PSG triumfuje w spektakularnym meczu Ligi Mistrzów. 9 bramek w 70 minut! [ZDJĘCIA]

2026-04-29 9:32

Paris Saint-Germain odnosi zwycięstwo nad Bayernem Monachium w pierwszym półfinale Ligi Mistrzów, wygrywając 5:4 w emocjonującym spotkaniu. Trener Luis Enrique podkreślał niezwykłe tempo meczu, a rewanż w Monachium zapowiada się równie pasjonująco.

PSG zapewniło sobie przewagę nad Bayernem

W pierwszym półfinale Ligi Mistrzów, Paris Saint-Germain zdołało pokonać Bayern Monachium 5:4, co zapewniło im przewagę przed rewanżem. Choć drużyna prowadzona przez Luisa Enrique prowadziła już 5:2, Bayern nie poddał się i zdołał zmniejszyć różnicę dzięki bramkom Dayota Upamecano i Luisa Diaza.

„Nigdy wcześniej nie widziałem meczu z takim rytmem. Trzeba pogratulować przeciwnikom. Kiedy prowadziliśmy 5:2, rywale podejmowali mnóstwo ryzyka. To drużyna z najwyższej półki. Było ciężko i rewanż też taki będzie. Trzeba się tym cieszyć i zdawać sobie sprawę, że to dopiero trzecie spotkanie, które oni przegrali w tym sezonie” – powiedział trener PSG w rozmowie z Canal Plus, cytowany na stronie UEFA.

Luis Enrique nie krył zadowolenia z wyniku, choć przyznał, że gra była niezwykle intensywna. „Jesteśmy bardzo szczęśliwi i myślę, że zasłużyliśmy na zwycięstwo. Ale zasłużyliśmy też na remis, a nawet zasłużylibyśmy na... porażkę, bo ten mecz był niesamowity” – dodał trener. Dwie z pięciu bramek dla PSG zdobył Ousmane Dembele, co znacząco przyczyniło się do sukcesu drużyny.

Emocje towarzyszyły zawodnikom, trenerom i kibicom

Spotkanie pełne było emocji, a obie drużyny były zdeterminowane, by atakować. „Spotkały się drużyny, które chcą atakować. To półfinał Ligi Mistrzów UEFA. Wiemy, że Bayern jest czołową drużyną, ale my również. Jesteśmy zadowoleni z wyniku, chociaż prowadziliśmy 5:2. Pod koniec trochę osłabliśmy. To był nieprawdopodobny mecz i teraz jedziemy do Monachium z nadzieją na awans” – stwierdził jeden z gwiazdorów PSG.

Jakie są nadzieje Bayernu przed rewanżem?

Bayern, mimo że przegrał, nie traci nadziei przed rewanżem. Tego dnia drużyną nie mógł kierować z ławki Vincent Kompany, który pauzował za kartki, a jego miejsce zajął Aaron Danks. Po meczu Kompany podzielił się swoimi przemyśleniami.

„Była dzisiaj energia. Cierpieliśmy, ale też byliśmy groźni. Normalnie pięć bramek straconych na wyjeździe w półfinale Ligi Mistrzów oznacza odpadnięcie. Ale patrząc na okazje, które stworzyliśmy, mogliśmy strzelić więcej goli niż cztery. I to musi nam dać wiarę w rewanżu” – przyznał Kompany w rozmowie z Amazon Prime.

Co czeka nas w kolejnych meczach Ligi Mistrzów?

W nadchodzących dniach emocje sięgną zenitu, gdy Atletico Madryt zmierzy się z Arsenalem Londyn. Rewanże w półfinałach Ligi Mistrzów zaplanowano na 5 i 6 maja, co z pewnością dostarczy kibicom kolejnych niezapomnianych chwil.

Źródło PAP.

Piotr Protasiewicz po meczu GKM - Sparta. Szczere słowa menedżera po porażce ekipy z Wrocławia