała remis. Dopiero w 90. minucie spotkania rezerwowy Carlos Espi pokonał serbskiego golkipera, zapewniając gościom upragnione trzy punkty i zwycięstwo 2:1.
Mecz ten był szczególny dla trenera Jose Mourinho, który po raz drugi objął stery w madryckim zespole. Portugalczyk prowadził Real w latach 2010-2013, zdobywając wówczas mistrzostwo, Puchar oraz Superpuchar Hiszpanii. W niedzielę do gry wejdzie również FC Barcelona, która zmierzy się z Elche – z Wojciechem Szczęsnym na ławce rezerwowych.